No widzisz :| Tez nie tego się spodziewałam :| Ale dobrze,ze myślisz podobnie jak ja .
Wiesz co jest najgorsze ? Ze polowa lewej piersi boli mnie jak nigdy, ze pobolewa mnie podbrzusze, i znowu mnie mdli. Dzis rano krecilo mi się w glowie, i nie wmawiam sobie tego.
Boje się, ze jeśli bylaby fasolka CUDEM to jak to się ma do torbieli...wiesz ile wyczytałam, ze kobiety w takich przypadkach maja problem z donoszeniem ciąży, ze często ronia.
Zabiegu się boje i obawiam, bo reka doktora się przesunie o centymetr i usunie nie to, co trzeba.Wiem, wiem ,ze to pewnie moje wymysły, ale boje się.
Mysle, czy na betke w razie czegos nawet nie byłoby za wcześnie . Bo owu była w 17dc, jutro będzie 25dc
moniqaa wujek google ;D <haha> rozsmieszylas mnie teraz ;]
wiem, wiem staram się nie panikować, ale mysle nad ta betka czy zrobić jutro dodatkowo czy nie. Nie wiem czy cos wyjdzie 8dni po owu, będzie co ma być, ale boje się jak nie wiem tej pieronskiej malpy. A Ty co myślisz o zabiegu ?Walczyc o leczenie farmakologiczne czy od razu isc się ciachac?
Nie pytam o porady względem mnie, tylko o to, co Wy zrobilybyscie bo wiem, ze wtedy się patrzy nieco inaczej ;X