reklama

Staraczki luty 2013

Natka u nas jest daleko szpital wiec z tego co wczoraj mowila to transportowali by mnie w trakcie porodu..

Leze biore nospe magnez i czekam.. wczoraj troche krwi bylo.. ale skurcze juz rzadziej.
 
reklama
W trakcie porodu? Tylko niech wezmą pod uwagę że Ty w sumie szybko rodzisz. Żebyście w razie czego zdążyli.

U mnie znowu to samo co wczoraj. Ale znowu takie krótko trzymające te skurcze... nadal nieregularne choć chwilami nawet co 6 min a potem np. 15 min nic. I plecy mnie bolą. Kurde, jak się nie uspokoi to ja chyba do jutra nie będę czekać tylko dziś podjadę na to ktg. Niech sprawdzą co i jak.
 
Natka wlasnie dla tego chodze w stresie.. bo przeciez mozemy nia zdazyc.. ale oczywiscie ja panikuje.. szczerze wolalabym nawet lezec do rozwiazania w szpitalu tam gdzie bezpiecznie dla malej niz czekac w domu i sie zastanawiac czy te skurcze sa juz mpcne porodowe czy jeszcze nie . Eh
Jak sie martwisz to jedz na ktg.

Ja mimo nospy i magnezu mam skurcze co 6 minut. Eh
 
Natka ja nawet nie wiem gdzie ten szpital.. albo perth albo aberdeen..to jest jakies 2-3 godziny drogi.. jak mam jechac i maja mnie nie przyjac to bez sensu.. to nie polska ze zostawiaja na obserwacji ;/
 
Natka wejdz na sieprpniowki.. loveboiled ma skurcze regularne bolesne mega j ja do domu wyslali.. ma wrocic jak skurcze beda 3 w ciagu 10 minut... masakra..to cale uk.. maja w doopie wszystko..
 
akuku dziwny ten system... naprawdę... a u Ciebie jak, uspokoiło się coś?

kasiol u mnie w sumie lipa. ewidentnie nie mam dziś humoru. brak mi sił, chęci do czegokolwiek. chciałabym żeby mała była już bezpiecznie po drugiej stronie brzucha. bo z każdym dniem coraz bardziej się boję że coś złego się stanie. dziś z tych nerwów i tego, że ciągle ryczę dodatkowo cukier mi skacze więc też do bani. czekam do wieczora żeby jechać na to ktg ale jakoś i na to nie mam już ochoty. Dwa dni mnie skurcze w sumie męczyły dosyć mocno i tak jak przypuszczałam-jak przyjdzie dzień ktg to jest cisza więc pewnie i tak nic nie wyjdzie.
gdyby istniało coś takiego jak depresja przedporodowa to bym powiedziała, że ją mam ;)
 
reklama
natka nie łam się, to kwestia paru dni na pewno, skoro mała nisko, napiera i już od dawna skracała się szyjka, a to ze coś już się dzieje to daje nadzieje na szybki poród! daj znać jak na ktg:) będzie dobrze!:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry