reklama

Staraczki 2022

reklama
A jak u was wyglada sytuacja ?
Starania od 2019/20 mniej więcej. Podwyższone TSH, ale tutaj takiego nie leczą, więc trochę czasu minęło, zanim dostałam lek na tarczycę. Ginekolog kazał czekać, więc w międzyczasie zgłosiliśmy się do szpitala-kliniki niepłodności (latem). Badania - hormony, nasienie, HSG, wynikł polip - histeroskopia... Ponadto wszystko OK, przyczyn niepłodności brak. Z uwagi na wiek zaproponowano nam od razu in vitro. Trzeba było zrobić dodatkowe badania, skompletować dokumenty (do refundacji), udało się w styczniu (bo np. musiałam przywieźć z Polski pełen akt urodzenia). W marcu mieliśmy wizytę w laboratorium. Od tego momentu trzeba czekać 6 miesięcy na kolejną wizytę, a po niej kolejne 2 na punkcję. W międzyczasie wróciłam więc do ginekologa, który się obudził i zaproponował mi inseminacje w gabinecie. Jestem po dwóch nieudanych, przymierzam się do trzeciej, o ile nasz covid nie będzie przeciwwskazaniem... Tak to wygląda :-)
 
Ja słyszę od mamy XD

Tak, mam 3 rodzeństwa. Tak między mną i moimi braćmi jest po 2 lata różnicy (z wyjątkiem ostatniego)
Ja od mamy długo słyszałam, że... mam nie mieć dzieci. Że nam będzie lepiej we dwójkę z mężem. Że po co nam.
:confused:
Jestem jedynaczką, więc w sumie duża przykrość nie móc z mamą porozmawiać o niczym otwarcie... o wizytach lekarskich, o tym, że w ogóle jesteśmy w klinice niepłodności... Ostatnio jednak wyszło tak, że musiałam u mamy robić sobie zastrzyki stymulacyjne. Chyba zrozumiała, w czym rzecz, nie komentowała zbytnio. Ale przynajmniej nie krytykowała... co też mogło się zdarzyć :-( :(
 
Hejka robiłam testy owulacyjne w cyklu po ciąży biochemicznej niby wyszły pozytywne ale czy na pewno owu była to nie wiem teraz pozostało mi czekać do dnia miesiączki może tym razem sie uda. Miałyście dziewczyny tak ze po ciąży biochemicznej był brak owulacji?
Ja po pierwszym najdłużej trwającym biochemie miałam obsuwę w owu 8 dni. Też już myślałam że jej w ogóle nie będzie i gin mówił że rzeczywiście taki cykl może być bezowulacyjny albo mocno przesuniety
 
Też tak czasem mojemu mówię. On się w ogóle strasznie późno obudził. Jestem pierwszą osobą, z którą był w poważnym związku, pierwszą kobietą, z którą zamieszkał...no miał chłop czas, najwyraźniej... w środę kończy czterdziestkę... 🧓
Mój w grudniu 35, ale wcale mnie to nie pociesza…
 
reklama
Nie wiem czy był ten temat na wątku ale chciałam zapytać czy szczepiłyście się na covid? Miałyście potem jakieś zmiany w cyklu? Nie chcę uruchamiać lawiny komentarzy na plus lub anty.. po prostu pytam, ja osobiście przyjęłam drugą dawkę dwa dni przed pozytywnym testem( jeszcze nie byłam zafiksowana jak teraz bo to był 1cs) i poroniłam...wiem, że to mogło nie mieć żadnego wpływu ale ciekawa jestem Waszych opinii po prostu. Teraz cały czas zastanawiam się nad 3 dawką stąd pytanie
Nie miałam żadnych zaburzeń w cyklu - ani po pierwszej (podwójnej) dawce, ani po trzeciej... Za to koncertowo złapałam covid po tych trzech dawkach - i dopiero zobaczę, czy to jakoś wpłynęło na cykl...:-/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry