reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

Tiluchna - tak to jest, jak się człowiek nakręci :-) Ja też już świruję i wypatruję u siebie objawów (i oczywiście je mam :-D), a @ mam mieć dopiero 4 grudnia, więc raczej nie ma mowy bym coś czuła :tak:
Ale niedługo nowy cykl, a skoro podchodzisz do tego na luzie to większa szansa, że się uda :-)

Pandora - powód jest prosty - pieniądze :-) Nie mamy jeszcze własnego mieszkania i nie stać nas na to, żeby kupić je w Warszawie. To znaczy byłoby nas stać - na kawalerkę, a za podobna kwotę kupimy w mniejszym mieście 3 pokoje...Więc jak dla mnie wybór jest prosty. Zwłaszcza, że ja większość mojego życia spędziłam w podwarszawskiej wiosce, tylko mąż jest z miasta :-D Ja tam bym mogła mieszkać i na totalnym zadupiu, w okolicach stolicy trzyma nas praca
 
reklama
Jejku, dziewczęta, ten wątek ma takie tempo przyrostu stron, że nie jestem w stanie nadążyć.

Domi, zaciekawiło mnie, co to za praca, że może być ciężko i niebezpiecznie? Mam nadzieję, że to nie za osobiste pytanie.

Z nowości, planowałam pójść na betę, ale sobie odpuściłam. Jak oszalała narobiłam już kilka testów i wszystkie jak jeden mąż mówią to samo. I już im wierzę, bo w zasadzie czuję, że jestem w ciąży. Przestałam mieć co do tego jakiekolwiek wątpliwości i zamiast latać na betę zapisałam się do lekarza. Pierwsza wizyta za tydzień :)
 
hello

witaj Mamo aniołka!!! podobne przeżycia mamy kochana.... ale damy rade już niedługo znów będzie dobrze !!!

jestem po egzaminie... ztyrana po nieprzespanej nocy z szalejącym jaśkiem i wstałam po 6 na zajęcia i egzamin. jutro mam od 9-20 :szok: chyba ich powalilo ze ja bede tyle na uczelni... ale wlasnie skonczylam po 1,5 godz. prace pisac bo babce sie dzisij ubzduralo ze skoro mamy tylkod zis i jutro z nia zajecia a pozniej zaliczenie to mamy na jutro przygotowac projekt i tak oto ledwo zyje a od poniedzialku znow praca. chyba sobie łopate kupie wykopie sobie dół i sie legne i zakopie i niech wszyscy i wszysto mi da swięty spokój. Padam na pyszczek a i jutro robie ostatni test ciążowy, jak wyjdzie negatyw robie testy owulayjne a po @ biore CLO choc i tak wątie że przyjdzie bo coś czuje ze sie złuszczyło wszystko po tym pamieniu.

domi
ja wole mieszkac w mniejszej miejscowosci a do duzych jezdzic na wycieczki atrakcje i zakupy ;-)

kasoku
kochana moja najdroższa jak ty się czujesz z mężem ?? czytalam dzisiaj w między czasie pisania pracy forum i naprawde ogromnie wam współczuje tej sytuacji... nie wiem co mam powiedziec , :-( poprost kochana bądź dla męża podporą najmocniejszą jakąś sie tylko da i miejcie nadzieje ze wszystko będzie dobrze. Tulam Cie mocno
 
Ostatnia edycja:
kasoku- przykro to czytac bo tesciowa mloda jeszcze - no i ta niemoc z tym wszystkim, wspolczuje naprawde bo to ciezka sytuacja dla meza zwlaszcza no ale dacie rade - macie siebie ! - ciezko napisac o takich sprawach - i sloneczko dobrze ci od razu napisala :),badz silna kochana - buziaki 3 maj sie !

katherinne -gratuluje ciazy ! :) w ktorym cyklu ci sie poszczescilo ??

missiiss - mam nadzieje ze najwyzsze noty beda za twoj egzaminek - ale jak ty kobieto dzisiaj dajesz rade funkcjonowac to ja nie wiem ! :szok: chyba duzo kawy u Ciebie schodzi ;-) hihi

ps. dziewczyny jesli o mnie chodzi z mieszkankiem to wole mieszkac na przemiesciach a dojezdzac np. na zakupy wiadomo - nie za daleko ale juz przywyklam bo tak mam tu gdzie teraz mieszkam :)

w ogole ja dzis bylam u lekarza no doslownie minute - hahha:szok: i juz wychodzilam - weszlam powiedzialam ze sie dlugo staram bla bla i ona mowi do mnie ok to wypisze skierowanie do szpitala - no i sobie poszlam i musze czekac az mnie wcisna na termin jakis ... oby szybko !

kurdeee wiecie coo - dzis ogladalam film 'ps. I love you', nooo cholerny filmmm.... - ogladalam i ryczalam - :laugh2: smutny strasznie- naszlo mnie jakos, i tak sobie mysle ze kocham te moja mende :-D czyt. mojego M ;-) heh
 
wczoraj wieczorem dopadłam mnie @ no wiec zaczynamy zabawę od początku. gratuluję tym, którym się udało a z resztą "widzimy" się na grudniowym testowaniu:)
 
Katherinne - żadna tajemnica - pracuję z dziećmi :-) i z doświadczenie wiem, że w ciąży nie jest to najlepszy pomysł. Nie dość, że jest ciężko fizycznie, to ja niestety poprzednio łapałam wszystkie choroby od maluchów :-(

Missiiss - podziwiam, że masz siłę tak funkcjonować...chociaż jeszcze z rok temu sama miewałam podobnie - jak szybko człowiek się przyzwyczaja do luksusu :-D

A ja mam dziś totalnego lenia, nic mi się nie chce...a jeszcze czeka mnie impreza rodzinna, na którą wcale nie mam ochoty i siły....
 
Tak właśnie myślałam. Ja też z dziećmi pracuję, w prywatnej placówce, praca bardzo wymagająca i domyślam się, że mogę w pewnym momencie nie podołać. Domyślam się też (a w zasadzie wiem), że będą ode mnie wymagać, żebym do końca roku szkolnego dopracowała, "bo ciąża to nie choroba". A potem bujaj się, człowieku. Umowa śmieciowa kończy się w czerwcu, więc nawet macierzyńskiego nie dostaniesz. A naszego ukochanego państwa nie obchodzi, że cżłowiek latami płacił wszystkie możliwe składki, łącznie z tymi dobrowolnymi. Nie rodzisz w trakcie trwania umowy? Twój problem.

Miciur-ka, pierwszy cykl i od razu :)
 
hehe dziewczyny -ja tez pracuje z dziecmi ihihi :tak: , i wiem o czym mowicie! tez podobnie mialam z lapaniem chorob itd. ale mnie sie osobiscie nie podobalo jak oni tam w tej placowce "rzadza" wiec ucieklam na chorobowe i siedze....

katherine - super 1 cykl !!!- nawet sie nie naczekalas zbytnio hehhe :-)- ohhh tylko pozazdroscic :zawstydzona/y: ;-)- moj wlasnie 17 cykl staran teraz idzie, owulka rzekomo w grudniu 1-go dokladnie ;)- no i ide na badania sie sprawdzic o co chodzi tylko czekam az mnie w kolejke wcisna - mam tylko taka cicha nadzieje ze moze jakis raptowny odblok bede miala i zaciaze jeszcze przed badaniami ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry