reklama

Staraczki grudniowe 2012

reklama
pam teraz to by była "wpadka kontrolowana", hehe

a to dobre, ovufriend podpowiada mi, że mogę testować, hehe. Tylko po jaki kij mam testować jak znów pojawiły się plamienia po 20 dc więc fasolka nie miała szans się zagnieździć. Zdaję sobie z tego sprawę ale pomimo to mam maleńki cień nadziei, ech, ale ja naiwna jestem :no:
 
Karola - ale myśmy się zabezpieczali wiec o wpadce nawet nie myślałam:-D ... ale jak już sie stało to od razu wiedziałam, poszłam tylko po test żeby mieć 100 % pewności, ale to czułam, wiedziałam ze to mało prawdopodobne ale wiedziałam :sorry:
Wiedziałam za każdym razem kiedy sie udawało :sorry:
 
Karola - nie mialam żadnych objawów, po prostu czułam że jestem w ciąży. Pracowałam wtedy jeszcze w sądzie i gdzieś między jednym a drugim petentem mówię do koleżanki że jestem chyba w ciąży, a ona do mnie " a jest taka szansa?". Ja:" właściwie to żadna, ale chyba jednak kupie test". Tego samego dnia wracając z pracy kupiłam test, nie pamiętam jaki, ale tani hehe, zrobilam go o 17:00 a dwie tłuste kreski pokazały się jak jeszcze pasek nie doleciał do końca. Z wrażenia usiadłam na wannie i zadzwoniłam najpierw do koleżanki a potem do męża, który nota bene akurat coś ciął na pile :laugh2:

Wiecie co, teraz za każdym razem jak zachodziłam w ciąże robiłam na pamiątkę zdjęcia testów bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie właśnie to ten właściwy i potem bym żałowała że nie zrobiłam. Teraz mam już cały katalog zdjęć testów :( ... testu z pierwszej ciąży nie mam bo nawet nie wiedziałam, ze się tak robi :(
 
reklama
noooooooooooooooooo :laugh2:


edit:
wczoraj się śmiałam bo już zdesperowana po wieczornych przytulankach robiłam przez pół godziny świecę krzycząc do męża że niejedna 14-latka by mi pozazdrościła takiej gibkości, mąż:" jakbym wiedział to bym kamasutrę wyciągnął" :laugh2: .... teraz mi sie owu przesuneła to mam nadzieje że mu to jednak nie przyjdzie do głowy :-p:-p:-p:rofl2:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry