Kochane coś się z naszym wątkiem dzieje, ale to pewnie chwilowe. Ja na przykład już z lekka nerwowo nie wytrzymuję przez kwestie remontowe. Na każdym kroku konflikt. Nie jestem sobą i mam ochotę wysłać dzieci na tydzień w kosmos
Powiedzcie mi tylko - czy jak mój pan nigdy nie zakładał paneli, a jego brat założył u siebie w domu i co drugi jest wybrzuszony i wszystkie trzeszczą przy chodzeniu - to oni są w stanie dobrze położyć te panele u nas???? Taka jestem wściekła, bo znaleźliśmy sklep DDD, który montuje panele za 1 zł!!!!! Byłam szczęśliwa, że chociaż coś zrobi dla nas fachowa ekipa no i w razie usterki będzie jakaś reklamacja. I mieliśmy to wspólnie ustalone! A tu nagle pan usłyszał, że jest promocja na panele w OBI i pojechał kupić sam twierdząc, że nie ma nic prostszego niż samodzielny montaż!!! Brak mi słów


Nie jestem w stanie się na niczym innym skupić - PRZEPRASZAM.
Ale smuteczki
Ewci mocno mnie martwią - co się dzieje kochana???????
Kocurku no potwierdzam, że ja w zeszłym roku baaaardzo przeżyłam wysłanie Maciusia do przedszkola. Patrzyli na mnie jak na niezrównoważoną matkę, bo ryczałam w przedszkolu gorzej od Maciusia...A on ryczał naprawdę mocno! W nocy mi się budził z koszmarami i krzyczał, że nie chce do przedszkola. I to była końcówka ciąży u mnie, więc hormony szalały. Ciężko było. Ale rada moja taka: WYTRZYMAĆ!! Po miesiącu będzie lepiej! U nas lepiej było dopiero w grudniu, ale jak teraz widzę jego uśmiech po przedszkolu i słyszę jak śpiewa piosenki pod nosem to wiem, że BYŁO WARTO! A teraz nie będzie chodził do przedszkola przez rok hehe
Asioneczku, Poczku i wszystkie PANIE! Buziaczki!