Made! jak piknie! ciesze sie bardzo, ze chlopcy dzielni byli! 




ciekawa jestem czego sie na zebraniu nowego dowiedzialas.
ciekawe jak sie spisal REMIK. Boo! halo halo!
strasznie tu pustawo ostatnio :-(
Lilu - a nie wiem, w ktorym tyg palemka byla. 39 jakos albo juz 40. nie pamietam, a na wrzesniowkach zagladam tylko na watek gratulacyjno-informacyjny.
ja dzis bylam pol dnia u gina, po pierwszy dzien po urlopie, masa ludzi. dobrze, ze sobie najpierw na nalesnika z sista poszlysmy. 30 min ktg - zosia pieknie i spala i szalala, jakis jeden skurcz byl wiekszy i costam niewyraznie mniejszego tez. szyjka juz krotka i tylko czekac. za tydzien (jesli do tego czasu Zosia nie wyjdzie) znow wizyta z ktg, no a jelsi do 40 tygodnia sie nie zdecyduje na wylazenie, to zaczniemy rozmawiac o wywolywaniu ale tymczasem sie tym nie martwimy, bo jak szyjka juz krotka, to jestem tykajaca bomba i moze byc jutro, a moze byc za tydzien, a moze byc za dwa. no to wiem tyle, ze nic nie wiem
lece podac obiad, bo sie juz upiekl i wpadne do was pozniej.
buuuuuuzi!





ciekawa jestem czego sie na zebraniu nowego dowiedzialas. ciekawe jak sie spisal REMIK. Boo! halo halo!
strasznie tu pustawo ostatnio :-(
Lilu - a nie wiem, w ktorym tyg palemka byla. 39 jakos albo juz 40. nie pamietam, a na wrzesniowkach zagladam tylko na watek gratulacyjno-informacyjny.
ja dzis bylam pol dnia u gina, po pierwszy dzien po urlopie, masa ludzi. dobrze, ze sobie najpierw na nalesnika z sista poszlysmy. 30 min ktg - zosia pieknie i spala i szalala, jakis jeden skurcz byl wiekszy i costam niewyraznie mniejszego tez. szyjka juz krotka i tylko czekac. za tydzien (jesli do tego czasu Zosia nie wyjdzie) znow wizyta z ktg, no a jelsi do 40 tygodnia sie nie zdecyduje na wylazenie, to zaczniemy rozmawiac o wywolywaniu ale tymczasem sie tym nie martwimy, bo jak szyjka juz krotka, to jestem tykajaca bomba i moze byc jutro, a moze byc za tydzien, a moze byc za dwa. no to wiem tyle, ze nic nie wiem
lece podac obiad, bo sie juz upiekl i wpadne do was pozniej.
buuuuuuzi!
7 dni w tygodniu....Brrr....A co to za awantura u Ciebie była?

ale nie powiem, że jest to prosta sprawa
Najpierw z chłopakami do przedszkola, odstawić Mańka, wytłumaczyć, że niemowa i że tam są pieluchomajtki i że pije tylko z butelki z dziubkiem i że w ogóle jest nam cholera ciężko.....ale panie opiekunki baaaaaardzo serdeczne, przejęły Mańka i pudło samochodów przed nim postawiły, no i na tym koniec. Poszliśmy, a ten się nawet nie zorientował
no po prostu wtulony jak małpka w objęcia OBCEJ było nie było kobiety i pasuje 

mój malutki chłopczyk 
a później BYE BYE 
