Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


i rozlupal je wiec wszedzie to bylo , a najwiecej na bialej kanapie 


Ja tylko, żeby sprawdzić, co z POCZKIEM i znikam suszyć włosy i się zbierać. Dziś kolejna nieprzespana noc, ale ta zdecydowanie najgorsza - caaaałą prawie noc (dla mnie całą), bo od 23 do 5 Ola nie mogła spać i marudziła i sapała i rzucała się. Panadol nie pomógł :// Ale nie jest źleOdespałam już tą początkową, wielomiesięczną masakrę i teraz możemy robić powtórkę z rozrywki
:////

A ja, wychodząc na spacer chciałam Małemu skleić autkożeby to sobie leżało w spokoju jak nas nie będzie i co? Super glue było troszkę zaschnięte i gdy mocniej nacisnęłam, to sporo tego cholerstwa "wystrzeliło" mi na dłoń
dobrze, że Mikołaja nie było obok...
ale co się namęczyłam, to moje, nigdy więcej dziadostwa nie kupię
tak mi się w skórę wkleiło, że po ok 10 minutach zaczęło mnie boleć i piec... myślałam, że bez lekarza się nie obejdzie, ale męczyłam się 45 minut zaciskając zęby i na szczęście udało się... ale po dziadostwie do tej pory mnie to miejsce piecze...no i prze to spacer się opóźnił...
ale na spacerze, moje dziecko, to normalnie dusza towarzystwaposzliśmy do parku kaczki karmić, a tam festyn parafialny
no ok, kaczki nakarmione,a moje dziecko tańczy w wózku i chce wyjść
jak Go wyciągnęłam poszedł sobie prawie pod scenę, w tłum, a idąc kołysał się na boki i kręcił główką
Słodziak mój kochany:-) żebyście widziały jak to zaje***cie wyglądało
A z rana mnie nie będzie na kawceJadę na rozmowę, po rozmowie, albo przed muszę jeszcze jedną sprawę załatwić. I z rana zobaczę jak Małego siusiak, bo na wieczór, gdybym miała wykupiony biseptol, to bym Mu podała... w dalszym ciągu lecimy na rivanolu... ale jak będzie taki jak na wieczór, to wracając umówię się z kuzynką, żeby podeszła z Małym pod przychodnię i zajrzymy już do "naszej" pani doktor... wolę żeby ona jeszcze rzuciła okiem... zanim podam Mu ten biseptol...
to chyba na tyle...
a nie! Jak Mikoś wstanie jadziemy do Maciusia, także zajrzę tylko w południe jak Mały będzie spał![]()

![]()
Remi już w ŻłoPku...
Murzynek wyszedł elegancko, koleżanki nie mogły się nachwalićale, ale odłożyłam KAWAŁEK dla Was
![]()

no co? Miotła Mu upadła, bo chciał pozamiatać
a jak wstałam, to w szoku byłam, gdyż me oczy ujrzały porozsypywaną kaszkę (chyba chciał pozamiatać, żeby mama nie widziała hahaha) po podłodze, rowerek wysunięty na pokój a na środku pokoju jeździk



najlepsze było jak po całym mieszkanku poroznosił
i jeszcze następnego dnia gdzieś coś znalazłam
ale szafki i szuflady w kuchni, to w dalszym ciągu Go kręcą...
bo potem wyruszamy do Maciusia i nie wiem o której będziemy z powrotem...