reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

kurcze starania to juz i tak były, ale mysle że nawet jak doszlo do zapłodnienia to się przy tych wirusach i lekach nie utrzyma :-(

kasoku - wydaje mi sie że powinnaś sobie robic jakieś sesje z psychologiem:sorry2:



niech mnie ktoś przytuli :-(
 
reklama
Nie było mnie dziewczynki chwilę, bo taki mnie dorwał ból brzucha - żołądka albo woreczka, że myślałam, że na stół trafię przed świętami! Nic mi się nie chciało.

Już lepiej jest, ale nie jem nic cięzkiego, tylko na białych bułkach i ryżu jadę.

Dziewczyny zaciążone: GRATULACJE! Zazdroszczę równocześnie się ciesząc z Wami!

Przez te moje rewelacje i to, że teraz trochę głodówka, to martwię się, że może jajowanie trochę się zmienić, ale cóż trzbea będzie to poczekamy i jeszcze jeden miesiąc na dwie krechy ;P chociaż ja chce JUŻ :)

Kasoku mam nadzieję, że tutaj troszkę rozmowy z nami w wątku też Ci poprawi humor :)

Co do wątku, to ja zostaję chociaż jakbyśmy się przeniosły wszystkie, to miałybyśmy siebie nadal :) Ale jak się niegdzie nie wybieracie, to ja też zostaję :D
 
Dobrze, że tu zostajecie, nie będę musiała Was szukać po innych wątkach :-D I ja też tu zostaję, nie zamierzam uciekać, będę kibicować tym z was, którym się jeszcze nie udało! :-)

Lorelain - nic straconego :tak: Ja na początku ciąży z Jaśkiem, jak jeszcze o niej nie wiedziałam byłam mocno chora. Miałam temperaturę i brałam silne leki, jakoś po tygodniu dopiero zrobiłam test. I jest cały i zdrowy :-)
Teraz też jestem chora od początku listopada, leków co prawda prawie nie brałam, jak już to jakieś delikatne i mam nadzieję, że i tym razem będzie wszystko dobrze;-)
 
Jakiegoś doła dzisiaj złapałam. Dotarło do mnie, że w tym miesiącu już nici z zaciążenia, więc czekam z niecierpliwością na @ i będę się wspierać ovufriend.pl - zauważyłam u Ciebie karola i jestem ciekawa czy to w czymś pomoże?
Jutro zebrania z rodzicami - koszmarek szkolny, będę padnięta...
mamolinka - przeraża mnie kwestia wagi w wyczekiwanej ciąży. Przy Młodym przybierałam regularnie 1 kg na tydzień praktycznie do samego końca. Jak poszłam do szpitala to miałam równe 100 kg żywej wagi! Na szczęście 25 kg straciłam, ale na drugą ciążę mam zapas 5 kg :(
 
Ostatnia edycja:
heyy ja również tu zostaję i sie nigdzie nie wybieram ;P:):):) gdzie bym znalazła takie dobre duszyczki jak tu na listopadowym :tak:;-);-) kochane moje bo pisałam wcześniej czy w dni niepłodne plemniki sie jakoś przedzierają czy nie. Kurcze jestem ciemna masa z tego wiec pytam błagam tylko sie nie śmiać:zawstydzona/y::zawstydzona/y: pytam bo ostre przytulanki były a dni płodne wypadają 8 grud.
 
spooky taaa, wywiadówki, zebrania, rady, szkolenia... uroki zawodu nauczyciela :baffled:

tak sobie z ciekawości ovufriend założyłam, oprócz tempki, śluzu, i obserwacji szyjki macicy, można zaznaczać jakie się ma objawy, dają różne porady, nie wiem czy to w czymś pomoże... w sumie dopóki nie uregulują mi się cykle to raczej w niczym mi ovufriend nie pomoże, ot taka rozrywka.

pozdrawiam, i 3maj się jutro na wywiadówce, nie daj rodzicom wejść sobie na głowę :-)

limonka ja też się nie znam ale wydaje mi się, że jednak muszą być dni płodne bo przecież by doszło do zapłodnienia musi być dojrzała komórka jajowa, a ta jest dopiero jak jest owulacja.
 
hello

zakreskowanym gratuluje :tak:

ja tutaj tez zostaje, po co sie przenosic przynejmniej bedziemy zawsze pamietaly od kiedy zaczelysmy ;-)

padam, a do tego mam bol glowy i gardla-rozbiera mnie tylko nie ten co potrzeba :eek::-)

zaczełam mierzyc tempke ciagle niska wiec juz sama nie wiem kiedy ta @przyjdzie... u gina nie byłam jakos mnie nie cisneło zeby isc...
 
reklama
Lori mam psychologa i chodze na sesje, spoko loko, ale jakos srednio na jeza na razie :baffled:

a mnmie dzisiaj rozkur...lo, otoz od piatku moj tel kom smartfon nie lapie zasiegu, wiec pomyslalam sobie "spier...il sie", a,ze umowa mi sie skonczyla, pojechalam do firmy telekomunikacyjnej i wybralam sobie piekna nokie lumie uchachana przyjechalam do domu, przeczytalam skromna instrukcje obslugi i wlaczylam telefon i....kurna zasiegu ni ma, dostalam szalu, wspomne, ze poprosilam o nowa karte sim, bo moja 9 letnia moze juz szwankowac, i ****nia z grzybnia, jestem odcieta od swiata ,bo stacjonarnego telefonu nie posiadam...pozarlam sie z moim i tyle tego dobrego...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry