• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki II połowa 2021

reklama
Ja już wczoraj i przedwczoraj się tak wypłakałam, że mi się nawet nie chce już starać jak mam znowu zobaczyć biel na teście albo fałszywy pozytyw.
A co do starań... może "odpuść" trochę? Tzn nie piszę tutaj o odpuszczeniu starań tylko pozwól żeby to działo się naturalnie. Uprawiajcie seks cały miesiąc wtedy kiedy macie ochotę a nie kiedy dni płodne, nie myśl ciągle o tym czy się udało bo napewno jak nie teraz to za miesiąc, dwa się uda. 😉 ja wiem, że może to być dla Ciebie głupie gadanie ale wiem co mówię. Staram się 3 lata. W ciągu tego czasu widziałam ponad 10 pozytywnych testów z czego 5 to biochemy a z 3 były poronienia + 2x test pozytywny a beta 2, 3 . I myślę, że gdybym tak przeżywała każdy biały test to mogłabym wylądować w psychiatryku bo było ich naprawdę dużo. 😅 My kobiety jesteśmy silne i nie możemy się poddawać tak szybko ale czasem musimy trochę odpuścić. 😉
 

Generalnie chyba zaczyna być tak jak z alkoholem - nie wiemy jaka dawka zaczyna być trucizną
 
Boze ja bym chyba zwariowała 🤣 mój lekarz powiedział zeby żyć normalnie 🤷🏽‍♀️ wiadomo, nie jem syfu ale raz miesiącu jak się zdarzy mc Donald to nie dramatyzuje, pizza czy burger tez sie zdarzy 🤷🏽‍♀️ z alko to i tak tylko wino lubie, nie upijam się ale też nie ograniczam nie wiadomo jak 🤷🏽‍♀️ kawa jedna dziennie musi być, herbata czasem w zimie. Składów raczej nie czytam, chyba że sprawdzam cukier. Nie kontroluje się aż tak bo już bym dawno zwariowała 🤣
No ja muszę cukier kontrolować ale też czasami jem jakiegoś burgera czy coś. Alkoholu ogólnie nie lubię ale też biorąc leki nie jest najlepszym pomysłem więc dlatego go unikam.
 
A co do starań... może "odpuść" trochę? Tzn nie piszę tutaj o odpuszczeniu starań tylko pozwól żeby to działo się naturalnie. Uprawiajcie seks cały miesiąc wtedy kiedy macie ochotę a nie kiedy dni płodne, nie myśl ciągle o tym czy się udało bo napewno jak nie teraz to za miesiąc, dwa się uda. 😉 ja wiem, że może to być dla Ciebie głupie gadanie ale wiem co mówię. Staram się 3 lata. W ciągu tego czasu widziałam ponad 10 pozytywnych testów z czego 5 to biochemy a z 3 były poronienia + 2x test pozytywny a beta 2, 3 . I myślę, że gdybym tak przeżywała każdy biały test to mogłabym wylądować w psychiatryku bo było ich naprawdę dużo. 😅 My kobiety jesteśmy silne i nie możemy się poddawać tak szybko ale czasem musimy trochę odpuścić. 😉
Po odstawieniu tabletek moje libido jest niestety zerowe, ale i tak przez cały cykl się kochamy. I nie myślę w tym czasie o dziecku. Dopiero ta obsesja zaczyna się tydzień przed okresem. Wcześniej w ogóle nie myślę.
Za to w dwóch ciążach myślałam cały czas i się udało, więc dla mnie raczej to nie ma nic wspólnego z myśleniem.
W sobotę zaczynam nowy cykl i już bez testów owu, mniej nakręcania i test najwcześniej zrobię dzień przed okresem.
 
Ja nie mogę jesc orzechów, a bardzo lubię- zawsze mam po nich okropną zgagę przez długi czas.
czasem muszę zjeść coś gotowego, bo zwyczajnie nie mam siły psychicznie na gotowanie- od kilku dni niestety jest ze mną źle przez kolejny dający nadzieję test, który znowu okazał się nieprawdą i te tosty dzisiaj to takie pocieszenie, tak samo czekoladki. Jem, żeby mieć lepszy humor.
I jak już to z gotowych rzeczy kupuje tylko sosy z dobrym składem.

Tak to raczej jem zdrowo, słodycze kocham, ale jem ich o wiele mniej niż wcześniej. W ciąży z synem w ogóle nie zjadłam nic słodkiego i niezdrowego przez całe 9 miesięcy i byłam z siebie dumna. W sumie to od wszystkiego mnie odrzuciło, co lubiłam. Przez pierwsze tygodnie jadłam tylko mandarynki, bo po wszystkim innym wymiotowałam.

Teraz odżywiam się zdecydowanie najlepiej w całym moim życiu, a ciąży nie ma.
Domyślam się jak się czujesz. Nie załamuj sie, masz synka, który Cie potrzebuje - docen to, pomysl o tym, że masz dla kogo żyć ;*.
 
Po odstawieniu tabletek moje libido jest niestety zerowe, ale i tak przez cały cykl się kochamy. I nie myślę w tym czasie o dziecku. Dopiero ta obsesja zaczyna się tydzień przed okresem. Wcześniej w ogóle nie myślę.
Za to w dwóch ciążach myślałam cały czas i się udało, więc dla mnie raczej to nie ma nic wspólnego z myśleniem.
W sobotę zaczynam nowy cykl i już bez testów owu, mniej nakręcania i test najwcześniej zrobię dzień przed okresem.
I tak trzymaj! 😗
 
Domyślam się jak się czujesz. Nie załamuj sie, masz synka, który Cie potrzebuje - docen to, pomysl o tym, że masz dla kogo żyć ;*.
On jest największym szczęściem jakie mnie w życiu spotkało i doceniam go bardzo, choć jest nieznośnym łobuziakiem😅 Ale chcę bardzo dla niego rodzeństwa, on jest bardzo czuły, wrażliwy i bedxie cudownym starszym bratem. Mam nadzieję, że kiedyś się w końcu uda. To niby dopiero 3 cykl będzie, więc nie aż tak strasznie długo.
 
reklama
Dokładnie tak. My o siebie dbamy, robimy badania, bierzemy leki itp a są osoby które nic nie robią i mają dzieci, wręcz nawet nie dbają o siebie w ciąży a mimo to rodzą zdrowe dzieci. Znam dziewczynę która ma 3 dzieci, za każdym razem to wpadka a ona całą ciążę paliła papierosy i czasami nawet piła alkohol...
Też się wkurzam na takie akcje.
Ja to już czasem myślę że może powinnam zaczac pic alkohol jesc niezdrowo i potem przestać może mój organizm zareaguje wtedy na jakąś zmiane....głupie to wiem, ale nachodzą mnie czasem takie mysli.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry