Dziewczynki witam się!
Jestem tu pierwszy raz
Jestem mamą Anieli, która w 6.12 będzie kończyć rok. Staraliśmy się o nią 10 miesięcy. Wzięła nas mimo wszystko z zaskoczenia, bo już niecierpliwa kobieta zrobiłam sobie i mężowi wszystkie badanie, które nas załamały. Na szczęscie nie zdążyliśmy ich skonsultować, bo przed wizytą okazało się, że zaskoczyło!
NIe jestem w stanie nadrobić całego wątku, bo jest parę strone tego, a praca też jakoś mnie ostatnio tez angażuje. Napisze kilka słów o sobie i mam nadzieję, że szczęście co poniektórych przejdzie i na mnie i szybko będzie rosła we mnie następna kruszynka.
Właściwie z mężem już próbowaliśmy dwa miechy temu, miesiąc temu byłam taka padnięta, że nawet mi się nie chciało ręką ruszyć... więc odpuściliśmy i teraz w listopadzie podjęliśmy kolejną próbę. Akurat trafiliśmy tak, że następnego dnia była owulacja. Tzn. najprawdopodobniej. A wiem to stąd, że mam bóle około owulacyjne, więc moment dobry, tylko czy szczęście też było to się okaże.
@ powinna przyjśc w niedzielę, więc jeszcze parę dni czekania jest...