Niestety nie pociesze cię, ale rzadko, które dziecko po tyg zmienia podejście do żłobka , Igor chodzi trzeci tydzień i oddaje go płaczącego, potrafi budzić się z krzykiem, jak przychodzę po niego to też płacze myślę, że to kwestia wylania swoich "żali"...
Nie jest kolorowo myślę, że większość oddaje do żłobka bo musi i nie ma wyjścia, ja podchodzę do tego zadaniowo muszę pracować, a Igor musi chodzić do żłobka taka kolej rzeczy, w przedszkolu było by podobnie z tego co opowiadają znajomi, te dzieci to nadal maluszki przywiązane do mamy "spódniczki"

ja jestem w stałym kontakcie z Paniami, one też robią wszystko żeby Igor się zaaklimatyzował, często przytulają i trzymają na kolanach

A co do ceny no to cóż chciałabym tyle płacić, u nas to koszt około tysiąca złotych i żadnych dopłat nie mamy :/
Jaki już duży Filipek :*
Zobacz załącznik 1244100