Kacha ja tez tak mialam ze myslalam o problemach, i wtedy nic nie wychodzilo, az ktoregos dnia mysle sobie nie....dzisiaj pelen luz co ma byc to bedzie korzystam z przyjemnosci i nie zamierzam sie niczym zamartwiac tylko totalny luz....i wlasnie wtedy sie udalomegan no to Ty już coraz bliżej chwili prawdy.Ja mam cykle 26, 27 dniowe. Dziś 16 dc. U nas praktycznie to mój m się starał, bo na mnie żeby żółnierzyki nie pouciekały, orgazm miał, mimo że też był już zmęczony, a ja tylko raz zaskoczyłam i każdy kolejny numerek totalnie nic.Jakaś taka obojętność mi się włączyła.Fakt że opryszczka mi wyszła pod nosem to nawet całować się nie mogliśmy.No i cały czas myślałam o tym zębie, pracy i innych problemach-jakoś nie umiałam się wyluzować.