coca
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 20 Sierpień 2020
- Postów
- 11 051
A czy długa pierwsza faza cyklu może wpływać a jakość pęcherzyka? No bo skoro one tak wolno rosną to coś musi być nie tak...
Niestety nie wiem, o to byś musiała zapytać najlepiej lekarza.
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
A czy długa pierwsza faza cyklu może wpływać a jakość pęcherzyka? No bo skoro one tak wolno rosną to coś musi być nie tak...
Ale to był ginekolog z prywatnej praktyki, z NFZ czy z kliniki leczenia niepłodności? Bo z doświadczenia wiem, że Ci z kliniki często lecą taśmowo i chcą szybko przejść do inseminacji. A jak argumentował swoją propozycję?Lekarz też tak powiedział ale bardziej zmartwiło mnie to że on już wspomina o imseminacji.....![]()
Tak, może tak być. Ja tak mam, czasem śluz płodny idealnie się wstrzeli w owulację, jest go dużo i przypomina białko jaja kurzego, a na przykład w tym cyklu nie miałam w ogóle śluzu a owulacja potwierdzona na monitoringuHej dziewczyny [emoji4] mam do was pytanie bo u mnie akurat teoretycznie czas owu, wynikający z terminu, nie robiłam testów. I tak się zastanawiam, bo w sumie to w żaden sposób tego nie czuję. Nigdy nie mialam żadnych boli brzucha, kłucia itd, czasem tylko sypało mnie na twarzy i czasem czułam się bardziej wilgotno. A dziś np totalnie bez różnicy. Czy zdarza się, żeby wystąpiła owu a np śluz się jakoś szczególnie nie wzmógł/zmienił? [emoji848]
I uprzedzając - tak, wiem, że jednoznaczną odpowiedź może dać tylko monitoring, a wspomoc jakkolwiek testy, ale nie robiłam. Więc pytam was czysto teoretycznie.
To jest ośrodek leczenia niepłodności. Mój mąż ma słabe nasienie a ja jak widać problemy z owulacją. Ale żeby aż tak szybko proponować inseminacje to trochę slabe. Oczywiście, że się nie zgodzę bo w sumie długo się nie staramy.Ale to był ginekolog z prywatnej praktyki, z NFZ czy z kliniki leczenia niepłodności? Bo z doświadczenia wiem, że Ci z kliniki często lecą taśmowo i chcą szybko przejść do inseminacji. A jak argumentował swoją propozycję?
Ja czułam, że miałam owu po bólu jajnika, a śluz taki sobie, bo akurat brałam leki na pseudoefedrynie.Tak, może tak być. Ja tak mam, czasem śluz płodny idealnie się wstrzeli w owulację, jest go dużo i przypomina białko jaja kurzego, a na przykład w tym cyklu nie miałam w ogóle śluzu a owulacja potwierdzona na monitoringuInnych objawów typu kłucie jajnika czy bolące piersi też nie miałam w tym cyklu
Kłucie po lewej czy prawej stronie podbrzusza to też niekoniecznie musi być ból jajnika, mogą to być jelita, bardzo często bolała mnie lewa strona i byłam przekonana że to lewy jajnik w czasie owulacji, okazało się, że ten jajnik w ogóle nie jest aktywny a za kłucie były odpowiedzialne jelitaJa czułam, że miałam owu po bólu jajnika, a śluz taki sobie, bo akurat brałam leki na pseudoefedrynie.
Tylko ten ból jest charakterystyczny i kiedyś ginekolog potwierdził moje przypuszczenia na USG. Ale to było jeszcze zanim zaczęliśmy się starać.Kłucie po lewej czy prawej stronie podbrzusza to też niekoniecznie musi być ból jajnika, mogą to być jelita, bardzo często bolała mnie lewa strona i byłam przekonana że to lewy jajnik w czasie owulacji, okazało się, że ten jajnik w ogóle nie jest aktywny a za kłucie były odpowiedzialne jelita![]()
Jasne, nie mówię, że tak nie masz po prostu u mnie się to nie sprawdziłoTylko ten ból jest charakterystyczny i kiedyś ginekolog potwierdził moje przypuszczenia na USG. Ale to było jeszcze zanim zaczęliśmy się starać.