• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki II połowa 2021

reklama
Najlepszy monitoring u ginekologa. Nie wiem jak u Ciebie ale np. w Warszawie jak sobie poszukiwałam nowego lekarza to większość za pierwszą wizytę bierze np. 200zł, a za monitoring już np. 50zł. Więc niekoniecznie to jest bardzo duży wydatek. A jak nie chcesz/nie możesz zrobić monitoringu to testy owulacyjne + temperatura. U mnie najlepiej się sprawdziło to drugie, ale u mnie testy słabo wychodzą



No 6dpo to Ci raczej nic nie wyjdzie tzn. może Ci wyjdzie beta 3 i weź tu się zastanawiaj. Generalnie według mnie bez sensu. Ja 7-8dpo bym zrobiła progesteron, a betę najwcześniej 10dpo bo jeżeli się udało to w krwi możliwe, że będzie powyżej 5, ale test nie pokaże nic
No właśnie z tym progesteronem tez miałam zrobić w innym terminie ale niestety czwartek to jedyny dzień… punkty pobrań tylko do 11, a z pracy mnie nie wypuszcza 😌
 
No właśnie. U mnie coś się chyba pochrzaniło.. Dzisiaj 19dc i dopiero pik.. Późno strasznie nie wiem co o tym myśleć
Na potwierdzenie wczorajszy i dzisiejszy test owu
 

Załączniki

  • IMG_20220115_123113_copy_1920x2560.jpg
    IMG_20220115_123113_copy_1920x2560.jpg
    559,8 KB · Wyświetleń: 81
Jezu jaki długi 🙈 Alez te cykle potrafią namieszać konkretnie
Dokładnie, ale mam tak od 3 lat jak się zaczęłam starać. Wcześniej były praktycznie książkowo co 32 dni przez rok, później co 31 przez rok aczkolwiek prawdopodobnie miałam bardzo rzadko własną owulacje. Ale od rozpoczęcia starań różne rzeczy się dzieją, te cykle co 32 dni to głównie na lekach przy stymulacji lub samym duohastonie w drugiej fazie cyklu a te dłuższe zazwyczaj bez żadnych leków. Teraz po poronieniu znowu nieregularne ale chociaż w tym miesiącu wyłapałam własną owulacje, nie na lekach 😁
 
Dokładnie, ale mam tak od 3 lat jak się zaczęłam starać. Wcześniej były praktycznie książkowo co 32 dni przez rok, później co 31 przez rok aczkolwiek prawdopodobnie miałam bardzo rzadko własną owulacje. Ale od rozpoczęcia starań różne rzeczy się dzieją, te cykle co 32 dni to głównie na lekach przy stymulacji lub samym duohastonie w drugiej fazie cyklu a te dłuższe zazwyczaj bez żadnych leków. Teraz po poronieniu znowu nieregularne ale chociaż w tym miesiącu wyłapałam własną owulacje, nie na lekach 😁
Super, ze udało się wyłapać właśnie bez leków. Może w organizmie dzieje się coś dobrego, jakąś stabilizacja 🙂
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry