Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Eeee, jakim cudem ginekolog może pomylić macice z jajnikiem?Myślę że zawsze warto sprawdzać jak coś budzi nasze wątpliwości.
Ostatnio ginekolog na monitoringu zachwalał moje piękne i wielkie ciałko żółte i jaka to musiała być niedawno super owulacja.
Tymczasem ja wątpiłam bo znam swój organizm i coś mi nie grało. Dziewczyny również mocno mnie tu przekonywały żeby to jeszcze z kims skonsultować o 4 dni później na kolejnym usg (i po wcześniejszej telewizycie) okazało się, że to nie było ciałko żółte tylko macica [emoji2272]
Ginekolog nie odróżnił macicy od jajnika [emoji2356]
W dodatku pęcherzyk 23 mm i właśnie przygotowywałam się do owulacji
Dzięki wielkie! Przyznaje, ze nie znam Twojej historii, ale z jakiegoś powodu tu jesteś, wiec trzymam tez kciuki za Ciebie!Strasznie mi przykro [emoji3064]
Generalnie mówi się, że jak poronienie następuje "po serduszku" to raczej można wykluczyć czynnik męski, ale czy to zawsze tak jest to nie wiem.
Trzymam kciuki za szybki powrót do życia [emoji110][emoji3590]
Hej, u mnie tez była ciąża pozamaciczna i mnóstwo lekarzy mówiło jak Twój. Aż trafiłam do świetnego profesora który totalnie mnie zaskoczył - powiedział, ze ryzyko ciąży pozamacicznej jest teraz zwiększone, ale niezależnie od tego z której strony będzie owulacja i jego zdaniem bez sensu jest czekać i sprawdzać. Ryzyko takie samo, bo pecherzyki są przechwytywane czasem przez przeciwległe jajowody. Któraś z dziewczyn mi tu napisała, ze miała owulacje po droznej stronie, a zaszła w ciąże pozamaciczna, która ulokowała się w przeciwnym jajowodzieDziewczyny, mam jeszcze jedno pytanko. Jak już pisałam, końcem sierpnia miałam laparoskopię - ciąża w lewym jajowodzie - jajowod zachowany. W piątek byłam u gina, wprawdzie powiedział, ze wszystko się goi spoko, ale ze z tego lewego jajowodu to już nici i ze szczerze, to lepiej by było jakby mi go usunęli, bo tak, to narażam siebie na kolejną pozamaciczna (jeśli byłaby owu z lewego jajnika). Planuje oczywiście na przełomie listopada/grudnia zrobić drożność, ale gin się upiera, ze nawet jeśli okaże się ze lewy jest drożny, to powinnam chodzić na monitoring i jeśli byłaby owu z lewej strony to powinnam taki cykl odpuścić. Co myślicie? Właśnie w ten piątek gin wspomniał, ze mam owu właśnie z tej „ chorej” strony..W sumie z tego co pamietam, to zawsze boli mnie z tej strony właśnie podczas owu i rzadko owocna jest strona prawa. Myślicie ze isc do innego gina i poruszyć ten temat? Przyznaje, ze jestem trochę podłamana i w sumie to nie wiem czy się sugerować tym co mówił, czy mimo wszystko po drożności jak się okaże ze Ok, to się starać i już
?
Rozumiem. Jeśli miałaś taką potrzebę to dobrze zrobiłaś [emoji4] Lekarze niestety są różni, sama w końcu trafiłam na takiego, którego szukałam tylko monitoring będę robić u innego ginekologa skoro on tego nie zaproponował. Tylko jak pójdę i się okaże, że pęcherzyk nie rośnie to będzie mi szkoda, że nie poszłam wcześniej po lek na wzrost. Nie wiem czy lekarz widząc mnie pierwszy raz mi taki przepisze - clo zdaje się. Źle to ujęłam z tymi przykładami, chodziło mi o to, że są pomocne. Ważne żeby szukać przyczyny naszych problemów a nie ufać wszystkiemu co powie dany lekarz. Mój mi przepisuje duphaston od 16dc do 25dc a to ponoć blokuje owulacje. Ale nie znam się do końca, więc trzymam się jego zaleceń. Mam też zrobić ft4, ft3 i poziom witaminy d3, ma znaczenie dzień cyklu i czy się będzie na czczo?
Nie dziękuję za kciuki a za pomoc bardzo dziękuję [emoji4]
Mój gin tez właśnie wspomniał, ze pecherzyki są przechwytywane i ze po jednej pozamacicznej mam większa „szanse” - jakkolwiek to brzmi- na kolejną cp..Hej, u mnie tez była ciąża pozamaciczna i mnóstwo lekarzy mówiło jak Twój. Aż trafiłam do świetnego profesora który totalnie mnie zaskoczył - powiedział, ze ryzyko ciąży pozamacicznej jest teraz zwiększone, ale niezależnie od tego z której strony będzie owulacja i jego zdaniem bez sensu jest czekać i sprawdzać. Ryzyko takie samo, bo pecherzyki są przechwytywane czasem przez przeciwległe jajowody. Któraś z dziewczyn mi tu napisała, ze miała owulacje po droznej stronie, a zaszła w ciąże pozamaciczna, która ulokowała się w przeciwnym jajowodzieWiec… ja postanowiłam posłuchać profesora. I zaryzykować. Oczywiście nie namawiam Cię do tego, ale dziele się moja historia. U mnie wiadomo było po hsg ze jeden jajowod jest niedrożny.
O matko, nie wierzęMyślę że zawsze warto sprawdzać jak coś budzi nasze wątpliwości.
Ostatnio ginekolog na monitoringu zachwalał moje piękne i wielkie ciałko żółte i jaka to musiała być niedawno super owulacja.
Tymczasem ja wątpiłam bo znam swój organizm i coś mi nie grało. Dziewczyny również mocno mnie tu przekonywały żeby to jeszcze z kims skonsultować o 4 dni później na kolejnym usg (i po wcześniejszej telewizycie) okazało się, że to nie było ciałko żółte tylko macica [emoji2272]
Ginekolog nie odróżnił macicy od jajnika [emoji2356]
W dodatku pęcherzyk 23 mm i właśnie przygotowywałam się do owulacji
Masz rację, może akurat którejś z nas to pomoże. Właśnie tak myślałam, że najpierw monitoring a potem ewentualna stymulacja. Wiem, że nawet zdrowym kobietom się zdarzają cykle bezowulacyjne, ale w pcos jednak częściej teoretycznie, sama muszę to dopiero sprawdzić. Pójdź i zobacz, może lekarz wymyśli coś mądregoSpoko, właśnie o to mi chodziło z przykładami, ze to moje własne i się tym dziele, bo ktoś kiedyś może być w podobnej sytuacji [emoji3526] nie sadze by na pierwszej wizycie od razu weszła stymulacja, bo cykl trzeba sprawdzić od a do z, poza tym i zdrowym kobietom zdarzają się czasem cykle bezowulacyjne j jest to zupełnie normalne. Ale jeśli np. przy okazji coś nie halo by było z hormonami to może. Ja właśnie teraz byłam u kogoś nowego na tej weryfikacji i koleś powiedział, ze jeśli chce podziałać aktywniej to żebym przyszła w następnym cyklu. Pójdę. Zobaczę co mi zaproponuje.
Duphaston chyba nie blokuje owu [emoji848] ale nie mam pewności. Wiem, ze o luteinie się tak mówi, ale z kolei są zdania, ze żeby owu zablokować to trzeba by brać bardzo duże dawki, nie takie, jakie się przepisuje raczej. Nie wiem, ja jak byłam na luteinie miałam wytyczne, żeby brać PO owulacji i tego się trzymałam, tak na wszelki wypadek. Mogę zapytać czemu bierzesz duphaston? Ja brałam na plamienia, ale okazało się, ze to było zbędne, bo plamienia nie były z za małego proga, tylko z polipów [emoji85] Ech, zachodzenie w ciąże powinno być łatwiejsze [emoji23]
Co do badań, napewno ktoś mądrzejszy Ci już odpowiedział (jeszcze nie nadrobiłam). Daj znać jakie wyniki [emoji3526]