Kibicuje Twojej głupiej głowie

Ja bym w dupie miała pracę i cała resztę. Mogę być bezrobotna, naprawdę mnie to nie obchodzi, na 1 miejscu stawiam rodzinę. Wiem, że łatwo to mówić osobie, która może sobie na to pozwolić, ze względu na to, że mamy taką sytuację materialną, w której nas stac na to, żeby tylko stary pracował. Ogólnie zawsze byłam zdania, że żeby mieć dziecko, to trzeba mieć na to warunki, żeby niczego mu nie zabrakło. Serce pęka jak np w szkole dzieci jadą na wycieczkę, a jakieś dziecko nie jedzie, bo starzy nie mają kasy. Jednak jestem też zdania, że na pewno dalibyście radę nawet bez Twojej pracy. Nie ma co wybrzydzać, że nie ten czas, że miesiąc nie ten itp. Ja się tak śmieje, że nie chce rodzic w styczniu czy lutym, ale tak naprawdę to będę się cieszyc z każdej ciąży. Mogą mnie zwolnić, przenieść do innego działu, mam to gdzieś. Może jednak się skusisz na to, żeby nie omijać dni płodnych? Jak ma nie być, to i tak ciąży nie będzie, ale nie chciałabym, żebyś potem myślała, że może akurat w tym czasie by się udało a tego nie wykorzystalas. To takie moje skromne zdanie, nie narzucam, że tak masz właśnie robić, proszę nie odbierz tego zle