Ja też liczę na to że się uda. U mnie w rodzinie nikt nie miał nigdy problemu z zajściem. Każdy mi mówi że to w głowie siedzi i dlatego się nie udaje. Narzeczony namawia mnie ostatnio na badania w klinice niepłodności, ale.. Wiem że to głupie, nawet bardzo.. Ale ja się po prostu boję że coś wyjdzie nie tak
a już jakiś czas po prostu odpuściłam i nie myślałam o tym czy się uda czy nie. Ale wystarczy jedna osoba która zacznie mówić że może tym razem i już w głowie zaczyna coś świtać,a zaraz rozczarowanie 