reklama

Staraczki lipiec 2013!!!

przestała pić sok malinowy, bo gdzieś wyczytała, że poronny, pistacje, śledzie, truskawki, orzechy arachidowe i mnóstwo mnóstwo codziennych produktów wyrzuciła z jadłospisu.

OMG, przecież to same pyszności... a sok z malin piję od zawsze, to chyba cud, że mam dwójkę dzieci w takim bądź razie...

Nie wiem co to będzie jak mi się uda, mam nadzieję, że zachowam zdrowy rozsądek :tak:

Jak nie będziesz wierzyła w takie bzdury jak koleżanka, to na pewno zachowasz zdrowy rozsądek ;-)
 
reklama
Co do toników na trądzik to pewnie chodziło jej o Retinoidy (pochodne witaminy A), podobno nie powinno się ich używać w ciąży. Cała reszta oprócz serów pleśniowych to jakaś głupota, ser pleśniowy może przyczynić się do grzybicy, dlatego nie jest polecany w ciąży, a co do malin to chodzi o wywar, czy herbatę z liści, może ona wywoływać skurcze.

Mariot jest takie powiedzenie, kobieta staje się matką kiedy dowiaduje się o ciąży, a mężczyzna jak zobaczy dziecko. W takich sytuacja przypominaj mu o tym, że nie możesz teraz dźwigać.
 
Ostatnia edycja:
a co do malin to chodzi o wywar, czy herbatę z liści, może ona wywoływać skurcze.

A faktycznie, coś mi teraz świta, że pod koniec drugiej ciąży (miałam termin na 28 grudnia) piłam herbatę z liści malin, żeby się córa przed świętami urodziła... guzik to dało, uparta od czasów płodowych wyszła dopiero po świętach...

Lamorela - strasznie Ci gratuluje ciąży, dopiero teraz pasek zauważyłam, a pamiętam Cię z majówek lub czerwcówek...
 
A ja sobie wlasnie wymyslilam, ze musze sie odizolowac od wszystkiego co jest zwiazane z ciążą. Także opuszczam Was na jakiś czas. Wykres w miarę możliwości i chęci będę uzupełniać.
 
Z czerwcówek:-)

No właśnie, bo na majówkach chyba jeszcze się nie do końca ujawniłam...
W każdym bądź razie teraz już celuję na maksa, bo chciałabym na wiosnę urodzić jak się uda.
Gdyby teraz się udało, termin miałabym na koniec kwietnia i w dodatku dokładnie na dzień urodzin mojej mamy - i już wiadomo kto byłby jej ulubionym wnuczątkiem ;-)
A tak na poważnie - oby się udało... za dużo czasu już nie mam na próby, jednak co jak co, ale pesel nie chce się zmienić...
 
ewka bardzo podziwiam Twoja cierpliwosc! czyli czekamy razem z Toba do poniedzialku na test? :)

Piaska to swietnie ze macie juz tyle za soba. HSG i zidentyfikowane przeciwciala. ja w tym cyklu sobie odpuszczam bo i ja i gin na urlopie ale we wrzesniu juz HSG mysle ze zrobie. nie wiem co z tymi przeciwcialami. a jakie jest tego leczenie? &&&&&& za pekniecie pecherzyka :) ja niestety w tym miesiacu nie podgladam pecherzykow...

ailatan odpocznij od nas przez chwile ale potem wracaj! ;) a najlepiej to przyjdz pochwalic sie II ;)
 
nawet mnie to troche smuci bo dzisiaj targałam zakupy na górę i tak sobie pomyślałam że on chyba zapomniał o II :-(

Mariot, nie wolno Ci dźwigać!!! Maks 5 kg, a i tak lepiej mniej!!! Nie chcę straszyć, ale moja mama poroniła pierwszą ciążę właśnie dlatego, że podźwignęła coś bardzo ciężkiego - moment i było po wszystkim :no: Jeśli mąż nie chce Ci pomóc w noszeniu, to najwyżej noś na 2-3 raty, ale broń Boże dźwigaj ciężkie rzeczy :no:


Ja sama nie wiem co myśleć z kefirem. Jedni polecają właśnie na zaparcia w ciąży. Ja będę sobie odpuszczać ;) Znajoma jak była w ciąży wpadła w jakąś paranoję ;) Przestała myć twarz tonikami na trądzik, bo wszystkie zawierały jakiś tam środek, przestała pić sok malinowy, bo gdzieś wyczytała, że poronny, pistacje, sery pleśniowe, śledzie, truskawki, orzechy arachidowe i mnóstwo mnóstwo codziennych produktów wyrzuciła z jadłospisu. Aż dziwnie się jej słuchało. Akurat to co ona by mi tam nie wymieniała, to moje przysmaki :) Nie wiem co to będzie jak mi się uda, mam nadzieję, że zachowam zdrowy rozsądek :tak: Niech już będzie wtorek! Od jutra zaczynam mierzyć temperaturę, co by ewentualnie za miesiąc móc porównać, o!

To nie do końca jest tak, że to paranoja. To nie chodzi o sok malinowy, tylko o wywar z liści - może powodować skurcze. W zaawansowanej ciąży nie można podnosić rąk do góry, bo to też może wywołać skurcze - poczytajcie sobie różne artykuły, żeby wiedzieć czego unikać
:sorry2: W ciąży nie można jeść tatara ani sushi - ze względu na to, że one zawierają surowe mięso i można się nieźle załatwić :baffled: Truskawki, orzechy - przeciwwskazania dopiero się pojawiają jak się urodzi dziecko i się je karmi piersią - tak na dobrą sprawę przy noworodku matka karmiąca może jeść na początku tylko indyka+ryż+gotowaną marchew :dry: Potem można powoli rozszerzać dietę i obserwować, czy u dziecka nie pojawi się alergia. Truskawki i orzechy (w tym czekolada) to bardzo silne alergeny i jeśli matka coś takiego zje, a potem bobas ma wysypkę lub się strasznie pręży, to wiadomo, że trzeba wyjałowić dietę matki :sorry2:


Jeszcze tylko dodam na koniec, że łatwo mówić, że ktoś popada w paranoję, ale jak się już nosi tę upragnioną fasolkę, to przecież człowiek sobie wszystko odejmie od ust, byle tylko ją donosić i urodzić zdrowego malucha :tak:
 
Cześć dziewczynki. Ja też słyszałam i to od lekarza, że w ciąży zakaz jedzenia serów pleśniowych, śledzi i surowego mięsa i tego unikałam :tak: za to grzyby w occie to był mój przysmak. W lodówce przechowuje 1 słoiczek grzybków i w domu powiedziałam, że "broń Boże żeby ktoś je tknął" i leżą tam już dość długo :-D jak zajdę w ciąże to otworze ten słoiczek (mam nadzieje, że długo nie będę musiała czekać bo się popsują :-D) i mój J będzie wiedział, że jestem w ciąży.

susel jak nie dostanę dziś okresu to zrobię jutro :tak:

@ przychodzi do mnie od jakiegoś czasu po południu więc czekam cierpliwie... bóli w podbrzuszu na razie brak, ale tempka niska więc nie nastawiam się zbyt optymistycznie :-(

ailatan odpocznij i wracaj z dobrymi wiadomościami :tak:
 
reklama
Ewka no to czekamy na Twoje || lreseczki &&&&

Ja będąc w ciąży nie jadłam tyllo tatara i nie piłam herbaty malinowej takiego wywaru, a tak to wszystko co miałam praktycznie pod ręką hehe. Tempka dzisiaj spadła a to już 13 dpo :-( coś czuję że i w tym miesiącu nie udało mi się ech, teraz tylko czekam na @. W ogole ten cykl był jakiś z niskimi temperaturkami niż zazwyczaj, trudno się mówi, a jajniki to mnie tak ciągną, niech już przyjdzie lepiej ta wredota :-/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry