Dzień dobry Wszystkim...
"Dobry" to słowo nie na miejscu o tej godzinie, przy wstawaniu o 3:30 po 3 godzinach snu... Przez ostatnie wydarzenia /praca, wkręcanie sobie ciągle że zaskoczę w tym miechu.../ nie mogę zasnąć.
Jestem niewyspana, rozdrażniona i nie mogę się ogarnąć. Wszystko mnie wkurza. Godzinna jazda tramwajem do pracy doprowadza mnie do szału. Ja nie wiem, czy ja jestem nienormalna, ale jak można się tak zawiesić, żeby z zamiłowaniem zżerać swoje gile? Powinnam mieć klapki na oczy jak kuń!!! No dobra, jak kobyłka!!!
Albo inny przypadek. Wysmarkuje nos, po czym otwiera chusteczkę i ogląda co tam kur...a jest? Ja pierd....ę!!! Złoto, kur..., złoto!!!
Coś czuje, że to będzie ciężki dzień