• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki II połowa 2021

Ja trafiłam na chyba spoko lekarkę bo od razu dała mi badania do zrobienia (idę w środę ) ale też powiedziała że w pierwszej kolejności to trzeba męża nasienie sprawdzić (idzie we wtorek na badanie), także ciekawe jak to u nas wyjdzie 🤨 z tym że w naszym przypadku raczej nie ma problemu z zajściem tylko z utrzymaniem 😔

W ogóle to chyba ten cykl na straty 🤨 niby powinnam mieć owu pon/wt, robię te testy i nie ma piku, a od pon czuje pobolewanie w jajniku.. zwykle pobolewanie czułam przez jeden dzień po piku właśnie, a teraz jakieś takie nie wiadomo co 🤨 a jutro w zasadzie ostatnia szansa bo przed badaniem nasienia trzeba być wstrzemięźliwym 🙈
Z tego co wiem, słabe nasienie też może mieć wpływ na poronienia. Zawsze warto sprawdzić. A jakie badanie zleciła Ci lekarka?
 
reklama
Oki 🙈 ale ostrzegam, trzeba rozjaśnić telefon na maksa i założyć okulary, żeby tam coś zobaczyć a i tak to zapewne testowa i moja głupia głowa 🤦🏼‍♀️
 

Załączniki

  • IMG_20211209_211210_copy_2560x1920.jpg
    IMG_20211209_211210_copy_2560x1920.jpg
    450,1 KB · Wyświetleń: 152
Eh miałam nadzieję, ze 2021 będzie łaskawszy niż 2020... jaką miałam nadzieję rok temu, że w tym roku na święta będę z brzuchem. Ciekawe czy 2022 w święta będę czuć to samo.
A ja dziś do męża mówię.. a tak rok temu się cieszyliśmy , ze w te święta będzie już z Nami maluszek - miał się urodzić synek we wrześniu 😭 a teraz mówimy - to oby już na przyszłe święta był ten dzidziuś..
 
Z tego co wiem, słabe nasienie też może mieć wpływ na poronienia. Zawsze warto sprawdzić. A jakie badanie zleciła Ci lekarka?


Tak też powiedziała pani dr, że najczęściej to jest wina nasienia.
Z badań mam teraz do zrobienia : antykoagulant toczniowy LA1/LA2, APTT, p.ciała przeciw kardiolipinie, PT
Wcześniejsze badania po 1 poronieniu jakieś takie powiedzmy podstawowe mam w normie. Dalsze badania będą w zależności od wyników
 
reklama
Przykre to jest co przeżywamy. Mam nadzieję, że się doczekamy tego na co czekamy :)
A tak jeszcze wracając do lekarzy i ich pogadanek . To mi po poronieniu powiedział żeby starać się po 6 miesiącach . Genetyczka powiedziała ze 3 miesiące wystarcza a tak na prawe to , ze organizm jak nie będzie jeszcze przygotowany to do ciazy nie dojdzie . No i dobra , odczekalismy te 3 miesiące i od razu znowu wyszła ale biochemiczna poszłam do moje gin a ten mi zaczął gadki „ mówiłem poczekać 6 Msc „ i ogólnie zaczął mi truć ze ja mam to wszystko za bardzo w głowie i dlatego biochem …! Żebym głowę wyluzowała , myślałam ze wyjdę z siebie i stanę obok .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry