reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

Ja też mam niedoczynność tarczycy...niedużą, wykryto mi ją jakieś pół roku temu. Teraz mam wyniki w normie, ale naczytałam się, że przy niedoczynności mogą być problemy z zajściem w ciążę. Co prawda przy Jaśku nie mieliśmy problemów, nawet trochę nas zaskoczył :-) Ale nie wiem też czy miałam już wtedy niedoczynność, bo nie robiłam badań pod tym kątem, a objawy zaczęłam mieć dopiero jakiś czas po porodzie
 
reklama
miciurka, tak tsh, t3 i wyszlo co mialo wyjsc, w anglii nhs to w ogole szkoda gadac. napisze wiecej na ten temat ale jak poloze mojego maluszka bo jeszcze musze Ci cos powiedziec, pozdrawiam :-)

no i w Irlandii nie jest inaczej - tutaj albo aspiryna albo jeden antybiotyk i ten sam na bol gardla az ostatnio w radiu slyszalam ze robia kampanie zeby nie brac na byle co antybiotykow bo pozniej sie uodpornia na jego dzialanie - no ja sie tylko martwie ze wlasnie tutaj mi gowno pomoga ;/ , to kladz malutka spac i sobie pogawedzimy hihi ;)
 
Miciurka - tak, biorę właśnie jakoś od pół roku Euthyrox N25 i tsh mam teraz na praktycznie idealnym poziomie :-)
Jeżeli podejrzewasz u siebie niedoczynność to najlepiej zrobić z tym porządek przed ciążą, bo to ważne dla zdrowia przyszłego maluszka:tak:

Ja mogę jeszcze od siebie napisać, że jeśli chodzi o badania, to robiłam: tsh, ft3, ft4, antyTPO, antyTG (te 2 ostatnie to dlatego, że na USG wyszło, że mam bardzo małą tarczycę) i USG tarczycy. Ale jeśli tsh wychodziło Ci za wysokie to raczej na pewno problem jest i potrzebne będą leki.
 
Miciurka - tak, biorę właśnie jakoś od pół roku Euthyrox N25 i tsh mam teraz na praktycznie idealnym poziomie :-)
Jeżeli podejrzewasz u siebie niedoczynność to najlepiej zrobić z tym porządek przed ciążą, bo to ważne dla zdrowia przyszłego maluszka:tak:

Ja mogę jeszcze od siebie napisać, że jeśli chodzi o badania, to robiłam: tsh, ft3, ft4, antyTPO, antyTG (te 2 ostatnie to dlatego, że na USG wyszło, że mam bardzo małą tarczycę) i USG tarczycy. Ale jeśli tsh wychodziło Ci za wysokie to raczej na pewno problem jest i potrzebne będą leki.

u mojego lekarza do ktorego chodze zazwyczaj wyszlo mi tsh 2,8 czyli ok, potem poszlam gdzies indziej i wyszlo tsh 7,2 czy 7,5 i wrocilam do mojego lekarza i on mi zalecil powtorke badan krwi i u niego znow 2,8 wiec normalnie albo mnie oklamuje (haha) i robi jakies placebo albo ja nie wiem... chyba to bedzie moja nastepna sprawa do zbadania w czasie pobytu w pl. ;/ ehh zamiast odpoczac to pojade biegac.. .znowu .. massakra
 
Dziwne, że tak różne wyniki Ci wyszły...tsh powyżej 7 to zdecydowanie za wysoko, ale z tego co mówi moja endokrynolog 2,8 to też nie jest najlepiej do starania się o dzidzię. Ona twierdzi, że tsh powinno wynosić około 1, ja mam teraz 1,4
 
no mi powiedzial ze miedzy 2 a 3 - ale ja tez slyszalam ze najlepiej jak jest pomiedzy 1 a 2, no ale co zrobic teraz ide do innego lekarza i ona mnie gdzies posle moze beda wiecej wiedziec bo w koncu specjalisci, no moj lekarz mowil ze nie mozliwe zeby az tak poszlo do gory z 2,8 do 7 - no ale oba badania byly z krwi wiec niemogly sie mylic... cholelra wie... musze sie tym zajac konkretnie bo widze ze teraz trzeba wiedziec wiecej niz sami lekarze ;/
 
dziewczyny wytlumaczcie mi co z tym tsh, bo ja robilam badania plus usg i wszystko wyszlo ok poza tsh, za niski poziom, czyli jak tsh nie domaga to nie ma sie owulacji czy obumiera plod???
 
reklama
moj lekarz zwala poziom tsh na moja nerwice lekowa, ktora towarzyszy mi juz chyba dwadziescia pare lat. Pamietam jak przed urodzeniem mati, jeszcze bylam na studiach piersi mnie bolaly przez bite pol roku zrobilam badania i wyszla mi hiperprolaktyna, poszlam do endokrynologa, a on skierowal mnie do psychiatry i rzeczywiscie po pol roku brania psychotropow poziom prolaktyny spadl, tak samo podobno mam z tsh juz nie pamietam ile wyniosl ale stanowczo za niski, jedna anty tab i anty pro (to podobno jest najwazniejsze) wyszly ok i usg w normie, hmmm...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry