reklama

Staraczki grudniowe 2012

reklama
Dokładnie Nanncy, to jeszcze bardzo wcześnie.

Wiecie co te testy owu z apteki są genialne.
Wczoraj kreska była ale bledziutka.
Dzisiaj krecha testowa dużo ciemniejsza niż kontrolna!
Pierwszy raz to widzę :)
Jak tylko mężuś wróci to atakuję :)
 
Wiem, wiem :tak: Też mi po głowie chodzi zagnieżdżenie i inne takie :) Jutrzejsza tempka będzie decydująca. Postaram się specjalnie dla Was wstać wcześniej, żebym zdążyła napisać przed pracą bo akurat jutro idę do pracy na cały dzień i wrócę ok 1 w nocy :/ Jak tempka spadnie niżej albo będzie taka sama to pewnie już przyjdzie mi czekać na @. W sumie co mi tam, parę dni i znowu będzie można się starać jak coś :blink:

BB_Anna, działaj, działaj :) fajnie, że test pokazał Ci jednoznacznie, że to już :happy2:
 
nanncy no właśnie, poczekaj do jutra, nawet jeśli jes tfasolka to 9 dpo to chyba za wcześnie by cokolwiek pokazało.

u mnie tempka raz stopień w górę, raz w dół. Zrobiłam z ciekawości test owu bo lewy jajnik się odzywał ale wyszło tak jak myślałam, nie ma nawet cienia II kreski więc owu jeszcze daleko :tak:

miłego weekendu!!!
 
Karola, no zgadzam się,tym bardziej, że nie wiemy czy u mnie jest 9dpo bo nie wiadomo kiedy owu była i czy w ogóle była. Te dni wyznaczone są w sumie tak na oko ;-)
Dziś od popołudnia pobolewa mnie podbrzusze jakby na @. Na dodatek jestem strasznie senna a jadę zaraz do znajomych na troszkę i totalnie nie mam na to sił... Jejciu, ciekawe co mi przyniesie ten cykl? fasolkę? a może jakieś wydłużenie cyklu? W sumie ciekawa jestem bardzo zakończenia tego dziwnego cyklu :blink:
 
Dziewczyny, tempka w miejscu 36,8, test ciążowy negatywny. Tyle, że tempka zaburzona, nie spałam całą noc! :-( To i tak super, że nie spadła poniżej linii ...Wczoraj wieczorem czekałam na męża w aucie i zostałam napadnięta...Jakiś facet szarpał za klamkę i krzyczał, żebym wysiadała...potem walił w szyby, chciał je rozbić, próbował się dostać, musiałam się przesuwać, żeby w razie co nie dostać szkłem,krzyczał coś do mnie ale w szoku nic nie słyszałam, serce waliło mi jak szalone...nie wiem jakim cudem znalazłam w sobie siły aby zamknąć drzwi! ...jedna myśl, która mi do głowy przychodziła gdy coś mi groziło to było: "Jezu, moje dziecko!!!".
Zadzwoniłam do męża trzęsącymi rękami. Chwila, którą zbiegał po schodach to była najdłuższa chwila z moim życiu! Cały wieczór przepłakałam i zasnęłam dopiero nad ranem...
Dzisiaj do pracy i to na kilkanaście godzin...Trzymajcie kciuki abym dała radę jakoś wystać...
Tak bardzo się bałam....
 
Nanncy widzę że wredna tempka nie wskoczyła na właściwy poziom:/ ale może to przez to złe spanie i stres... ja dalej trzymam mocne kciuki za Ciebie:tak:

Teraz przeczytałam co napisałaś chwilkę przede mną! O matko! Aż mnie ciarki przeszły... to dzisiaj nie masz co się sugerować tempką, dobrze że nic Ci się nie stało!
 
Ostatnia edycja:
witam sie w piękną słoneczną niedziele!

nanncy współczuje , chyba bym umarła ze strachu na twoim miejscu.

U mnie dzisiaj w końcu peak sie pokazał na monitorze wiec trzymać kciuki&&&&
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry