reklama

Staraczki forever!

Też przelotem wpadam, miał być miły weekend a tu szpital w domu

Daniel gorączkuje, dusi się kaszlem, jak dla mnie zapalenie oskrzeli, czekamy aż gorączką trochę mu zejdzie i na IP pojedziemy,nocka nieprzespana, wyszło na to że spałam w łóżku Daniela a M. z Danielem by kaszlem małej nie budził, mała ma katar, ślini się jak buldog i marudzi...

byłam na zakupach, zmarzłam, farbę do włosów mam i mam nadzieję że moja mama dojedzie dziś i mi pofarbuje;))) a poza tym stwierdziłam,że mam kochane i wdzięczne dzieci, cieszą się nawet z nowo kupionej szczoteczki do zębów;))

pozdrawiam kobietki i miłego dnia, idę poprasować

Edit:
chyba się skupię na mojej intuicji, Daniel ma zapalenie oskrzeli schodzące na prawo płuco, w zaleceniu antybiotyk i oklepywanie....

teraz czekamy tylko na gości, jutro szybko na zakupy i mam nadzieję,że dzieci zaczną mi do normy wracać, buziaki kochane!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej my dzisiaj caly dzien latania :) ja nawet sama w koncu pojechalam po sklepach pobuszowac :) juz zapomnialam jak to jest fajnie bez malucha ktorego trzeba ganiac hehe


Asionku, rybkę posypałam ziołami, solą i cytrynką skropiłam:tak: w mące obtoczyłam i siup na rozgrzany olej. Dla Mikusia, ze sporo Go uczula obsypałam samą bazylią, troszkę soli, w środek dodałam koperku i też obtoczyłam w mące i na olej, po wyciągnięciu w ręcznik papierowy, żeby tłuszcz wchłonęło:tak: masełko roztopiłam dodałam do tego 4 ząbki czosnku sprasowane i polałam rybkę:-) choć bardziej smakowało na ziemniakach:-) i tyle:-)
ja też tylko i wyłącznie z sosem pomidorowych robiłam gołąbki, ale ze względu na Mikołaja musiałam zmodyfikować, jak wcześniej napisałam sporo Go uczula i niestety pomidory też... ale o wiele smaczniejsze z sosem pieczarkowym:-) może dlatego, ze pomidorowy był od zawsze hahaha

az ie obslinilam :) dzieki !!
a powiedz ten sos do galabkow to jak robilas ?

wlatuję na chwilę ..
katar,kichanie i ciężka głowa:nerd:

zostawiam termos z kawą --> częstujcie się :tak:


Paula
zdrowia dla Daniela.


nie ściskam bo zarażam ,ale pozdrawiam :-)

zdrowka duzo zycze !!

Też przelotem wpadam, miał być miły weekend a tu szpital w domu

Daniel gorączkuje, dusi się kaszlem, jak dla mnie zapalenie oskrzeli, czekamy aż gorączką trochę mu zejdzie i na IP pojedziemy,nocka nieprzespana, wyszło na to że spałam w łóżku Daniela a M. z Danielem by kaszlem małej nie budził, mała ma katar, ślini się jak buldog i marudzi...

byłam na zakupach, zmarzłam, farbę do włosów mam i mam nadzieję że moja mama dojedzie dziś i mi pofarbuje;))) a poza tym stwierdziłam,że mam kochane i wdzięczne dzieci, cieszą się nawet z nowo kupionej szczoteczki do zębów;))

pozdrawiam kobietki i miłego dnia, idę poprasować

Edit:
chyba się skupię na mojej intuicji, Daniel ma zapalenie oskrzeli schodzące na prawo płuco, w zaleceniu antybiotyk i oklepywanie....

teraz czekamy tylko na gości, jutro szybko na zakupy i mam nadzieję,że dzieci zaczną mi do normy wracać, buziaki kochane!!!

a widzisz czyli jednak twoja intuicja dobrze dziala !! zdrowka duzo dla zycze &&&&&&&&&&
ja muze Natulowi kupic elektryczna szczoteczke , bo rzuca sie na nasze i nimi chce myc kly , a nie swoja zwykla ..
 
Kochane zanim nadrobię to UWAGA będę marudzić (doczytałam tylko, że Mama i Danielek chorzy! Ojojoj! Ajajaj! Fe choroby! Sio! Trzymam kciuki!)

Ja niestety też chora, ciężko śpię z powodu kaszlu no i niestety żołądek mi wciąż dokucza. Wczoraj zjadłam pierwszy poważniejszy posiłek od środy i co? I od razu biegunka i jelita tak głośno pracowały, że znowu mi spać nie dały. Czuję się mega sponiewierana...A przedwczoraj i wczoraj spędziłam dzień na odgruzowywaniu mieszkania i powiem szczerze, że jestem załamana....

Remontu końca nie widać....fatalnie to wygląda....mam plac budowy w całym domu...ehhh ja głupia nie wiedziałam, że tak to będzie i nie zabezpieczyłam mieszkania - wszystko tonie w pyle, mój nowy piękny narożnik cały biały od kocich łap, jak trzepnę to leci pełno pyłu....CZY TO SIĘ DA DOCZYŚCIĆ???????? Żeby tego pyłu się pozbyć??? W dodatku mój kot zasikał mi chyba ze stresu mój nowiutki kochany dywanik z salonu :-( Ten dywanik, który dostałam od mamy już na gwiazdkę jakieś 2-3 tygodnie temu :-( Ten, na którym leżeliśmy sobie z dziećmi, na którym dzieci tak ładnie się bawily...dywanik z długim włosiem....:-( Niby to tylko dywan - ale jak ja mam się teraz pozbyć tego???? I Kocurku sama wiesz, że teraz oznacza to, że kot już nie odpuści i będzie dalej sikał jak tylko rozłożę znowu ten dywanik....Wiecie co, powiecie, że serca nie mam - ale mam ochotę wypuścić tego kota na spacer i już nigdy więcej go nie wpuścić do domu :-(:-(:-(

I jeszcze jak przyszedł mróz to okazuje się, że mam strasznie zimne mieszkanie - u mojej mamy bez ogrzewania jest 22 stopnie...u nas 16 :-(:-( Dzieci już kaszlą.....

I jeszcze ten brud wszędzie! Jak ja mam się tego pozbyć??? Teraz jak jestem taka słaba to zadanie wydaje mi się awykonalne.....Wszędzie pył, gruz....ciuchy w szafach całe białe....nawet na talerzach w szafach gruz i pył...więcej nie piszę :-(:-(

No i jeśli ja ze swoją jelitówką zaraziłam panów majstrów i jeśli ich coś weźmie w tym tygodniu to znaczy, że remontu mi do świąt nie skończą...dobra dobra - nie piszę czarnych scenariuszy....ale jestem przekonana, że moja rodzina będzie chora cała, bo jelitówka jest strasznie zaraźliwa...a ja jeszcze cały dzień chodzę i kaszlę....

O matko co za post :baffled: Cieszyłam się, że będę mogła z Wami swobodnie rozmawiać po powrocie do domu a tymczasem nie mam siły na komputer, muszę sprzątnąć ile się da i jeszcze dziś wieczorem wracam do mamy - nie da się tu siedzieć z dziećmi dopóki remont się nie skończy....Martynka wczoraj ugryzła ścianę wyłożoną świeżą gładzią czy jakąś zaprawą...nie wiem....Maciuś majstrom żyć nie daje...o wszystko pyta, siedzi z nimi w tej małej łazieneczce....


Dobra mam nadzieję, że wybaczycie mi te smęty i doradzicie coś z tym sprzątaniem....Chciałam jakąś panią do pomocy, ale niestety finansowo nie damy rady :confused:
 
jestem i ja ...kurka siwa jasna mać !!!!! w tygodniu mam focha ,żeby wstawać o 6.40 a jak w weekend Tomi jest w domu i zajmie się dziećmi to ja co ?? spac nie mogę nad ranem i już na dole jestem wrrrrr..


Lil
kochana -co do zdrówka to łykaj prebiotyki -pomogą na te sponiewierane jelita!bierz nawet rano i wieczorem ..jedz jogurt jak dasz radę-też mają pozytywne bakterie..

odnosnie sprzatania to tylko mogę podpowiedzieć tak ogólnie---> czyli woda z octem do podłogi--nie będzie się pył rozcierał tylko ładnie doczyścisz ...to samo z szafkami --> woda z octem .
kanapę będziesz musiała odkurzyć --> tylko wyczyść ssawkę .

dywan może da się uratować
poczytaj tu Neutralizator zapachu kota Usuwanie zapachów zwierzęcych
piąty produkt powinien Ci pomóc--> poszukaj w leroy m np.
a kot ma kuwetę??kup kocimietkę to go zwabi do kuwety :)

ubrania pewnie bedziesz musiała wyprać a talerze umyć ...



witam tez pozostałe babeczki:)
ja juz troche lepiej --> będę żyć hahahaa
 
hej :)

Mama dobrze , ze juz lepiej sie czujesz :) ja moge za ciebie pospac jak cos ;)))


Lili kurcze wspolczuje takiego syfu :( moge cie pocieszyc , ze dasz rade !! teraz to tak strasznie wyglada tyko ..
Mama dobrze radzi , a moze ktoregos dnia jak maz bedzie mial wolne zabierze dzieci , a ty z mama ogarniecie to ? we dwie i bez pociech pojdzie szybko i sprawnie :)
co do dywanu to kurcze nie wiem , wiem tylko , ze ciezko doprac ten smrodek :/ ale trzymam &&&&&&&&&&& zeby udalo sie go pozbyc !!
 
LIL :(((( ojej ojej..... zdrówka i sił, a wszystko powoli ogarniecie.. A czy Twój kot ma w zwyczaju zasikiwać dywany? Jeśli to jednorazowy incydent, to nie powinien się powtórzyć raczej. Dywan upierz i popryskaj porządnie odstraszaczem i wywietrz najlepiej na dworze, a kocimiętka dobra rzecz w nagrodę za kocistres ;) A mama Twoja nie chciałaby kuotka przygarnąć? :-p
U mnie suszą się właśnie dwa dywany zasikane przez psa, ostatni raz prałam! Popryskane i mam nadzieję, że już będzie jednak z tym spokój... bo rywala - czarnego kocura ni ma tutaj przecie..
Ściskam bardzo!

MAMA haha przypomniało mi się o zaleceniach dla Bilona ;)) wiesz, on się swego czasu wyżywał tak własnie na swoim posłaniu, ale posłanko musiało zniknąć, gdyż kot się w nim przespał i Bilon MUSIAŁ je zaznaczyć :dry: i kolejny raz... A było też i tak, że pies się żywo interesował białą kocicą :confused::eek: dobrze, że zweryfikował w końcu swoją orientalność! Może mu załatwię tą poduchę ;P

PAULA duuuużo zdrówka dla dzieci!! :tak:

Oo ASIONEK zazdrooszczę łażenia po sklepach! :-)
 
Ostatnia edycja:
cześć Kocurek ;))

widzę łikendos udany bo Cię nie było :-p

kup Mu poduchę niech sobie chłopak ulży ..ja naszemu tez muszę kupić ..teraz w luty skończy 2 lata i już od dawna Mu się chce :-postatnio Tomi byl na spacerze i przy lasku mamy taką sąsiadkę z malamutem ( po kastracji) latają razem ,hasają i co ???:baffled:Bono się do niego dobierał :nerd:
ten po kastracji wiec mu wsioryba a Bono biedy w połowie roboty musiał zejść :-p:-D z kolegi hhahahaaaaa..
także u mnie poducha to mus:-pdla zdrowia psychicznego mojego przyjaciela :))


pokąpałam dzieci i teraz siedzą,oglądają bajki..
idę zrobić kolację ..


Lil żyjesz ??????????

Paula
jak na froncie chorobowym u Was??
 
MAMA hhaaahahahaha :-D:-D:-D o rany!!

A weekend u mnie pielęgniarski, znaczy się Szanowny zachorzał, więc zaległ, a ja latam, sprzątam, piorę, gotuję, zajmuję się Olą hehe, nawet panu zupkę krem zrobiłam pomidorową i grzybową :-p I do lekarza pogoniłam, bierze antybiotyk, bo łon nie może sobie na zwolnienie pozwolić. Dziś w nocy o 2 znowu jedzie do Wawy... :/
A zimno jak cholera u nas! Siedzimy w domu cały weekend :)
 
reklama
Kocurek
łoo..to lekko nie masz jak chłop chory :baffled: wszystkie wiemy ,że Oni zaraz by testament pisali :-p
zdrowia Mu życzę i szerokiej drogi bo ślisko ..
pięknie się mężem zajęłaś :tak: się chwali :-D

ja dzis zrobiłam gulasz z mięska od szynki ,ziemniaczki z masłem i kapusta kiszona--->mlaskali :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry