Dziewczyny, tempka w miejscu 36,8, test ciążowy negatywny. Tyle, że tempka zaburzona, nie spałam całą noc! :-( To i tak super, że nie spadła poniżej linii ...Wczoraj wieczorem czekałam na męża w aucie i zostałam napadnięta...Jakiś facet szarpał za klamkę i krzyczał, żebym wysiadała...potem walił w szyby, chciał je rozbić, próbował się dostać, musiałam się przesuwać, żeby w razie co nie dostać szkłem,krzyczał coś do mnie ale w szoku nic nie słyszałam, serce waliło mi jak szalone...nie wiem jakim cudem znalazłam w sobie siły aby zamknąć drzwi! ...jedna myśl, która mi do głowy przychodziła gdy coś mi groziło to było: "Jezu, moje dziecko!!!".
Zadzwoniłam do męża trzęsącymi rękami. Chwila, którą zbiegał po schodach to była najdłuższa chwila z moim życiu! Cały wieczór przepłakałam i zasnęłam dopiero nad ranem...
Dzisiaj do pracy i to na kilkanaście godzin...Trzymajcie kciuki abym dała radę jakoś wystać...
Tak bardzo się bałam....