reklama

Staraczki grudniowe 2012

Moj maz postawi ten domek wlasnymi rekami jak uda nam sie spieniezyc moj spadek po mamie to gora daje mu na to moze rok albo poltora. Zdolnego mam tego meza bo jest w stanie zrobic wszystko sam u niego nikt nie zarobi i do tego jest pracusiem , caly czas musi miec cos do roboty. Teraz bedzie mi sie przymilal to musze go zmusic zeby zabudowal szafe dla Pati w pokoju i przemalwal jej sciany bo jej to obiecalam
 
reklama
Marcia, tak, to było genetyczne. Lekarz powiedział, ze wszystko jest prawidłowe :tak:Dużo mówił, wszystko tłumaczył i opisywał ale nie zapamiętałam :P To było tyle emocji !!! Najważniejsze, że jest okej.

Kasieczek, ja też nie wiem czemu myślałam, że masz jasne włosy :laugh2:Może dlatego, ze miałam bliską koleżankę o tym imieniu, blondynkę i jakoś tak Was utożsamiałam razem :)
 
Witajcie laseczki.
Ja cierpie na chroniczny brak czasu. Jeszcze mi się grzybów zachciewa i ciągle siedzę i obieram, susze, gotuje :)
Staranka sie rozpoczęły więc proszę o kciuki i fluidki :)

Kasiu- piękny kocyczek. Masz talent kobitko :)
Nanccy- piękny dzidziolek. Niech rośnie zdrowo.
Marcia- podziwiam Was za takie plany. No ale jak ma sie trochę odłożone to można kombinować. Mój mąż jest budowlańcem i też wszystko robi sam. Fajnie mieć takich zdolnych mężczyzn w domu :)
Basik- walczymy dalej kochana. Musi sie udać :*
Karolka- no no kochana, skok piękny. Oby to był twój szczęśliwy cykli zarazisz mnie i Basię :)

Lece kochanae coś podłubać na dworze. Jakięs pranko zrobie i może liście pograbie. A na obiad dzisiaj sosik grzybowy :)
 
Dzien dobry!

u mnie dzis 20 tc jupii polowa za mna :-)

emalia kciuki zacisniete, fluidy wysylam jedno miejsce jest po ashlee wiec sie szykuj..

annie jak tam u ciebie dalej dziecie nie chce na ten swiat przyjsc?

mnie dzisiaj glowa boli, obudzialm sie z bolem i tak poleguje sobie zaraz musze isc cos tez do zarelka wstawic .
milego dnia!
 
Witajcie kochane!

Ja dzis miałam stresa mega bo szłam do Urzedu Pracy sie zarejestrowac jako bezrobotna bo mi sie ubezpieczenie kończy.. no i nie wiedziałam z czym sie spotkam, skoro już taka ciaza zaawansowana można rzec, az ze stresu rano wymiotowałam! No ale wszystko sie udało i uff mam to już z głowy!

Basik - ~~~~~~~~~~~~fluidki ode mnie :):):)
Marcia - już niedługo wizyta ;):) a ja po Tobie - 4.11 !!
Nanncy - jak tam, lepiej CI po wskazówkach od mojej Gastrolog?
 
reklama
Kasieczek, dopiero wczoraj popołudniu trochę mi odpuściło i dzisiaj też w miarę jest okej. Nie chcę jednak zapeszać bo już kiedyś mi było lepiej a potem miałam totalny sajgon :dry:. Porady Twojej ginekolog są dobre, to samo radził mój ginekolog... ale mimo to chyba średnio mi pomagało, mam tu na myśli dietę. Kurczę, niby zaleca się lekkostrawne a mi pomaga tylko jedno (choć też nie zawsze): zeżarcie czegoś na co mam straszna ochotę :szok: Najczęściej są to rzeczy niezdrowe: cola, frytki z mcdonalda, pizza, tortilla, chipsy... W dniu, kiedy miałam łagodna dietkę, jadłam serek naturalny, serek biały, jogurcik - miałam najgorsze wymioty... Wczoraj nawpitalałam się tortilli domowej roboty, grubo posypanej ostrymi przyprawami, do tego mega ostry sos czosnkowy i spokój do dzisiaj :-). Dziwne to i śmieszne zarazem :P Ciekawe ile dni to działa? Dam znać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry