reklama

Staraczki grudniowe 2012

Witam się z Wami :laugh2:

No ja już zdążyłam wyprać wszystkie firanki w mieszkaniu. :tak:
Później obiadek i mykam na jakiś spacer. Myślałam czy nie zapiać się na fitness, bo niestety zajadałam stres:-(. Przybyło mi 4 - 5 kg. Dla mnie to jest dużo. :tak:

Miłego dnia.
 
reklama
Witam sie i ja!

u mnie bez zmian leze odpoczywam musze jednak brac luteine pod jezyk bo jak se dzisiaj z rana zaaplikowalam 5 tab. Dopchwowo to teraz latam co chwile do kibielka bo mam wrazenie ze mi cos leci i boje sie ze to krew a to biala mazia z tabletek wiec przemecze sie i wezme pod jezyk, zastrzyk tez juz wzielam nastepny w sobote.
robie sie glodna ide zjesc sledzika:-) mam generalnie faze na ryby wczoraj z takim apetytem zjadlam halibuta uwielbiam ta rybe
 
marcia , ja na twoim miejscu bym brala dopochwowo , dlatego ze te pod jezyk nie wchlaniaja sie w takiej ilosci jak dopochwowo, mniej dzialaja.
ja wczoraj bylam na echokardiograficznym plodu , i jest wszystko ok, a to zdjecie z profilu :)
DSC00669.jpg
moj slodziaczek:)

Goralka, trzymam za was kciuki, pamietaj ze po burzy zawsze wychodzi slonce... dobrze ze wrocilas , tule Cie mocno:)
 

Załączniki

  • DSC00669.jpg
    DSC00669.jpg
    19,8 KB · Wyświetleń: 41
no i naszą ofertę last minute szlag trafił, gdy mąż wrócił wczoraj o 22.30 z pracy i chciałam mu ją pokazać, oferty już nie było...

no ale nie ma tego złego...

wstępnie umówiłam się na wizytę u Gina 29.07 a na HSG na 30.07. Wtedy będzie mój 16 dc więc chciał nie chciał muszę pomierzyć przez kilka dni temperaturę by zobaczyć czy czasem owu nie przyjdzie, żeby potem nie okazało się, że nastawię się psychicznie na HSG, pójdę na wizytę, wywalę 130 zł a okaże się, że nic z tego nie będzie bo mam owulację :wściekła/y:

last minute do Czarnogóry nieaktualne czyli wygrała moja ukochana Chorwacja :-D
 
Marka super zdjecie gratulacje jeszcze raz!


co do luteiny to widzisz sa plusy i minusy. Po pierwsze pytalam ginke czy lepiej brac dopochwowo czy pod jezyk i napisala mi ze to nie ma znaczenia wiec gdyby faktycznie podjezykowa gorzej sie wchlaniala to kazalaby mi brac dopochwowo a po drugie musze pchac paluchy do pochwy i ta biala maz mi zalega i boje sie infekcji bo mimo ze zawsze dokladnie myje rece przed aplikacja tabletek ale mimo wszystko mam bakterie na rekach a mamy w ciazy zaburzone ph i latwiej o infekcje takze nie wiem juz sama
 
Hej. Oto relacja z mojej wizyty u nowego Gina:

Będę musiała iść na HSG a najlepiej na laparoskopię usunięcia zrostów wraz z udrożnieniem jajowodów!!! :baffled:
Ale od począku....Spodobało mi się , że nie pytał ile się staram, tylko odrazu działał. Powiedział, że należałoby zrobić na wstęp monitoring, czy mam owulację. Zrobiłby mi już dzisiaj podgląd ale mam koniec cyklu, więc lipa. Zrobiłby w następnym cyklu ale wyjeżdża na urlop :/ Powiedział jednak, że poziom progesteronu wskazuje na owulkę i wykresy również ale mamy XXI wiek i monitoring warto zrobić. Mogę więc poczekać albo iść gdzie indziej jak mi się pali :tak:. Co do wyników hormonów, tarczycy itd powiedział, że jest okej, że on nie widzi przeszkód do zajścia ... (tu troszkę się zastanawiam...endo itak odwiedzę...). Za to jak rozpoczęłam temat bolesnego miesiączkowania...odrazu rozpoczął temat laparoskopii i powiedział, że bezwzględnie powinnam ją zrobić!!! najpierw mówił o HSg, koszt ok 400zł. Powiedział, że trzeba bezsprzecznie sprawdzić czy nie ma anatomicznych przeszkód ku ciąży:tak:Najpierw odradzał laparo, bo samo HSG wystarczy...ale jak usłyszał o bólach to zmienił zdanie natychmiast. Powiedział, że najprawdopodobniej mam zrosty, możliwe, że od stanów zapalnych toczących się ciągle w tamtym obrębie (zapalenie pęcherza itd...). Co ważne - dostałam leki na bóle miesiączkowe,uffff.... Czy są skuteczne - okaże się za 2 dni :unsure:. Decyzja - monitoring i jak wsio okej to śmigać na laparoskopię na nfz. Do tego zabieg przeprowadzić ma znajomy tego doktorka jak się okazało :P Mówił,że świetny lekarz, że w 100% można zaufać i mam się go trzymać... szkoda, że narazie też go nie ma i wizytę mam na wrzesień, no ale poczekam..

Dostałam też kontakt meilowy, w razie pytań jakichkolwiek w ciągu cyklu :)

To na tyle...
 
Karolina - HSG raczej powinno robić się przed owulacją. Bynajmniej moja ginekolog kazała przed! w razie 'w' zajścia w ciąże itp... Bo to przecież dają kontrast i robią zdjęcia rentgenowskie
 
No, konkretne konkrety. Idę jeszcze do endo, bo dla tego gina Tsh między 2,6 a 5 jest okej, co mnie nieco zdziwiło. Może endo włączy lek i jak da radę zrobię monitoring na własną rękę w sierpniu. I pozostaje czekać na wizytę w sprawie laparo - we wrześniu....
 
Ostatnia edycja:
reklama
nanncy zazdroszczę takiego lekarza, widać, że koleś ma poukładane w głowie i konkretny plan działania.

Mój to chyba tylko kasę ma w głowie... dzwoniłam rano do Gina, pytałam jego sekretarki / pielęgniarki jakie badania z krwi mam zrobić przed HSG bo Gin mi coś wspominał o jakich badaniach, a ona na to, że nie wie i że doktor zdecyduje, ja na to, że nie będę przyjeżdzać specjalnie bo mam daleko (i płacić 130 zł za wizytę - tego już głośno nie powiedziałam) zeby spytać się jakie badania mam zrobić. No i kazała mi zadzwonić do Gina na komórkę o godz. 20. dzwoniłam 3 razy i duuupa, nie dodzwoniłam się. Ale mam w*****... Na HSG mogę iść we wtorek, w poniedziałek mam wizytę u Gina i na bank wybulę 130 zł a na HSG nie pójdę bo nawet żadnych badań nie mam i nie wiem jakie mam zrobić


kuuurwa... najpierw idź pytać się jakie badania- 130 zł, potem usg na kilka dni przed drożnością- znów wizyta 130 zł. ja pierdziele jak jutro się nie dowiem przez telefon jakie badania z krwi mam zrobić to pier***le tego Gina i jego HSG. Więcej tam moja noga nie postanie bo gość leci tylko na kasę i nic więcej.


butterfly ale ja w tym cyklu nie będę mieć owulacji.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry