reklama

Staraczki grudniowe 2012

Nie zmieniam pracy. Obecnie siedzę na L4, byłam na stażu z UP ale tam miałam przeboje z organizatorką i po 3 miesiącach siadłam psychicznie i poszłam na zwolnienie. Niestety po 2 tygodniach chorobowego ta wredna zołza zerwała ze mną umowę stażową i zabrali mi stypendium. A,że sprawę zgłaszałam jak jestem tam traktowana i nikt z Urzędu nie reagował napisałam odwołanie do Wojewody Wielkopolskiego i mam nadzieję,że zwrócą mi stypendium - bo jest przepis który mówi,że mogę chorować 90 dni i należy mi się dalsze stypendium. Teraz czekam na odpowiedź w tej sprawie - ale tam odchodziły takie cyrki,że opisywania by nie starczyło! a z tą pracą to też nie wiadomo - może się uda. Wszystko zależy od tego czy będą chcieli tu babki czy mężczyzn. Ale stawiam na to drugie. Ta firma ma tu filię i 10 km dalej, składałam dokumenty do drugiej filii bo tam przyjmują większość kobiet bo tam jest lżejsza praca ale na razie zero odzewu, tu z kolei są cięższe prace i wolą mężczyzn - zobaczymy :) spróbować można. Nikt w ryja nie da :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
cześć dziewczynki :) to prawda trzeba pozytywnie myśleć i mieć dobre nastawienie bo inaczej nic z tego nie będzie :) ja się staram nie załamywać bo choć testy owu wychodzą negatywnie to się mimo wszystko staramy i zobaczymy co będzie :) mnie też możecie dopisać do listy... jeśli ten cykl też będę mieć 28-dniowy to moje testowanko wypada 26 stycznia. Oby tylko wcześniej nie przyszła @.

A ja właśnie dostałam dzisiaj sms-a z zaproszeniem na spotkanie w sprawie pracy na poniedziałek :-) bardzo się cieszę bo wysyłam te cv i nikt się nie odzywa... także dzień zaczął mi się od dobrych wiadomości :tak:

a zmieniając troszkę temat to znowu dzisiaj czuję podbrzusze... ciekawe co z tą owulką się dzieje... jeśli mi się w tym cyklu nie uda to od przyszłego chyba zacznę mierzyć tempkę i obserwować bardziej śluz... będę robić kalendarzyk o!
 
hej dziewczynki, ja juz wstalam hehe"juz" iiii kuzwa tam nie moge czuc papierosow ze szok , moja mamusia pali i kazalam jej natychmiast isc z tym do okna ... :/ ale z rana nastawienie co:) mam takiego lenia w tylku ze nie chce mi sie nawet herbaty robic no ale jestem zmuszona:) dziewczynki, spojrzcie na mnie ... ja kuzwa pol roku... prosilam Boga zeby juz minelo... bo nie moglam sie za Chiny ludowe starac po CC az w koncu nadszedl czas i sie udalo ... choc balam sie ze chec poczecia dziecka mi to utrudni bo psychika mi to zablokuje... dlatego dziewczynki cycki do gory dacie rade a ja razem z wami... wiem ze czlowiek wymiekka ale uwierzcie mi ze ja jak slyszalam od moimch kolezanek non stop " jestem w ciazy" a ja odliczalam miesiecznice od odejscia Michasia i liczylam dni w ktorych bede mogla zaczac sie starac to przeplakiwalam cale noce ale wierzylam ze uda sie i zajde w ciaze ...wy tez musicie tak myslec i w to wierzyc ... a wiara czyni cuda ... caly czas bede z wami :* moje dziewczynki:)
 
Ja właśnie od tego cyklu mierzę sumiennie tempke, robię testy owu i piję wiesiołka na poprawę śluzu. Jak się nie uda to już nie wiem:-)

nula- gratulacje, i trzymam kciuki


marka - wiem że trzeba myśleć pozytywnie, ale czasem człowiek ma doła jak wszędzie słyszy o ciążach. Wczoraj się dowiedziałam że kolejna nasza znajoma w ciąży, 4 miesiąc:tak: No więc dość tego biadolenia, mam nadzieję że w lutym się tu pochwalę pozytywnym teściorem.
 
Ostatnia edycja:
annie. napiszę, napiszę :tak: wczoraj miałam kryzysowy dzień, ale dziś mi troszkę lepiej :tak: no i bardzo potrzebuję obecności i wsparcia mojego Misiaka bo czuje się chwilami beznadziejna :-(. Dobrze by było pójść do pracy i oderwać się od myśli, bo siedzenie w domu już mi wyraźnie szkodzi :sorry2:

nula powodzenia na rozmowie w sprawie pracy.

A ja tak myślę,może to ja sama się zablokowałam psychicznie, bo panicznie boje się kolejnego poronienia i teraz załamałam się kosztami stymulacji ... A mój brak pracy i zabrane stypendium i uganianie się z tymi debilami wcale nie pomogły
 
Ostatnia edycja:
Termin testowania:
avensis: 26.01.2013r.
nula: 26.01.2013r.
annie: 27/28.01.2013r.
góralka: 6/7.02.2013r.
Która się jeszcze dopisuje?:-)
 
A ja się od rana martwie jak to będzie bo wychodzi na to że 12-13 powinnam mieć owulkę a Łukasz dzisiaj idzie porządzić z chłopakami po pracy na urodziny jutro rodzinka wpada na impreze do nas i boje się że nic z naszego fiku-miku nie będzie bo wiadomo w jakim stanie stary wróci do domu... :-)
 
reklama
marka dobrze piszesz, polać jej :-) *soczku. Fajnie że niektóre z was rozumieją o co chodzi, przynajmniej nie czuję się sama, a każdy może mieć przecież gorszy dzień..nic na to nie poradzę. A kiedy masz wizytę?

nula to testujemy razem :tak: powodzenia na rozmowie, jak cię zaprosili to już połowa sukcesu!!

butterfly wiem co czujesz ja zanim znalazłam prace łaziłam po ścianach, zwłaszcza że przesiedziałam 1,5 roku w domu z dzieckiem.. oby ci sie ułożyło!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry