Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A ja mam inne doświadczenia, ale tez jestem w innym miejscu, bo staram się trzeci rok i z pewnymi sprawami doszłam do ładu. Coraz bardziej otwarcie mówię o tym, ze mam problem z zajściem, ze nie mogę mieć dzieci. Dużo osób okazuje mi wsparcie, kilka nawet mówiło, ze mają np w rodzinie lekarza i mogą dać namiar, a większość się peszy i już nigdy nie porusza tematu i nie zadaje głupich pytańnajbliższa rodzina wie i nie pyta, co najwyżej czasem dopytują kiedy mam lekarza i czy coś się wyjaśniło w kolejnych badaniach.
Ja nie, ale też pije winoKto ogląda harrego?!![]()
Moja rodzina i rodzina mojego męża już też nie pytają. Oni nie pytają, a ja nie mówię. Wydaje mi się, że już się poddali.A ja mam inne doświadczenia, ale tez jestem w innym miejscu, bo staram się trzeci rok i z pewnymi sprawami doszłam do ładu. Coraz bardziej otwarcie mówię o tym, ze mam problem z zajściem, ze nie mogę mieć dzieci. Dużo osób okazuje mi wsparcie, kilka nawet mówiło, ze mają np w rodzinie lekarza i mogą dać namiar, a większość się peszy i już nigdy nie porusza tematu i nie zadaje głupich pytańnajbliższa rodzina wie i nie pyta, co najwyżej czasem dopytują kiedy mam lekarza i czy coś się wyjaśniło w kolejnych badaniach.
mam te same myśli , ale z drugiej strony jakby nie powinno ich tez to obchodzić bo to nasze problemy, a najgorzej jak ktoś zacznie się wtrącać i za bardzo leczyć a po co a dlaczego a może to a może tamtoMoja rodzina i rodzina mojego męża już też nie pytają. Oni nie pytają, a ja nie mówię. Wydaje mi się, że już się poddali.
Nie pije bo się we wtorek utytłałam na dzień strażaka i już mam dosycBo pijesz wino, prawda?![]()
U mnie teściowie wiedzą, bo kiedy ronilam to musieliśmy pożyczyć samochód - nas stał bez akumulatora - i narzeczony nie umiał opanować emocji wiec musiał im powiedzieć co się dzieje bo się martwili. Ale wcześniej tez co i rusz słyszeliśmy ze mamy się brać do roboty, ze może nam pokazać jak to się robi i inne heheszki - od tamtej sytuacji jest cisza i spokój z dogryzaniemszacun dla Ciebie za odwagę w otwarciu się , ale ja mogę polegać oprócz męża tylko na mojej mamie ona wie , informuje ja na bieżącoteściom nawet nie wspomniałam nic a nic bo mam wrażenie ze oni żyją w jakies kurva innej dekadzie życiowej .. żyją tym
co było 20 lat temu i myślą ze nic się do tej pory nie zmieniło .
Za @Ladycarooo sie nie napijesz ?Nie pije bo się we wtorek utytłałam na dzień strażaka i już mam dosyca strażacy jak wiadomo mordy litrowe
![]()
dobrze powiedziałNie pije bo się we wtorek utytłałam na dzień strażaka i już mam dosyca strażacy jak wiadomo mordy litrowe
U mnie teściowie wiedzą, bo kiedy ronilam to musieliśmy pożyczyć samochód - nas stał bez akumulatora - i narzeczony nie umiał opanować emocji wiec musiał im powiedzieć co się dzieje bo się martwili. Ale wcześniej tez co i rusz słyszeliśmy ze mamy się brać do roboty, ze może nam pokazać jak to się robi i inne heheszki - od tamtej sytuacji jest cisza i spokój z dogryzaniemZ kolei moi rodzice wiedzą, bo jeżdżę co dwa tygodnie po lekarzach i tez w końcu zaczęli się martwić. Teraz to już nawet mój stary się wyrobił i ostatnio jak jakaś kumpela narzekała na dziecko, ze głośne, spać nie daje, nie róbcie dzieci itd to jej powiedział- słuchaj, my chcemy mieć a nie możemy a ty tak narzekasz na swoje, to weź nam go sprzedaj i wszyscy będziemy szczęśliwi
i od ręki cisza
![]()
U nas wie cała rodzina, jedna i druga. Ja nigdy nie widziałam przeszkód żeby mówić wcześnie, za pierwszym razem za chiny bym nie pomyślała że może się coś nie udać, więc na święta powiedzieliśmy, za drugim razem też nie myślałam o powtórce z rozrywki... Ale najbliższa rodzina i tak szybko by się dowiadywała i będzie tak dalej, bo po prostu muszę iść odrazu na zwolnienie, a wszyscy jesteśmy w jednym mieście i do tego blisko, a dalsza no to cóż...jak to w rodzinieA ja mam inne doświadczenia, ale tez jestem w innym miejscu, bo staram się trzeci rok i z pewnymi sprawami doszłam do ładu. Coraz bardziej otwarcie mówię o tym, ze mam problem z zajściem, ze nie mogę mieć dzieci. Dużo osób okazuje mi wsparcie, kilka nawet mówiło, ze mają np w rodzinie lekarza i mogą dać namiar, a większość się peszy i już nigdy nie porusza tematu i nie zadaje głupich pytańnajbliższa rodzina wie i nie pyta, co najwyżej czasem dopytują kiedy mam lekarza i czy coś się wyjaśniło w kolejnych badaniach.
Always!Kto ogląda harrego?!![]()