reklama

Staraczki grudniowe 2012

reklama
basik i jak tam? no nie gadaj, że @ przylazła!!! :szok: :szok: :-(

emalia ;*


u mnie drugi dzień śluzu płodnego, wczoraj M. nie dał się zbałamucić po dobroci, dziś już mu zapowiedziałam, że trudno, że wraca o 22 z pracy, trudno, że będzie zmęczony, ma się nastawić psychicznie na bałamucenie i koniec i kropka!!! :-D

miało być spontanicznie i bez wyznaczania konkretnych dni no ale lada dzień może być owulacja a nie chce sobie potem pluć w brodę, że przegapiliśmy odpowiedni moment :confused2:
 
basik u mnie od zawsze było krucho z cierpliwością, wstyd przyznać ale jestem rozpieszczoną jedynaczką, która zawsze miała to co zechciała i to najlepiej natychmiast, pewnie dlatego los chce mi utrzeć nosa i nauczyć mnie cierpliwości i tego, że nie zawsze dostaje się to czego się chce i wtedy kiedy się chce :tak:

:zawstydzona/y:
 
Nanncy gratuluje serduszka, dbaj o siebie!

kobietki trzymam kciuki za nowe cykle &&&&&&&&&&&&&

ja to jak dotrwam do konca ciazy i nie wyladuje w psychiatryku to bedzie dobrze.....dzisiaj znowu mam plamienia tym razem brazowe. Wrocilam z pogrzebu i biegiem do lekarza, zrobil mi szybkie usg i niby wszystko wyglada ok, dzidzia w dwa tyg urosla ponad 3 cm i ma teraz 9,36 cm serducho bije 176 szyjka dluga wiec dlaczego nie moze byc normalnie?:no: Obstawiam ze albo stres i zmeczenie albo jestem troche przeziebiona, dzisiaj z rana jakies rewelacje jelitowe byly moze cos tam peklo ...nie mam pojecia
ide spac dobranoc
 
Nanncy super że wizyta się udała, pełnia szczęścia usłyszeć pierwszy raz bijące serduszko :))

Karola bałamuć swojego ile wlezie :D aż będzie uciekał po kątach, a co ;) :))

Basik, Emalia
jestem myślami z Wami, mam nadzieję że w końcu Was "zarazimy" :))

Kasia hop, hop, jak zdróweczko ciężaróweczko :D?

Annie uszykowałaś już coś w mieszkanku??

Marcia odpoczywaj kochana dużo! Wiem że dużo zmartwień miałaś teraz na głowie, ale teraz Ty i dzidzia jesteście najważniejsi, dobrze że gin Cię zbadał i jest ok- a teraz odpoczynek, odpoczynek, odpoczynek! :)
 
Ostatnia edycja:
ashlee a ja też mogę prosić o zarażenie? :sorry:

dziś już mi się nie wywinie, ale trochę się boję bo M. wróci padnięty i będzie marudził na bank, że mu się nie chce... a ja nerwus... pewnie się nie pohamuję i zamiast przytulanek będzie kłótnia... :sorry: :zawstydzona/y:

marcia może to przez stres, grunt, ze gin zerknął fachowym okiem i stwierdził, że jest ok :tak:
teraz pewnie będzie lepiej... najgorsze już za Tobą.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry