• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki II połowa 2021

reklama
Ja tylko przy biochemie w czerwcu i od tej pory tez nic . Mam nadzieje , ze przyszły rok dla wszystkich staraczek będzie dużo łaskawszy i wszystkie ujrzymy 2 kreseczki ❤️❤️❤️
Eh miałam nadzieję, ze 2021 będzie łaskawszy niż 2020... jaką miałam nadzieję rok temu, że w tym roku na święta będę z brzuchem. Ciekawe czy 2022 w święta będę czuć to samo.
 
Eh miałam nadzieję, ze 2021 będzie łaskawszy niż 2020... jaką miałam nadzieję rok temu, że w tym roku na święta będę z brzuchem. Ciekawe czy 2022 w święta będę czuć to samo.
Ja to samo tak najpierw w lipcu miałam zostać mama tak się cieszyłam. Niestety w styczniu 21 serduszko przestało bic.
Po 3 miesiącach mieliśmy zaczac starania ale ciągle coś stawalo na drodze. Zaczęliśmy od sierpnia. Ciągle nic. Rok sie kończy I od nowa wszystko. Tak bardzo bym chciała żeby się w końcu udało. Teraz zyczenia, wigilia trzeba będzie to przetrwać...
 
Ja trafiłam na chyba spoko lekarkę bo od razu dała mi badania do zrobienia (idę w środę ) ale też powiedziała że w pierwszej kolejności to trzeba męża nasienie sprawdzić (idzie we wtorek na badanie), także ciekawe jak to u nas wyjdzie 🤨 z tym że w naszym przypadku raczej nie ma problemu z zajściem tylko z utrzymaniem 😔

W ogóle to chyba ten cykl na straty 🤨 niby powinnam mieć owu pon/wt, robię te testy i nie ma piku, a od pon czuje pobolewanie w jajniku.. zwykle pobolewanie czułam przez jeden dzień po piku właśnie, a teraz jakieś takie nie wiadomo co 🤨 a jutro w zasadzie ostatnia szansa bo przed badaniem nasienia trzeba być wstrzemięźliwym 🙈
 
Ja to samo tak najpierw w lipcu miałam zostać mama tak się cieszyłam. Niestety w styczniu 21 serduszko przestało bic.
Po 3 miesiącach mieliśmy zaczac starania ale ciągle coś stawalo na drodze. Zaczęliśmy od sierpnia. Ciągle nic. Rok sie kończy I od nowa wszystko. Tak bardzo bym chciała żeby się w końcu udało. Teraz zyczenia, wigilia trzeba będzie to przetrwać...
Wiem o czym mówisz. Ja raz jestem odporna na to, a raz ryczeć mi się chce. Cięzko mi z tym sobie poradzić...
 
reklama
Ja to samo tak najpierw w lipcu miałam zostać mama tak się cieszyłam. Niestety w styczniu 21 serduszko przestało bic.
Po 3 miesiącach mieliśmy zaczac starania ale ciągle coś stawalo na drodze. Zaczęliśmy od sierpnia. Ciągle nic. Rok sie kończy I od nowa wszystko. Tak bardzo bym chciała żeby się w końcu udało. Teraz zyczenia, wigilia trzeba będzie to przetrwać...

Dokładnie, mam takie same myśli, byle jakoś to przetrwać. Wszyscy już czekają. Na wnuka, prawnuka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry