reklama

Staraczki grudniowe 2012

Kasieczku, później zrobiło mi się ciutkę lepiej ale nadal mam 93/64 i puls 89. To mój standard. Jak zerkam w dzienniczek to mam tak bardzo często. Gin mówił, że w ciąży kobiety mają skłonność do omdleń i ja do takich należę i niby nic się nie da zrobić. Będę dziś mierzyć jeszcze kilka razy i jutro też, w razie co pójdę do niego na wizytę. Jak narazie kazał wtedy leżeć z nogami wyżej bo ja mu mówiłam, że tak mam.
 
reklama
dziewczyny myślicie, że te serduszka co były to wystarczą? szlag by to trafił, jak nie trzeba to M. ma ochotę, jak są dni potencjalnie płodne to on zmęczony jest, kuźwa, on chyba ma jakiś radar i jak mi się owulacja zbliża to u niego załącza się przepracowanie i zmęczenie :wściekła/y: ciekawe jak on chce mieć to dziecko, niestety ja kuźwa wiatropylna nie jestem :wściekła/y: zapewne kolejny cykl w plecy :-(
 
Karola nie denerwuj sie chociaz wiem jak to denerwuje....jakbys nie pamietala ja ze swoim mialam podobna batalie co wtedy zaczelam mu kupowac permen :-) a ile sie wyplakalam no coz teraz ma za swoje bo se nie pobzyka do porodu. Teraz mu mowie trzeba bylo korzystac jak mogles. Co do serduszek to wiesz no idealnie by bylo blizej owu ale dwa dni przed tez jest ok bedziecie mieli wieksze szanse na core :-)
 
marcia mój to powinien mieć na drugie imię Foch jak to kiedyś któraś z dziewczyn tu na forum fajnie napisała...

jak już się o coś obrazi to kaplica... mogę sobie seks wybić z głowy na kilka dobrych dni...

jak jest ok i w sekundę jest gotowy do akcji a czasami to jest aż żenujące ile muszę się podchodów narobić, żeby coś było...

teraz to pewnie wszystko przez to zakichane auto, bo zepsuła się jakaś przekładnia kierownicza i trzeba wywalić ok 1 tys żeby to naprawić i on ciągle o tym gada, że nie wie co ma zrobić, co kupić, gdzie kupić, czy nowe, czy używane, czy po renowacji, gdzie oddać do mechanika... ostatnio tylko tym żyje mój mąż... ja kurde wiem, że auto ważna rzecz no ale przez to inne rzeczy zupełnie przestały go interesować...


ech... teoretycznie plemniki mogą przeżyć nawet do 5 dni w sprzyjających waunkach, tyle, że czy akurat u mnie były na tyle sprzyjające warunki, żeby przeżyły 3 dni :confused:

dziewczynka powiadasz... ech... chciałam chłopca ale jak mam wybierać co wolę, nic czy dziewczynkę to biorę dziewczynkę i to z pocałowaniem ręki, hehe
 
Karola, plemniczki są, warunki są, więc ewidentnie był to okres płodny. Tempka podnosi się czasem po owu, niekoniecznie w jej dniu. Tak jest w teorii ale w praktyce nawet ból owulacyjny może być odczuwalny kilka dni po owu i śluzik też jeszcze niby się ciągnie. Podobnie w drugą stronę, czyli owu może dopiero być, np dziś. Tylko monitoring ma większą precyzję a tymi tempkami to możemy tak mniej-więcej +/- własnie te 2 dni określić a i też różne niespodzianki się zdarzają. Moja mama np. była świetnym specem od npr. Pomiary, śluziki, szyjki, wszystko sprawdzała dokładniusio. I co? Oto JESTEM :-) Jestem właśnie takim dzidziusiem co to niby miał się nie załapać na owu bo serduszkowanie było wiele dni przed skokiem :P

Dziewuszki ciężarne, napiszcie mi o badaniach prenatalnych. Robiłyście? Gin nic mi o nich nie mówił a nie chciałbym przegapić jakiegoś ważnego badania. W zasadzie nic o nich nie wiem poza tym, do czego służą.
 
Karola to patrze ze podobnych panow mamy w domu moj jest tak uparty i honorowy ze bywalo tak ze jak sie poklocilismy to on by mogl i z miesiac sie nie odzywac a o sexie zapomnij a mnie to tak denerwuje ze bym go w tym momencie chyba pobila. Na szczescie nauczylam sie nie dopuszczac do takich sytuacji i od razu probuje rozwiazywac problemy

nanncy do pierwszego usg prenatalnego ew. Mowia genetycznego masz jeszcze troche czasu tzn takie usg robi sie 11 tc-14 tc i ma ono na celu ocene ryzyka wystapienia wad genetycznych tzw. Trisomii w sklad ktorej wchodzi zespol downa i jeszcze dwa inne zespoly. Lekarz pomierzy przyziernosc karkowa i kosc nosowa i w zaleznosci czy bedzie mial takie uprawnienia moze okreslic konkretne ryzyko np 1:15000 poza tym sprawdza czy serduszko jest ok czy jest pecherz i inne narzady na swoim miejscu. Jak wszystkie parametry sa ok to przewaznie nie wysylaja na dalsze badania ale jak cos wyglada nie tak lub np jestes po 35 roku zycia wysylaja na badania z krwi tzw, test PAPPa ale to wszystko jest ze tak powiem dobrowolne. Ja roilam tylko usg ale na watku marcowek mam dziewuszke mloda ktora juz miala nawet amniopunkcje ( pobieraja probke wbijajac sie igla do macicy) i dowiedziala sie ze bedzie miala dzieciatko z zespolem downa, to straszne co musieli przejsc czekajac na wyniki. Nastepnym takim waznym usg jest tzw, polowkowe jak sama nazwa mowi mniej wiecej w polowie ciazy miedzy 18-21 tc jak sie nie myle i wtedy sprawdzaja dokladnie czy dzidzia dobrze sie rozwija wtedy mozna zrobic na pamiatke 3d albo 4d. Także masz jeszcze czas
 
Cześć dziewczyny :-D loguję się często i Was podczytuje ale jakoś weny do pisania brak :-D - Wy tu wszystkie macie ciążowe tematy a ja taki wyjątek od reguły :tak: - ale postanowiłam się chociaż przypomnieć :-D co byście pamiętały,że tu byłam :-D

za wszystkie starające -> Basik,Karola ( tyle tylko pamiętam, bo reszta to już chyba "brzuchatki" :* ) - trzymam ogromne kciuki aby się Wam udało jak najszybciej.

Te już zaciążone - Marcia,Nanncy,Ashle,Annie,Kasiaczek,Marka - życzę Wam spokojnych ciążowych chwil , a tym które już są coraz bliżej ujrzenia swojego maluszka - szczęśliwego i szybkiego rozwiązania :tak::tak:

u mnie po staremu. żyjemy już ślubem i załatwiamy wszystko po kolei. Do tego czas kupować wódkę bo akcyza idzie w górę i na flaszce podniosą ok 2 zł :confused2:.

Postanowiłam też wziąć się za siebie i jestem na diecie i chodzę na fitness :-D Do zrzucenia mam ok 20 kg. Trzeba coś ze sobą zrobić do ślubu. A po drugie stwierdziłam,że nie będę się sama męczyć z tą moją tarczycą i insulinoopornością i postanowiłam zasięgnąć pomocy specjalistki :tak:

To tyle u mnie. Czasami się tu pojawiam - jeżeli znajdą się osoby stęsknione za mną to można mnie znaleźć na FB :-)

buziaki dziewczyny~!!!
 
Czesc kobietki!

Ledwie dzisiaj wrocilam z galerii tak mi sie nie dobrze zrobilo ze myslalam ze zemdleje. Zamawialam jedzonko na wynos i jak mnie zlal zimny pot zrobilam sie blada kobietka sie wystraszyla musialam usiasc i sie powachlowac i wypic cos zimnego bo bym padla, nie wiem co to bylo
 
butterfly nie martw się, nikt tu o Tobie nie zapomniał, a na pewno nie ja!!!! kto by mi takie super filmiki wysyłał na FB???

jaką wódeczkę kupujecie? my kupowaliśmy Soplicę i Żubrówkę Białą bodajże, Soplica chyba lepiej zeszła, tak mi się wydaje.

marcia może to przemęczenie? stres wychodzi jakiś czy coś w tym stylu... uważaj na siebie!
 
reklama
nie wiem co to bylo

Marciu, to ciąża :tak:. A tak na poważnie, gin mówił, że mogą być takie akcje, zwłaszcza jak ja mam np. niskie ciśnienie no i na dworzu teraz też nie jest fajnie, raz słońce, raz deszcz, w każdym razie u mnie. Ja to narazie boję się w ogóle z domu wychodzić, tak mi się we łbie czasem kołuje, np. teraz. Dobrze, że wypiłaś coś zimnego. Na pogotowiu kazali mi kiedyś w takich przypadkach pić zimne małymi łyczkami i przykładać zimne do twarzy, np butelkę z zimną wodą z automatu, kubeczek z wodą.

Butterfly, piszmy tu wszystkie, w takim składzie jaki był i o wszystkim. Nie wyobrażam sobie życia bez tego forum i naszych pogaduszek na wszelkie tematy. Zaciążone czy nie, mamy te same problemy: badania, objawy takie czy inne, nasze ciało, umysł, partnerzy życiowi, rodzina, teściowie, zwierzaczki domowe, obowiązki, praca itd...itd... :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry