reklama

Staraczki forever!

Kocurek
trafiłaś hahahaaaa..
dlatego ja brazylianę mam i se chwalę :-D
mąż też :)

myślałam ,że nie wytrzymam woskowania ,ale ...jak nie jak tak :):):)

koopa mówisz ..no to nie może czekać ..


Ewelinka
widzisz no jaka bystra ta nasza koleżanka ;))


kurka...
nie chcę ale muszę ..
Domiś przyszedł i mówi-mamo ociepliłem się ...błagam chodźmy na sanki ..

i co ??
ide sie ubierać
 
reklama
Nie doczytam, bo mam mało czasu, a Wy tu tyyyyleeee! Może później się uda!

W każdym razie Asionku ja na raty odstawiałam do cycka i teraz już nie daję wcale. Najpierw w dzień się cyc skończył, bo mała chciała tylko do spania ssać, potem (jak już długo cyca w dzień nie było) ograniczyłam cyce nocne, a potem całkiem zabrałam. To już 3 tygodnie chyba. Przyznam, że 4 razy dałam w tym czasie cyca, bo mi tęskno strasznie i jak widzę zadowolenie małej na cyca to serce mi pęka - no ale trudno - trzeba się jakoś emocjonalnie odciąć od cycowania....Bo potem może być trudniej, a takie duże dziecko przy cycu to już nie dla mnie....

Mamuś ach ta brazyliana! Kusi mnie kusi, ale to swędzenie potem :no: No i jakoś łyso byłoby mi tak do lekarza potem iść....:eek::szok: Hmmm pomyśli się :-p

A w ogóle to mama zaraz wraca i dlatego nie mogę doczytać, Wam odpisać, od jutra będę już w domu, więc wtedy bez obaw sobie z Wami pogadam! :-)
 
Ostatnia edycja:
Ewcia, wiem,wiem....ale jak sobie przypomnę tą walkę i wcześniej porodówkę....ech wiesz, że z traumy wyjść ciężko...ale dobrze, że mogę z Wami pisać, a św. Piotr odpuścił :-D Taki humorek ciut czarny ;-)




Obżarłam całą czekoladę z bakaliami :zawstydzona/y:
 
Ewcia, wiesz, że czekolada to nieodłączny element życia mego, pomijając oczywiście Szanownego Pana Mego i pierworodnego :-D
No czarny, bo wiesz....mogło mnie nie być, a jestem - tylko czy to powód do radości? hmmm... :-D :-D
 
reklama
Monia trąbiłam o tym na lewo i prawo hehe :-p Gdzieś Ty wtedy była?

Ewelinko a ja zazdroszczę kobietom, które cyca nie dawały i problemu z tym nie mają - za duża nagonka u nas jest na karmienie piersią i przez to wiele kobiet cierpi jak nie może karmić. Ja nie znam Twojej historii po porodzie, ale to wiem na pewno - Twojemu synkowi niczego nie brakowało! A przy okazji mogłabyś się jego zdjęciem pochwalić :-):-)

A ja tego żartu nie zrozumiałam hehe - kto mnie oświeci? :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry