reklama

Staraczki grudniowe 2012

reklama
wymęczyły ja wymioty biedulę i ja zatrzymali bo nic nie była w stanie przełknąć a tak ją wzmocnią i puszcza do domku

z dzidziorem wszystko u niej ok ;-)

nie pisałam Wam wcześniej bo tez z nia smsowałam ale nie wiedziałam czy chce żeby napisać na forum
 
uffff, no to kamień z serca mi spadł... zdenerowałam się i wystraszyłam jak butterka napisała, że kasieczek jest w szpitalu :-(

kurde, niby się nie znamy na żywo a pomimo to naprawdę zżyłam się z Wami przez ten czas.


ps. mogłabym iść na HSG teraz 30.07 ale pierdziele... wole jechać na wakacje i wreszcie coś mieć z tego życia.

jak myślicie, źle czy dobrze robię?
 
Karola jedz na wakacje i odpocznij moze ci sie wszystko odblokuje :-)
pginka mi odpisala ze mam brac luteine 2x5 tab. Niezla dawka wyslala mi jeszcze jednego smsa mam jutro zrobic zastrzyk z pregnylu i w sobote drugi mam nadzieje ze to pomorze
 
Ostatnia edycja:
Witam dziewczyny, :zawstydzona/y:

Jest mi wstyd że tak sobie poszłam, ale nie miałam tyle odwagi, by wciąż tu być i cieszyć się z Wami. :-( Przepraszam że tak mówię, ale musiałam dojrzeć do tego wszystkiego. Przede wszystkim odpocząć psychicznie. :-( Niestety ale wpadłam w chorobę na tle nerwowym, po prostu nie wytrzymałam psychicznie. :-( Mimo wszystko każdego dnia, byłam z Wami, każdego jednego dnia czytałam co u Was, bo mimo wszystko bardzo się z Wami zżyłam. :tak: Chciałabym wrócić, jeśli mi pozwolicie:tak: Co u mnie? Starania odeszły na dalszy plan. Niestety, ale mój mąż ma bardzo słabe wyniki nasienia:-(:-(, jedynym rozwiązaniem dla nas jest in vitro:-(. Niestety długi czas nie mogłam się pogodzić z tym, zadawałam sobie pytania czemu ja?:baffled: Nie mogłam patrzeć na kobiety w ciąży, bo zaraz płakałam. :-( Kilka razy próbowałam napisać, ale co miałam Wam powiedzieć? Nie wiedziałam...:-(Wszystko to spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Nie miałam z kim pogadać, dusiłam wszystko w sobie.:tak: Powoli dochodzę do równowagi psychicznej, powiedziałam mamie że mam problem i nie radzę sobie.:-( Byłam kłębkiem nerwów, co niestety odbiło się na moim zdrowiu. :-( Chodziłam od jednego lekarza do drugiego niestety, nikt nie potrafił mi powiedzieć że ta dolegliwość która mnie męczy jest na tle nerwowym. :angry: Dopiero mama, wzięła mnie do księdza który zajmuje się lecznictwem, on zaraz powiedział że to jest na tle nerwowym.:-) Od miesiąca piję lekarstwa od niego i jest lepiej. :tak: Dopiero po nowym roku, będziemy podchodzić do czegokolwiek. Mój S musi zrobić szereg badań, przede wszystkim genetycznych.:tak:


Mimo wszystko wierzę, że kiedyś i ja utulę swoje dzieciątko. :tak:


Chciałam wszystkim zafasolkowanym dziewczynkom życzyć spokojnej i zdrowej ciąży. :-)
 
Czesc goralka przykro mi z powodu twoich problemow i nie dziwie sie ze nie wytrzymalas napiecia nerwowego takie starania te wszystkie badania wyciencza psychicznie. Fajnie ze sie po malu pozbieralas i ze do nas wrocilas :-) trzymam kciuki zeby sie wszystko jakos ulozylo i na pewno doczekasz sie swojego maleństwa
 
Hej Dziewczyny,

no ja się dowiedziałam od Butterfly o Kasieczku ale też nie wiedziałam czy tu napisać na forum... :(

Karola
, wspomniałaś coś, że jesteś podatna na paranormalne akcje ???- to ja teraz rozumiem dlaczego tak ostatnio to samo do siebie napisałyśmy!!!! :tak:Ja miewam po prostu sny. Sny, których nie da się wytłumaczyć... i dziwne zdarzenia z ludźmi, gdy angażuję się w coś bardzo, bardzo emocjonalnie.... Przypomnę ubiegły cykl, gdy umierałam z bólu okresowego w pracy, modliłam się niemal o pomoc bo myślałam, że zaraz umrę.... a nagle, zupełnie znikąd do mojej pracy wszedł mój ginekolog...Nie wiem czym da się to wyjaśnić..pracuję daleko od jego domu i pracy a on w tym czasie był chory.... Dodam, że jestem realistką ale te sytuacje poddają mój realizm wielkiej próbie i wątpliwościom.... :)

Co do wakacji - jedź na wakacje! zdecydowanie najlepsza decyzja!ja zrobiłam to samo w czerwcu i nie wyobrażam sobie jakbym funkcjonowała bez tego wyjazdu... W tym wszystkim jakoś musimy pamiętać o sobie i o rodzinie, którą mamy, która chce z nami dzielić czas tu i teraz :)

Góralka, <przytulam>, napisałam do Ciebie na priv.
 
Ostatnia edycja:
góralka dobrze, że do nas wróciłaś :tak: zobaczysz że się wszystko poukłada

Karola jedź i dychnij sobie i brykajcie ze starym na chorwackich plażach :-D może się coś wykluje :tak:

marciu no dawka zabójcza ale widocznie tak trzeba;-)

Nanncy może jakiś seansik spirytystyczny? :-D:-D:-D

marka, Emalia co u Was? meldować się!!
 
reklama
Góralka - witaj na forum :) mam nadzieje,ze wszystko się dobrze ułoży! Życzę ci tego ! :)

Karolina - może faktycznie wybierz się na wakacje,odpręż się i wyluzuj :) a potem zabierz się za konkrety i działaj :D

Marcia - dbaj o siebie! :) wszystko dla groszka! :):):):)

Emalia,Nanncy,Ashle,Marka,Annie - buziaki i pozdrowienia dla Was :)

U mnie bez zmian :) mieliśmy akcje bo okres się spóźniał ale przyszedł ciut później - może z nerwów które mi ostatnio towarzyszyły, a juz myślałam ze nasz wybryk coś skombinował.

Poza tym jesteśmy udupieni :( lato,słońce a my w domu :|

Mój kochany ma złamany palec u stopy :| ! Zachciało mu się biegać i od razu na 6-8km :/ pisałam kiedyś ze chodzimy na rehabilitacje bo mięśnie mu się naprezaly i sprawiały niemiłosierny bol :| a teraz wyszło u lekarza,ze ma zmęczeniowe złamanie kości :| i 6 tyg ma mu to się goić. I ma dużo leżeć :|

Kustykac może,to go dziś zabiorę na ogród żeby się poopalal ze mną bo jestem biala jak sciana :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry