Jak to sie mowi, ze od rodzicow trzeba w pewnym momencie odciac pepowina, a mi do tej pory jakos ciezko

Z mama jestem bardzo zrzyta, jest moja najlepsza przyjaciolka i zawsze moge na nia liczyc. Moj M chcial w tym roku do PL jechac na swieta a ja sie zaparlam rekami, nogami ze nie jade. Jakos nie wyobrazam sobie swiat bez rodzicow, siostr, dziadkow.
Czemu nie dam szansy ? Hmmm.... ja mam same siostry i jakos tak u mnie w rodzinie 90% to same kobitki i chyba za bardzo juz do tego przywyklam. A z drugiej strony fajnie jak by sie udalo i bylo tylko 3 lata roznicy. Mysle, ze w dziecinstwie moze nie byly by tak bardzo za soba blisko, ale jako nastolatki dobry kontakt miedzy siostrami, a wiadomo w zyciu doroslym zawsze mogly by na siebie liczyc. Chociaz nie zawsze tak jest wiadomo bywaja przypadki, ze siostry zyja jak pies z kotem, ale mozna pomarzyc i zawsze szansa, ze sie uda

A na synka pozwole mu kolejnym razem
P.S. Ale usmialam sie z mojej mlodej, niby nic smiesznego, ale ledwo sie opanowalam

Biedne dziecko biegla do mnie i sie wywrocila i tak jechala przez caly pokoj na kolanach a na samym koncu dojechala i glowa na lozku sie zatrzymala.
Kasoku, mowi sie, ze plemniczki zyja do 72 godz. zawsze zwieksza sie szansa, ze cos pomoze

Moj eM to juz ucieka ode mnie, codziennie jak baba wymysla, ze glowa boli, to zeby madrosci, to zmeczony, zle sie czuje, ale ja nie daje za wygrana

Dzisiaj juz drugi dzien test owu wyszedl mi pozytywny, wiec mecze go do upadlego

Jak okaze sie, ze sie udalo to dam mu spokoj na jakis czas
