reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

reklama
Dziewczyny które maja juz przynajmniej jedno dziecko, mam pytanie. Czy mącie czasami takie.mysli ze boicie sie jak to bedzie jak bedzie drugie? Czy będziecie je tak samo kochać? Ja moja córkę kocham nad życie, jest dla mnie najważniejsza. Boje się ze drugiego dziecka tak nie pokocham. Chociaż nie wiem czy to możliwe bo podobno milosc sie mnozy:) boje się ze to drugie dziecko będzie poszkodowane. Chce kochać tak samo ale boje się ze tak nie będzie i będę je krzywdzila...
 
Dziewczyny które maja juz przynajmniej jedno dziecko, mam pytanie. Czy mącie czasami takie.mysli ze boicie sie jak to bedzie jak bedzie drugie? Czy będziecie je tak samo kochać? Ja moja córkę kocham nad życie, jest dla mnie najważniejsza. Boje się ze drugiego dziecka tak nie pokocham. Chociaż nie wiem czy to możliwe bo podobno milosc sie mnozy:) boje się ze to drugie dziecko będzie poszkodowane. Chce kochać tak samo ale boje się ze tak nie będzie i będę je krzywdzila...
Ja się boję czy dam radę fizycznie i psychicznie, ale o miłość się nie boję. Dla mnie synek był prawdziwa miłością od pierwszego wejrzenia. W momencie jak go zobaczylam spłynęła na mnie i przygniotła tak że zaczęłam płakać. Jestem pewna że z drugim będzie tak samo.

Napisane na SM-G531F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dziewczyny które maja juz przynajmniej jedno dziecko, mam pytanie. Czy mącie czasami takie.mysli ze boicie sie jak to bedzie jak bedzie drugie? Czy będziecie je tak samo kochać? Ja moja córkę kocham nad życie, jest dla mnie najważniejsza. Boje się ze drugiego dziecka tak nie pokocham. Chociaż nie wiem czy to możliwe bo podobno milosc sie mnozy:) boje się ze to drugie dziecko będzie poszkodowane. Chce kochać tak samo ale boje się ze tak nie będzie i będę je krzywdzila...
Miałam takie obawy w drugiej ciąży. Ze nie będę umiała kochać drugiego dziecka tak jak pierwszego. Ale wszystko minęło z chwilą kiedy ujrzalam moja córcie. Kocha się tak samo mocno drugie dziecko jak i pierwsze.
 
Ja nie boję się o m miłość, ale o to że mój synek będzie czuł się pokrzywdzony, odrzucony, gorszy. Wiadomo, że niemowlę nosimy, wszyscy się nim zachwycają, odwiedzają, przynoszą prezenty. Moja miłość do synka się nie zmniejszy, będę go o tym zapewniać każdego dnia jak do tej pory, ale mimo to boję się, że będzie czuł się mniej kochany i skrzywdzony. [emoji17]
 
hej, w ciagu dnia nie mialam kiedy napisac, bo zawzielam sie, ze ze zrobie inwenture, mialam isc w srode na l4, ale pojde do piatku do pracy,dwa dni roznicy nie robia mi :) a robie tak, poniewaz pewna cudowna instytucja moze sie dowalic, ze co do dnia po skonczeniu danej umowy ide na l4, w poniedzialek i wtorek za tydzien pojade do pracy na 2-3 godzinki jak sie wyspie a w przyszla srode jade po l4 :D takze bajka!!!
 
reklama
Hejka! Co do miłości do dzieci to wydaje mi się że jak już mogłoby zdarzyć się odwrotnie, to drógie bardziej kochane. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć że kocham swoje dzieci tak samo mocno ale każde w nieco inny sposób.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry