Nie było mnie dziewczynki chwilę, bo taki mnie dorwał ból brzucha - żołądka albo woreczka, że myślałam, że na stół trafię przed świętami! Nic mi się nie chciało.
Już lepiej jest, ale nie jem nic cięzkiego, tylko na białych bułkach i ryżu jadę.
Dziewczyny zaciążone: GRATULACJE! Zazdroszczę równocześnie się ciesząc z Wami!
Przez te moje rewelacje i to, że teraz trochę głodówka, to martwię się, że może jajowanie trochę się zmienić, ale cóż trzbea będzie to poczekamy i jeszcze jeden miesiąc na dwie krechy ;P chociaż ja chce JUŻ
Kasoku mam nadzieję, że tutaj troszkę rozmowy z nami w wątku też Ci poprawi humor
Co do wątku, to ja zostaję chociaż jakbyśmy się przeniosły wszystkie, to miałybyśmy siebie nadal

Ale jak się niegdzie nie wybieracie, to ja też zostaję
