reklama

Staraczki grudniowe 2012

Nula bo na grudniówkach jest najlepiej;)
Annie heh ta Twoja teściowa niezła jest, współczuję:-D

Nanncy szaleństwa czas zacząć :D

Karola Ty się złego nie doszukuj, u mnie też w sumie ta temka taka przez jakiś czas była prosta, a wydawało mi się że powinna rosnąć, tak że nie ma reguły, czekamy z Tobą na plusik :)

Marcia trzymamy kciuki za nowy owocny OSTATNI już cykl :)

Emalia jak u Ciebie?

Ja od paru dni to tylko myślę: spać, spać, spać ;)
 
reklama
annie ok, koniec szukania dziury w całym! Muszę się czymś zająć bo siedze w domu na tym zakichanym L4 i z nudów wynajduje sobie potencjalne problemy... dobrze, że dziś odwiedzi mnie koleżanka (btw, taka szalona kobieta, która jak dowiedziała się, zę miałam wypadek to przejechała ponad 150 km żeby mnie odwiedzić w szpitalu, pomimo, że aktualnie nie ma kasy bo szuka pracy i nie stać ją na zbyt częste wyjazdy).

mam nadzieję, że na trochę zapomnę o tym odliczaniu i czekaniu na możliwość testowania...
 
No i to mi się podoba :tak: zapomnieć nie zapomnisz całkiem ale innymi zajęciami możesz jedynie te myśli trochę zepchnąć w tył głowy... taka juz natura staraczki :-D
 
Nula, dokładnie tak jak pisze Ashlee - na grudniówkach jest najlepiej :)
Karola, takiej koleżanki to ze świecą szukać :tak:

A ja tak sobie wesolutko pląsam, że to "te" dni, hasam po domku...hasam..hasam...a tu mi się kurczaki przypomniało, że ja mam ostatnie 10 tabletek Duphastonu :szok: Na śmierć zapomniałam. A wczoraj wybierałam się do Gina ale stwierdziłam, że olać to i dam radę jeszcze jeden cykl. Tyle, że Gin kazał brać dalej Duphaston jeśli się uda a ja przecież więcej tabletek nie mam :baffled: No i muszę 23dc śmigać do Gina po receptę na " w razie co". Widocznie jednak tak miało być że pójdę do niego w tym cyklu:tak:Przy okazji zapytam - co dalej?
 
Nanncy no lepiej zebyś miała w zapasie :tak:

Dziewczyny mama dzwoniła z wynikami progesteronu i mam 11,72. Nie jest za niski?? Wychodziłoby że robiłam go na początku 5 tc więc może jeszcze wzrośnie?
 
Cześć Wam :)

Ja mam piątki wolne i dopiero teraz mam okazję do Was napisać.
Słuchajcie doznałam dzisiaj lekkiego szoku i wyjść z niego nie mogę.
Otóż rano postanowiłam zrobić ten test Pepino 10mlU.
Zabarwił się na różowo, pojawiła się kreska kontrolna i cały czas był różowy
No to sobie poszłam się ubrać itp i wróciłam zobaczyć po ok 2 min.
Nadal było ogólnie lekko różowo i zero kreski testowej.
Dodam że jestem 9 dni po owulacji.
Po jakiś 8-10 min jeszcze raz popatrzyłam sobie i co????
tło całkiem białe i na nim bledziusieńka kreska testowa!!!
I teraz nie wiem czy nie za późno odczytałam i się nie liczy?
Zrobiłam fotke ale nie wiem czy coś zobaczycie....
Sama nie wiem co myśleć?
 
reklama
Anulka, wrzuć fotkę pliiiissssss :-) Mi to pachnie II kreseczkami :)) Wiem, że niby po czasie nie powinno się patrzeć ale to raczej po takim czasie jak ja patrzyłam, czyli nawet kilka godzin :P No ale taka sytuacja, jak Ty piszesz to przecież nie jest długo, zwłaszcza, że to dopiero 9 dni po owulce. faktycznie owulkę masz wcześnie, więc ja bym się nie zdziwiła, gdyby wyszedł bladzioch :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry