Agnes4312
Moderator
Login • Instagram
Welcome back to Instagram. Sign in to check out what your friends, family & interests have been capturing & sharing around the world.
Te dwa wg mnie to skarbnice wiedzy
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Zawsze to raźniej w tej trudnej sytuacji. Przynajmniej wiem, że nie jestem sama. Zobaczymy co czas pokażekochana ja mam identyczną sytuację. Przynajmniej co drugi cykl infekcja nie wiadomo skąd… Mój K. już zrobił wszystkie wymazy na bakterie, grzyby i nie wyszło zupełnie nic.
A ja tak: Gynalgin, Gynoflor, Hexatiab, Fluomizin… mam już tego dość, w 2 fazie cyklu pojawia się specyficzna wydzielina i już wiem że starania poszły na marne…
Najgorsze jest to że nie wiadomo co jest przyczyną, nasze PH się jakoś ze sobą kłócą i stad infekcje?
Niestety nie umiem Cię pocieszyć ale doskonale wiem co czujesz![]()
A czym się charakteryzuje ta wydzielina? Kolor? Struktura?Zawsze to raźniej w tej trudnej sytuacji. Przynajmniej wiem, że nie jestem sama. Zobaczymy co czas pokaże![]()
u mnie przede wszystkim specyficzny zapach i na pewno jest to infekcja bakteryjna, już się nauczyłam ją rozpoznawaćA czym się charakteryzuje ta wydzielina? Kolor? Struktura?
Pytam bo dwa razy w okolicach owu, głęboko, zaobserwowałam klaczkowaty śluz, bez zapachu, biały, nieciagnacy się i się zastanawiam czy jest prawidłowy, zwłaszcza ze ginekolog u którego byłam stwierdził ze spokou mnie przede wszystkim specyficzny zapach i na pewno jest to infekcja bakteryjna, już się nauczyłam ją rozpoznawać![]()
Teraz to są tylko małe białe, plamki na bieliźnie, bez zapachu. W tym miesiącu nie miałam upławów. W okolicy warg czasem szczypie, czasem nie. Myślę, czy to może taka moja natura - jestem bardzo wrażliwa na wszystko - szybko łapię przeziębienia, uczulają mnie środki kosmetyczne (płynu do higieny, szamponu itd. używam do atopowej skóry) - może i w tych sprawach tak jest.A czym się charakteryzuje ta wydzielina? Kolor? Struktura?
Może faktycznie jakieś uczulenieTeraz to są tylko małe białe, plamki na bieliźnie, bez zapachu. W tym miesiącu nie miałam upławów. W okolicy warg czasem szczypie, czasem nie. Myślę, czy to może taka moja natura - jestem bardzo wrażliwa na wszystko - szybko łapię przeziębienia, uczulają mnie środki kosmetyczne (płynu do higieny, szamponu itd. używam do atopowej skóry) - może i w tych sprawach tak jest.
Widzisz, kiedy facer myśli, że to "Twoja wina" potrafi być kochany i wspierający. On wie, że w ten sposób daje Ci wszystko co jest możliwe. Ale... Gdy okazuje się, że jednak to wszystko to może być "jego wina" następuje blokada, bo jak to? Ja? Facet zdrowy i taki maczo? I się zaczyna. Nie mówię, że tak jest zawsze ale często. Nagle z tego milusiego mężusia wychodzi potwór, a kochający i dbający o kobietę facet wyparowuje jak woda na pustyni. Ja też miałam problemy z mężem, długo trwała jego "naprawa". Dalej nie jest tak jak kiedyś, i pewnie nie będzie, ale jest już naprawdę super, w porównaniu co było. Postaraj się, tak jak mówią dziewczyny, przeczekać, daj mu czas, najpierw niech to przełknie, będziesz widziała czy się zmienia i czy już możesz z nim pogadać. Wiem jak wkurza to, że Ty robisz dosłownie wszystko, a on nic z siebie nie daje i jeszcze ma fochy urażonego szympansa. Po prostu daj mu czas. Wiem, że to teraz najtrudniejsze ale w zasadzie nic nie możesz zrobić. Jeśli jesteś osobą wierzącą po prostu się módl i dbaj o siebie. Najgorsze co możesz teraz zrobić, to zniszczyć swoje zdrowie. Powodzenia i będzie dobrzeHej dziewczynypotrzebuje się wygadać i może zasięgnąć jakiejś rady z waszych doświadczeń
od trzech lat staramy się o dziecko. Od dwóch lat zajęłam się swoją diagnostyką. Niby wszystko oki ale słabe owulacje. Przez pół roku byłam stymulowana. Przez trzy lata mąż mnie wspierał i mówił, że "damy radę". Raczej, że to ja dam radę bo był przekonany, że problem jest po mojej stronie. Po pół roku wzorowych owulacji i braku ciąży lekarz polecił badanie nasienia. I mamy powód... 99 % deformacji główek plemników. Mąż nie uprawia sportu, jak już jest w domu to łóżko i śmieciowe jedzenie. Lekarz zalecił dietę i ruch. Więc mąż mi oświadczył, że w takim przypadku on nie chce dziecka bo nie będzie się poświęcał, a jak mi nie pasuje życie bez dziecka to bierzemy rozwód. Od kilku dni dosłownie na mnie warczy... Ręce mi opadły, kompletnie nie wiem co mam myśleć. Oczywiście pierwsza moja myśl:"ok... Znacze dla Ciebie mniej niż paczka chipsów". Co ja mam robić? Każde moje wspomnienie na ten temat albo podanie obiadu z sałatką kończy się awanturą, że w niego wmuszam.