butterfly21
hope & love
góralka no zobaczymy, na pewno się nie poddamy! Trzeba iść za ciosem. Wiem,że będzie nam ciężej z aspektem finansowym ale damy radę! Już ograniczyliśmy wydatki na pierdołki! Bo mój to słodka dupa jest i większość kasy szło na jakieś zakupy słodkiego i chrupek, dość
- oczywiście można sobie pozwolić na małe co nieco, ale jak chce słodkie to niech sobie robi gofry haha
produkty zawsze ma pod ręką. Gofrownica jest,i dżemorki najważniejsze
nawet nauczył się piec kruszona 
- oczywiście można sobie pozwolić na małe co nieco, ale jak chce słodkie to niech sobie robi gofry haha
produkty zawsze ma pod ręką. Gofrownica jest,i dżemorki najważniejsze
nawet nauczył się piec kruszona 
Przynajmniej mam spokój.
Ile raz to się spotkałam że dali coś na stół przeterminowanego (nie o 1-2 dni ale czasem o miesiąc)
Nie kontrolują tego i dlatego tak się dzieje i później pół lodówki ląduje w koszu.
, dobrze że praktyki już mam odbębnione
dopiero teraz się wygrzebałam z łóżka. Wczoraj miałam kryzys całkowity
, ale pogadałam z Misiakiem i jutro kupimy test w razie "w" - zobaczymy! Postanowiliśmy też zrobić te badanie nasienia. Tam gdzie ja się leczę koszt 200 zł plus dojazd ... trochę za dużo, bo przez stymulację się wypompowaliśmy z kasy i szukałam dalej, bliżej. Robią badania bliżej ale znów w 1 placówce 220 zł