• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

Emalio mam nadzieję że to nic poważnego tylko przeziębienie....zdrowka dla niunia .

Smerfiku nie ma tego złego...ja wychodzę z założenia że widocznie tak miało być,przyjdzie i czas na mnie :-p nie ma sie co spinac tylko działać ;-)
 
reklama
Czesc dziewczyny

Edyta przykro mi i trzymam kciuki za nastepna @....

Bylam w szpitalu bede miala druga operacje na stope bo wypadly dwie sruby ktore musza usunac i dodatkowo pekla mi kosc i musza zalozyc metalowa wkladke naokolo... musze czekac na date ale juz sie boje :-(
 
Hejka laski!

Anabelka- autyzm od problemów jelitowych? Mogłabyś coś więcej napisać? Zdrówka!!!:-)


Tak w skrócie bo bym musiała zrobić wykład do czytania na dobrą godzinę...więc opiszę mojego malca,mój dzieciak od 5 tygodnia życia zaczął robić dziwne kupy,na wszystko miał przepisywany nifuroksazyd :no: wtedy myślałam że to słuszne,moje pierwsze dziecko i słuchałam się porad lekarza,dzieciak natomiast od urodzenia bardzo dużo pił mleka i już w 2 miesiącu dokarmiałam modyfikowanym bo nie wyrabiałam z produkcją :-) potem anemia i mleka brakło,przeszłam całkowicie na modyfikowane i problem z kupami był ciągle,gdy miał ponad roku nadal robił papkowate,zielonkawe i strasznie śmierdzące kupy,w zapachu ochydnie kwaśne-zatykałam nos :-D Wszyscy zaczeli gadać że wprowadzam nowości i że tyle je to takie kupy są normalne,no ok...ale w wieku 15 miesięcy gdy młody sam odstawił sobie butlę zrobił pierwszą w życiu normalną kupę-klocek brązowy :-) ale wtedy nie łączyłam tego z niczym,a że dzieciak uparty jak osioł,mało rozumny,nie mówił nic,był bardzo nadpobudliwy,nie miałam na niego metod wychowawczych bo traktował nasze słowa jak powietrze lub ew dostawał histerii...pomyślałam bunt...:szok: gdy mój syn dostał autoagresji w wieku 1,5 roku postanowiłam pójść do poradni psychologiczno pedagogicznej,a tam kilkugodzinna obserwacja,stwierdzono nieharmonijny rozwój i wiele innych problemów.

Psychiatra po 4 miesiącach ujął to jako zespół autystyczny.Wtedy zaczęłam o tym czytać i zagłębiać się w temacie,zaczeliśmy terapię,wyczytałam o jakichś grzybach,alergiach,problemach jelitowych...nie wierzyłam bo dla mnie autyzm to choroba psychiczna a nie np.metaboliczna,tak samo nie wierzyłam że szczepienia u tych dzieci są szkodliwe,dzisiaj wierzę we wszystko.
Mój dzieciak od około 15 miesiąca zaczął jeść wybiórczo...do tego stopnia że niedawno jadł bułki pszenne,chleb pszenny,jabłka,banany,pastę jajeczną,ogórki,parówki oraz jogurty waniliowe...po kilku wpadkach z trzustką w listopadzie,całkowitym zaprzestaniu jedzenia i picia wyladowaliśmy na oddziale raturnkowym,dzieciak pobudzony !! a morfologia fatalna,leukocytoza,spore odwodnienie i anemia, wycofano mu laktozę,więc jogurty,koktajle poszły w odstawkę po tym jak powypiciu w szpitalu laktozy przed badaniem dostał śluzowatej biegunki...ale trzustka nawalała nadal.Tak wylądowaliśmy z skierowaniem Cito na alergologii.
Pasożyty badaliśmy chyba 20 razy :-) wykluczono je...potem odwiedziliśmy oddział alergologii i immunologi dziecięcej,przebadano go dokładnie,testy skórne wyszły dziwnie,bo to co aplikuje alergolog nie wszystko wykazało alergię za to gdy zaaplikowali mu te produkty pod skórę które je, powychodziły alergię na pszenicę (pieczywo),kurczaka (jego ukochane parówki),orzechy i jajka (pasta jejczna).
Tak długie spożywanie alergenów spowodowało uszkodzenie jelit które przepuszczały oskładniki do krwiobiegu a organizm atakował je i "oznaczał" jako alergen stąd reakcja alergiczna.Ale zastanawiam się nad grzybami bo syn jak się okazało ma biały nalot na języku,grzyby z rodz candida również mogą tak uszkodzić jelita...ale z wymazu w szpitalnym laboratorium im nie wyszło nic,więc pozostaje mi nic innego jak wysłanie preparatu do badań w Warszawie-podobno specjalizują się w wykrywani utego grzyba i są wiarygodni.
Mój dzieciak ciągle pobudzony chodził,nie pozwalał się dotykać przy kąpieli i wiele innych sytuacji mieliśmy jednym słowem bez wyjścia...po zrobieniu rygorystycznej diety dzieciak mi się uspokoił,więcej mówi,kąpie się bez problemu,jest bardziej kontaktowny.
Kiedyś ograniczyłam cukier,wtedy z głupoty to testowałam i dzięki temu mój dzieciak zaczął mówić...
A co do szczepień to takie dzieciaczki z chorymi jelitami nie usuwają rtęci z organizmu która jest w szczepionkach (środek konserwujący) i trują się bardziej bo jelita nie dają rady,u nas objawy autyzmu uwidoczniły się w okolicach ostatniego szczeniea które jest po roku ! więc coś w tym jest,teraz po takim czasie wszystko mogę zebrać w całość i stwierdzić że stan jelit jest odpowiedzialny za rozwój i zaburzenia u dzieci

zacytuję coś
"... Często dzieci autystyczne wykazują alergie na wiele rodzajów pożywienia niekoniecznie dlatego, że faktycznie są uczulone, ale raczej dlatego, że ich układ odpornościowy jest tak "podkrecony", że reaguje na wszystko. Ta reakcja może, lecz nie musi wystąpić jako tradycyjna reakcja alergiczna- astma wysypka czy pokrzywka. To, co często ma miejsce, jest nieprawidłowym, zwiazanym z odpornością "zamknięciem" przepływu krwi w mózgu, który działa na rejon funkcji językowych i społecznych i na funkcjonowanie centralnego układu nerwowego.
Zaczynam regulowanie układu odpornościowego od zalecenia diety wolnej od produktów mlecznych, czekolady i produktów razowych. Stanowi to pomoc w redukcji presji wywieranej na układ odpornościowy. Jeśli produkty te zostaną odstawione, to 96-98% prawdopodobnych alergii "pokarmowych" zostaje złagodzonych."

http://autystyczna-mama.bloog.pl/id,4924723,title,C-jak-CANDIDA,index.html?ticaid=6fe35

http://www.dzieci.bci.pl/strony/autism/zwizekmi.htm

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zespół_nieszczelnego_jelita
 
Ostatnia edycja:
a tak na temat to zastanawiam się nad chodzeniem spać o stałej porze bo mój wykresik szaleje,może ma to związek z późnym chodzeniem spać...no ale dzisiaj mam wodnisty śluz czyli płodny

 
Anabelko- właśnie po Twoim wpisie uświadomiłam sobie że słyszałam o tym powiązaniu. o szczepieniach to już w ogóle. Nie tylko rtęć jest szkodliwa dla dzieciaczków z problemami alergicznymi ale też zawarte w nich białko jaja kurzego (jeśli jest uczulone). Dużo czytałam na temat autyzmu i szczepień. Ponoć autyzm może być "uśpiony" a pobudzają je szczepienia. Ja mówie "nie" szczepieniom i jakbym mogła unikała ich jak ognia! Szczepie ile muszę.
Ja ze swoim Jaskiem (jest zdrowy) też bardzo długo walczyliśmy z papkowymi, luźnymi śmierdzącymi czy zielonymi kupami. Nawet po odstawieniu laktozy problem nie minął.Powoli wprowadzałam produkty z laktozą po pierwszym roku życia. U nas się udało, jednak problem kup nadal był. Do dziś dnia potrafi zrobić 3 w ciągu dnia i jest to norma. Trzy razy zaliczyliśmy w tej sprawie szpital. Dwa razy nie wykazali przyczyny.
Autyzm poważna sprawa, ale widzę że szybko mały zdiagnozowany był i możecie go wyprowadzić całkowicie na prostą! Dużo cierpliwości, miłości i zdrówka życzę!!!
Mały unikał kontaktu wzrokowego?

Bardzo ciekawa sprawa z tymi grzybami...własnie poczytałam sobie...
 
Ostatnia edycja:
Anabelko kurcze bardzo duzo przeszliscie :-( najwazniejsze ze diagnoza byla pistawiona dosc szybko, choc wiek ze wtedy to byly wieki dla was...
Ile Twoj synek teraz ma ?

Smerfiku ja obiadek :-) a sprzatanie chcialam odlozcy, ale poszlam pranke powiesic I jak juz sie wkrecilam to. Pozamiatalam, poscieralam kurze rozpakowalam zmyware I pomylam w roznych zakamarkach hehe :-)
Bardzo kadna pogode mamy... Ide ryz ugotowac I po przedszkolu wezme dzieci na spacer a pozniej tylko podgrzejemy obiadek :-)
 
reklama
Mały unikał kontaktu wzrokowego?

właśnie nie,reagował na imię zawsze tylko późno bo w okolicy roku,papa robił innym w 14mcu,wyglądał oto wtedy jak opóźnienie tylko,ale spoglądał gdy się do niego mówiło,ale wyglądał tak jakbym do niego mówiła np.po angielsku bo nie rozumiał za bardzo,mając 1,5 roku nie potrafił wykonać takiej czynności jak podanie butelki którą miał koło nosa.Wyglądało to na totalne nieposłuszeństwo,on się zachowywał jak dziecko któremu na wszystko się pozwala i które robi co tylko zechce a mamusia i tatuś jeszcze go za to chwalą,ale ja nie z tych którzy pozwalają sobie wejść na głowe,więc coś tu było nie tak.
Co do jego obecnego funkcjonowania jest coraz lepiej,mówi zdaniami ! ale ma problem z kontaktach społecznych,jeśli kogoś zna jest ok,jeśli nie zna to mam wrażenie że powoduje sytuacje konfliktowe,czyli nie chce się bawić wg zasad innych dzieci,jest uparty,wymusza i wszystko chce...kiedyś miał terapie indywidualną,potem dołączono jedno dziecko potem 2 , w 3 osobowej grupie jest ok,ostatnio doszła jedna dziewczynka i chłopczyk i był problem,znowu się nie słuchał,wymuszał i był uparty,no ale nad tym pracują terapeutki.Logopedycznie zajmuje się nim w domu,ale teraz to tylko powtarzanie tego co się nauczuł,poprawianie źle wypowiedzianych słów,opowiadania obrazków czynności czyli to co na ogół robią rodzice w domu...Poszedł mi bardzo do przodu w porówaniu do innych dzieci z autyzmem które w jego wieku robią do pieluchy.Jesteśmy na etapie nauki co oznacza nagroda-karę załapał ale nagrody nie.No i musimy wprowadzać nowe produkty i jest ciężko,bo nawet terapeuta SI nie wie jaką metodą z nim ćwiczyć.

Kolejnego dziecka nie zamierzam szczepić,widząc chrześniaka gdy się rozwijał zobaczyłam spokojnego dzieciaka który po przebudzeniu nie wył jak syrena,który sobie potrafił poleżeć i poobserwować,mój wiecznie był rozdrażniony,płaczliwy,ostatnio urodziła szwagierka,dzieciaczek czywiście też spokojny.Mój wiecznie marudził...teraz wiem na co zwracać uwagę przy kolejnym dziecku.Sama psycholog mówiła że zabroniła szczepic swojego wnuka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry