Dziewczynki moje najukochańsze. Dziękuje Wam za pamięć o mnie. :*********************
Jestem , żyje , powoli zaczynam wracać do normalności. Ostatnio dużo się u nas działo. Moja babcia w końcu ( po 2 latach) sprzedała mieszkanie we wrocku i kupiła mieszkanie mniejsze od mojej siostry a moja sister kupiła za tą kase dom w stanie surowym zamkniętym i tym samym trza było zrobić remont w mieszkaniu dla babci ( 2 tyg wycięte z życiorysu- wszystko sami z mężem robiliśmy i siostra pomagała ze swoim). Teraz siostra mieszka u nas dopóki nie zrobią domu. Tak więc mamy za sobą przeprowadzkę siostry do nas (2 + 3 dzieci), potem remont dla babci i przeprowadzka babci. w trakcie się mega pochorowałam, tak więc ostatnie wydarzenia dały mi w kość. Mam nadzieję że już będzie tylko lepiej.
Co u mnie. Tak jak moje kochane obserwatorki zauważyły owulka za rogiem i staranka w pełni. Nie wiem czy jest nadzieja po chorobie no ale czas pokaże . Jasiek też jest cały czas podziębiony i nie chce chodzić za bardzo do przedszkola.Ehhh
Pozdrawiam Was wszystkie kochane.Za brzuchatki trzymam kciuki i szczęśliwych rozwiązań życzę a za staraczki kciuki trzymam jeszcze mocniej ;-)