michalina_ch
Fanka BB :)
Mimimoo a czyżby ślub CI się szykował?
Nuuuśka - a u nas burzy nie było
ale jestem w stanie sobie wyobrazić co wyrabiałaś
Mój M. nienawidzi zakupów, czasem chcę żeby mi powiedział czy w czymś dobrze wyglądam czy źle, ale on zawsze na odwal powie że dobrze.... taki mam z niego pożytek - więc Ty się ciesz z takiego Ł.
I ziewałaś pół dnia... hmmm... niemożliwe....
Ja z Fasoliną zarażam Was, rozsyłam fluidy -łapcie, łapcie, bo z tych testowań musi coś wyjść!!!
Sandra oj wywróżyłam sobie... a jeszcze tyle pracy mam, zlecenie za zleceniem.... a dziś jestem do dupy.
I ciągle chce mi się jeść bułki z szynką (chyba chłop rośnie)!
Mój M. ma syna z pierszego małżestwa więc wolałby babe teraz, ja też. Ale jak chłop będzie to też super
A Wy jaką płeć fasolki preferujecie? Czy to tylko ja mam takie przemyślenia??....
A mój dziadek gorzej, jeszcze go nie wypuścili. Wczoraj zasłabł i się przewrócił. Coś mu się z błednikiem stało i jak stara się chodzić to do tyłu leci.... musi z balkonikiem chodzić. Elektrolity mu lecą w dół i wymiotował. A w szpotalu lekarka NIE WIE co mu jest!!!! Nie wiem co robić.... boje się też jeździć do szpitala ze względu na mój stan, więc teraz jeździ mama a ja z nim przez tel gadam. Ale się tak martwie. KOcham go najmocniej, to dzięki nim jestem kim jestem, bo tylko on we mnie wierzył (jak już rodzina mnie przekreśliła) i on mnie wyprowadził na ludzi....
Nuuuśka - a u nas burzy nie było
I ziewałaś pół dnia... hmmm... niemożliwe....
Ja z Fasoliną zarażam Was, rozsyłam fluidy -łapcie, łapcie, bo z tych testowań musi coś wyjść!!!
Sandra oj wywróżyłam sobie... a jeszcze tyle pracy mam, zlecenie za zleceniem.... a dziś jestem do dupy.
I ciągle chce mi się jeść bułki z szynką (chyba chłop rośnie)!
Mój M. ma syna z pierszego małżestwa więc wolałby babe teraz, ja też. Ale jak chłop będzie to też super
A Wy jaką płeć fasolki preferujecie? Czy to tylko ja mam takie przemyślenia??....
A mój dziadek gorzej, jeszcze go nie wypuścili. Wczoraj zasłabł i się przewrócił. Coś mu się z błednikiem stało i jak stara się chodzić to do tyłu leci.... musi z balkonikiem chodzić. Elektrolity mu lecą w dół i wymiotował. A w szpotalu lekarka NIE WIE co mu jest!!!! Nie wiem co robić.... boje się też jeździć do szpitala ze względu na mój stan, więc teraz jeździ mama a ja z nim przez tel gadam. Ale się tak martwie. KOcham go najmocniej, to dzięki nim jestem kim jestem, bo tylko on we mnie wierzył (jak już rodzina mnie przekreśliła) i on mnie wyprowadził na ludzi....

Najlepiej z ciast wychodzi mi Biszkopt, Napoleonka domowej roboty ( budyń - nie z torebki) no i szarlotka oraz mieszaniec 