kasieczek nie jest najgorzej, kolorki z oczu już prawie mi schodzą, teraz mam etap na zółty, normlanie rasowa chinka ze mnie ;-) nos w gipsie, w czwartek mam konsultacje i zdjęcie szwów (okulary poważnie rozcięły mi nasadę nosa i musiałam mieć szyte). Pewnie zdejmą mi gips, wyjmą szwy i albo wrócę do domu bez gipsu albo jeśli jeszcze nos się nie zrósł to założą mi gips ponownie.
emalia ashlee gratulacje z okazji II kreseczek, dopiero teraz zauważyłam!!!!