• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki II połowa 2021

Jeśli chodzi o wit D to Wam powiem tak. W tym roku wzięłam sobie działkę kupiłam, takie haszcze, pokrzywy równe ze mną, roboty było od groma całe lato po pracy, cały urlop od rana do wieczora zasuwa łam na działce, a jeszcze wzięłam ja ogromną. Trzeba było ręcznie równać teren, 2 kontenery śmieci były ponad, kopać, tydzień ja grabilam po glebogryzarce.. Ale za to robiłam sobie ostatnio poziom wit D i co? Mam 92 😄 norma powyżej 30
Norma 30 w Polsce to smieszna norma 😅 zdrows osoba powinna miec 150 👍🏻👍🏻👍🏻zalezy jakich lekarzy sie słuchać. Tych którym zalezy na zdrowiu pacjenta czy tych którzy kieruja sie tylko tabelkami
 
reklama
Bardzo ładny wynik 🙂 bylebyś nie przekroczyła 100, bo wtedy to nadmiar czy toksyczna dawka.

Mój synek mnie wczoraj zagiął. Odrabialiśmy wczoraj lekcje i nagle zaczął mówić że chciałby rodzeństwo i czy w moim brzuchu jest jakieś dziecko😆
no cóż mam nadzieję że tak😅
Tak wiem, że za dużo też źle, ale toen wynik jest typowo od słoneczka, nie brałam nic dodatkowo, więc wpływu za dużego na to nie miałam. 🤣 Dziewczynki poradzicie mi coś z tą biocenoza?
 
Tak jest sens. Większa część populacji ma mutację mthfr. Nie toleruje się wtedy zwykłego kwasu foliowego, jest on toksyczny i powoduje m.in wzrost homocysteiny. Mutacja ta i branie zwyklej formy kwasu foliowego bardzo zwieksza szanse na urodzenie chorego dziecka np na zespol downa. Ja o tej mutacji dowiedziałam się badając trombofilię. Poziom kwasu foliowego był w normie a mutację mam. Dlatego bezpieczniej brać folian niż kwas foliowy bo jest użytkowany przez twój organizm a zwykły się magazynuje i jest toksyną.
Folian zamówiony 🙈
Czytam że ta mutacja może mieć wpływ na osłonki mielinowe a ja ostatnio mam problem z parestezjami...
 
reklama
Hej Staraczki!
Jestem tu nowa,ale od pewnego czasu już Was czytam, mam 27 lat i z mężem zaczynamy starać się o pierwszego dziudziutka. Niestety choruje na Hashimoto i pcos, ale o tych chorobach wiem już od długiego czasu wiec wszystko mam pod kontrola ginekologa-endokrynologa. Aktualnie wyniki badań są wyprowadzone na prostą wlasnie ze względu na starania. Byłam 3 tyg temu u ginekologa sprawdzić co sie znowu stało ze mam tak długi cykl ( przyznam przestałam brać mioinozytol, który bardzo wyregulowal moje miesiączki) okazało się ze nie ma owulacji, a szyjka,
Śluz wszystko wygladalo jak na fazę II po owulacji już. Tak wiec od 3 tygodni sumiennie przyjmuje duże dawki inozytolu i kwasu foliowego i zaczęłam robić testy owulacyjne, bo pobolewac zaczął mnie brzuch i czuje jajniki, dodatkowo pojawiło się dużo śluzu. Miałabym do Was prośbę abyście spojrzały swoim fachowych okiem na te testy bo ja mam wrażenie ze widze coś czego nie ma ( wiecie jak to jest, tak bardzo chcesz ze naginasz rzeczywistość) ;) z góry dziękuje
Od lewej: zdjecie z dzisiaj, zdjecie z wczoraj, zdjecie z zeszłego czwartku (najbardziej blada).
 

Załączniki

  • 5235AF7B-BAD3-40AE-B2B6-12FDB3A4C196.jpeg
    5235AF7B-BAD3-40AE-B2B6-12FDB3A4C196.jpeg
    2 MB · Wyświetleń: 106

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry