
Witam niedzielnie.
Niby piekna pogoda ale zimno jak szlak. Siedze dzis w pracy wyjatkowo, krotkie zabiegi sa i rano myslalam ze mi tylek odmrozi jak szlam a to zaledwie kawalek od domu :x -12 bylo u Nas.
Robilam wczoraj wieczorem test owu i nie wiem o co tu chodzi :-( w piatek wyraznie pojawila sie druga kreseczka choc o wiele jasniejsza ( jakby poczatki ) a wczoraj nic. Wyrazna jedna krecha

Nie wiem w zwiazku z tym czy dalej mam dzialac z wiesiolkiem czy juz odstawic. Bez sensu, zrobie jeszcze dzis wieczorem i zoabczymy, jak wyjdzie jedna krecha to bedzie to chyba znaczylo, ze na prawde ten cykl bezowulacyjny :|
Bylismy wczoraj z Olcia na tych badaniach uszek. Dzis rano Łukasz ja odbieral bo ja lecialam do pracy.Niestety znowu pojawia sie tendencja do zbierania sie plynu w lewym uszku, ma przepisany steryd, i baloniki no i oczywiscie na kontrole w poradni. Zadzwonie tam jutro bo fajnie byloby gdyby jutro udalo mi sie dostac do Naszej dr z racji tego sterydu. Nie podoba mi sie to w ogole, bo Ola brala juz ten stedyd w styczniu .Teoretycznie jest jednym z najlpeszych na rynku, bardzo bezpieczny dla dziecka, ale to jednak steryd poza tym niestety ale po uplywie dwoch miesiecy widze jak Oli urosl brzuchol

Nie potrafie odmowic jej jedzenia skoro ma ochote, zreszta watpie zeby jakakkolwiek matka potrafila ale niestety widze, ze ma tendencje do tycia po tym sterydzie. W razie braku poprawy - kolejny drenaz :\ pytam sie tylko ile tak mozna, to bedzie juz jej trzeci z kolei. Ile razy cholera ma miec robione cos co pomaga jej krotkotrwale bo innej metody nie ma...
mam nadzieje, ze uda mi sie porozmawiac z dr jutro, wypytam sie jejwszystko co i jak.
Swoja droga chcemy Olcie zapisac na cos ale zastanawiam sie na co. Basen odpada, bo nie moze moczyc uszek, wiec mysle nad tancem albo aerobikiem dla dzieci, bo na wzgledzie mam po prostu to, zeby zaczela sie ruszac, bo szkoda jej zdrowia.