A ja po kolejnej wizycie, podobno wyniki mam rewelacyjne, ale pecherzyk mi nie pekl. Zapomnialam sie spytac jakiej jest wielkosci, ale jest na granicy pekniecia. Pani chciala mi dac zastrzyk na pekniecie, ale zaproponowalam, ze jutro znow dam sie obejrzec i jak owulki nie bedzie to wtedy zastrzyk. Powiedziala tez, ze skoro mam skoki temperatury tak pozno to moze to oznaczac, ze pecherzyki mi nie pekaja. Teraz oczywiscie mysle czy jutro nie bedzie za pozno i czy lekarka torbieli z pecherzykiem nie pomylila itd.
Ale z drugiej strony jutro bede miec jasnosc, jak nie peknie to tu mamy problem a jak peknie to chodzi o cos innego...