reklama

Staraczki forever!

Może mnie ktuś dobić?????????? Bardzo proszem....

Moje dziecko ma dziś w zamiarze wykończyć psychicznie i fizycznie matkę....ugotowałam makaron, schowałam do szafki w miseczce....wchodzę do kuchni...Miłosz siedzi wśród "rurek" (makaronu). Część ląduje w jego paszczu...reszta jest na....yyy...wszędzie...łącznie ze ścianami. Pytam "Miłosz, co Ty robisz? Zobacz co zrobiłeś z makaronem". Patrzy na mnie badawczym wzrokiem po czym wstał, wziął miskę i mówi "nieee maaa". No kur*** widzę, że nie ma!!!!!

A dodam, że wcześniej zrobił pranie wcześniej wypranej bielizny...wrzucił do wanny...
 
Ostatnia edycja:
reklama
aaa Ewelina, a co do prania, to Mikołaj dwa dni temu, wyciągnął sobie ciuszki z pufy (tam trzymam Jego do prania) i otworzył sobie pralkę i wrzucał:-D co najciekawsze pralka otwierana od góry! A jak już wrzucił, to poszedł na balkon po miskę i przylazł z nią do łazienki!!!:-D
chcą chłopcy nas wyręczyć;-)
 
wyobrazcie sobie ze paliwa mi zabraklo po drodze z przedszkola...dobrze ze maz blisko pracuje i przyjechal mnie ratowac...najpierw mial mine mordercy a potem sie smial ze gapa ze mnie. ale prawda jest taka ze mamy wskaznik paliwa zepsuty i po przejechanych kilometrach myslalam ze mam jeszcze na jakies 70km lekko a tu dupa:-D:-D:-D
 
reklama
To co? Nie będę opowiadać jak to Ola mi dziś zalała cały materac w sypialni kawą i nie wspomnę o tym, że wyjęła z szafki w kuchni i rozsypała i wylała, co trzeba..? Albo, że przed chwilą zrobiła trzecią dziś koopę, która przeciekła i wsiąkła w materacyk?
I że właśnie zrobiła czwartą? :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry