reklama

Staraczki luty 2013

Dzien doberek babeczki:-)

Ja dzis juz od 5 nie spie brzuch mnie boli ale teraz to ja nie wiem czy przed ta wizyta czy ze strachu?:confused:
Nuuuska ja niestety nie pracuje,a szkoda bo od kilku miesiecy siedze na bezrobociu i nic nie moge znalezc...masakra jakas...z jednej wyplaty ciezko ciaganac wszystko,ale jakos trzeba sobie radzic. Mam nadzieje ze lekarz bedzie mial dla mnie dobre wiesci. Wczoraj znowu sie przytylalismy:-p Mam nadzieje ze trafia zolnierzyki do celu. I powiem wam tak ze z zewnatrz tego plodnego sluzu nie widzie ale w srodku czuje sie taka mokra i sliska,takie strasznie dziwne uczucie:-D:szok:
 
reklama
Dzien doberek babeczki:-)

Ja dzis juz od 5 nie spie brzuch mnie boli ale teraz to ja nie wiem czy przed ta wizyta czy ze strachu?:confused:
Nuuuska ja niestety nie pracuje,a szkoda bo od kilku miesiecy siedze na bezrobociu i nic nie moge znalezc...masakra jakas...z jednej wyplaty ciezko ciaganac wszystko,ale jakos trzeba sobie radzic. Mam nadzieje ze lekarz bedzie mial dla mnie dobre wiesci. Wczoraj znowu sie przytylalismy:-p Mam nadzieje ze trafia zolnierzyki do celu. I powiem wam tak ze z zewnatrz tego plodnego sluzu nie widzie ale w srodku czuje sie taka mokra i sliska,takie strasznie dziwne uczucie:-D:szok:

hehe tez się wczoraj przytulaliśmy. Rano wstałam i mimo, ze po się wykapalam, cos zaczelo cieknac mi jeszcze po nogach :-D A w srodku to mam to co Ty patuSka :szok:
Co do pracy, to masz racje, z jednej wyplaty ciężko ciagnac, ja długo szukałam pracy, ale od 1,5 roku tam pracuje, praca jak praca, choć jest to jedno z tych miejsc, w których ludzi traktuje się jak roboli, w dodatku mało wartych. Czasem niedobrze mi się robi już, ale ciesze się ze mam prace, choć powiem Ci,ze coraz częściej zastanawiam się co będzie jak oznajmnie ze jestem w ciąży...wiadomo, prawnie zwolnic mnie nie może, ale powiedzmy szczerze - jak jakies gnoj się uprze, i tak znajdzie sposób, żeby zwolnic z pracy. Choc trzeba sobie uswiadomic, ze zrobilby to bezprawnie.A może nie będzie tak zle...:confused:zobaczymy

90_natka w tej chwili jest 4 cykl, wiec stosunkowo nie tak długo, ale co poradzić jak glowa ciagle przeszkadza zamiast pomagać.Ja nie mogę wypowiedzieć się na temat nieregularnych @ bo anty brałam przez 8 lat :-(Teraz po odstawieniu mam cykle o dziwo regularne co 28dni, ale jak długo tego nie wiem. A co mowi gin? Bo u Was trafienie w "ten" moment jest jeszcze trudniejsze.
 
hehe tez się wczoraj przytulaliśmy. Rano wstałam i mimo, ze po się wykapalam, cos zaczelo cieknac mi jeszcze po nogach :-D A w srodku to mam to co Ty patuSka :szok:
Co do pracy, to masz racje, z jednej wyplaty ciężko ciagnac, ja długo szukałam pracy, ale od 1,5 roku tam pracuje, praca jak praca, choć jest to jedno z tych miejsc, w których ludzi traktuje się jak roboli, w dodatku mało wartych. Czasem niedobrze mi się robi już, ale ciesze się ze mam prace, choć powiem Ci,ze coraz częściej zastanawiam się co będzie jak oznajmnie ze jestem w ciąży...wiadomo, prawnie zwolnic mnie nie może, ale powiedzmy szczerze - jak jakies gnoj się uprze, i tak znajdzie sposób, żeby zwolnic z pracy. Choc trzeba sobie uswiadomic, ze zrobilby to bezprawnie.A może nie będzie tak zle...:confused:zobaczymy

90_natka w tej chwili jest 4 cykl, wiec stosunkowo nie tak długo, ale co poradzić jak glowa ciagle przeszkadza zamiast pomagać.Ja nie mogę wypowiedzieć się na temat nieregularnych @ bo anty brałam przez 8 lat :-(Teraz po odstawieniu mam cykle o dziwo regularne co 28dni, ale jak długo tego nie wiem. A co mowi gin? Bo u Was trafienie w "ten" moment jest jeszcze trudniejsze.


Akurat mi tam nic nie lecialo ale czuje sie taka sliska:P Moja mama mowila mi ze ona nigdy tam sluzu niemiala typowego bialka kurzego a zaszla w ciaze i to nie jedna bo jest nas 6 :szok:

Co do pracy to ja od dwana zauwazylam, bynajmniej w okolicy ktorej mieszkam ze jak nie masz znajomosci to pracy nie dostaniesz,stazu tez nie tak jak np w moim przypadku... A jak zajde w ciaze to nie bede przeciez szukac pracy,chociaz jakbym teraz nawet poszla do pracy a za miesiac by sie okazalo ze jestem w ciazy to co by pomyslal ten pracodawc??? Ledwo prace zaczela a juz w ciazy:angry: hmmmmmmmm
 
Witam dziewczynki porannie:)
Z samego rana mnie pocieszyłyście- śluzu u siebie nie widzę prakaktyczie przez cały cykl. Przed pierwszą ciążą bez problemu poznawałam kiedy jest owulacja po śluzie właśnie. A teraz odczuwam ból (.)(.) i podbrzusza na owulację- tego wcześniej nie było- ale za to śluzu brak. Bałam się, bo myślałam, że to oznacza, że i owulacji brak.
Cykle wcześniej były 32 dniowe, a teraz przewidzieć kiedy będzie następna @ to jak trafić w totka. Najdłuższy miał ponad 70 dni. Te ostatnie były przerywane krwawieniem okołoowulacyjnym co mnie miliło na początku. Teraz się zapowiada pierwszy normalny cykl:)

Na codzień siedzę w domu z moim małym rozrabiakom. Pracy poszukam po kolejnym dzidziusiu. O ile się uda...
 
90_natka w tej chwili jest 4 cykl, wiec stosunkowo nie tak długo, ale co poradzić jak glowa ciagle przeszkadza zamiast pomagać.Ja nie mogę wypowiedzieć się na temat nieregularnych @ bo anty brałam przez 8 lat :-(Teraz po odstawieniu mam cykle o dziwo regularne co 28dni, ale jak długo tego nie wiem. A co mowi gin? Bo u Was trafienie w "ten" moment jest jeszcze trudniejsze.

No to fajnie chociaż, że po odstawieniu Ci te cykle tak regularnie co 28 dni zostały, przynajmniej mniej więcej wiesz czego i kiedy się spodziewać :)
A z tym, że głowa przeszkadza to rzeczywiście fakt... Zresztą wiadomo jak to często jest - jak się w końcu człowiek wyluzuje to nagle bęc i okazuje się, że fasolka się pojawia. Ale niełatwo tak po prostu wyluzować...
U nas to tak naprawdę dopiero pierwszy "normalny" cykl starań, wcześniej to raczej tylko od czasu do czasu zdarzało nam się "zaszaleć" bo pomyśleliśmy, że jak coś z tego będzie to fajnie, a jak nie to nie. Także pierwszy cykl, więc w sumie dopiero początek starań.. gin mówi, że na razie nie widzi powodu do niepokoju - poza nieregularnymi cyklami właściwie nic mi nie dolega, a w najbliższej rodzinie raczej nie pojawiały się problemy z zajściem w ciążę. Poza tym stwierdził, że skoki temperatury mam więc prawdopodobnie co najmniej jeden jajnik działa w porządku więc trzeba próbować. Jak za parę cykli nie wyjdzie to wtedy będziemy szukać przyczyny. Tylko jak sobie pomyślę, że te moje "kilka cykli" może przez ich długość trwać 2 razy dłużej niż u "przeciętnej kobiety" to czasem aż mi się wszystkiego odechciewa :(

paulinka88 znam ten ból długich i nieregularnych cykli :( mam nadzieję, że szybko Ci się wszystko na nowo ureguluje :)
 
Ostatnia edycja:
Hejjja:)
o jak fajnie , ze dziś piątek:):):):)
dziewczyny ja rzadko zauważam taki sluz typowo płodny-choc w tym miesiącu dwa razy sie zastanawiałam czy to jest ten- bo ciągnął się ale nie tak mega mega:)ale nadzieje mam, że to ten na który czekam, oby oby się udało:)zazdroszcze wam tych wizytek z podglądaniem pęcherzyka:) ja chodze na kase chorych do lekarza a tam to pewnie by i zrobili ale po 2 latach nieudanych starań...a że został mi ostatni miesiąc płacenia raty kredytu studenckiego to może zaszaleje na prywatną wizyte się wybiore jak znów nic nie wyjdzie z tego:( co do pracy i ciąży. Przy pierwszej ciąży byłam na stażu z pup, później dostałam umowe -obiecaną - na 3 miesiące. Jak ją podpisywałam byłam w 9 tygodniu ciąży. Planowałam pracować tak długo jak starczy mi sił, niestety jedna pani-odziwo matka dwóch maluszków bardzo mnie atakowała, przez co na samą myśl o pracy brzuch mnie bolał z nerwów i odpuściłam poszłam na L4, na szczęscie jak mała miała 8 miesięcy znalazłam prace w swojej miejscowości-tu nastawienie jest bardzo pozytywne do mam i do ciężarnych, mimo że nie jest to duża firma mamy kilka ciąż w roku:) każde dziecko jest przyjmowane z entuzjazmem, a szefostwo samo sugeruje-że jedno dziecko to stanowczo za mało:) a gadanie , że to jakieś obciązenie dla pracodawcy to bzdura, za L4 płaci pracodawca tylko przez 33 dni a dalej to już zus wypłaca...
 
Hejjja:)
o jak fajnie , ze dziś piątek:):):):)
dziewczyny ja rzadko zauważam taki sluz typowo płodny-choc w tym miesiącu dwa razy sie zastanawiałam czy to jest ten- bo ciągnął się ale nie tak mega mega:)ale nadzieje mam, że to ten na który czekam, oby oby się udało:)zazdroszcze wam tych wizytek z podglądaniem pęcherzyka:) ja chodze na kase chorych do lekarza a tam to pewnie by i zrobili ale po 2 latach nieudanych starań...a że został mi ostatni miesiąc płacenia raty kredytu studenckiego to może zaszaleje na prywatną wizyte się wybiore jak znów nic nie wyjdzie z tego:( co do pracy i ciąży. Przy pierwszej ciąży byłam na stażu z pup, później dostałam umowe -obiecaną - na 3 miesiące. Jak ją podpisywałam byłam w 9 tygodniu ciąży. Planowałam pracować tak długo jak starczy mi sił, niestety jedna pani-odziwo matka dwóch maluszków bardzo mnie atakowała, przez co na samą myśl o pracy brzuch mnie bolał z nerwów i odpuściłam poszłam na L4, na szczęscie jak mała miała 8 miesięcy znalazłam prace w swojej miejscowości-tu nastawienie jest bardzo pozytywne do mam i do ciężarnych, mimo że nie jest to duża firma mamy kilka ciąż w roku:) każde dziecko jest przyjmowane z entuzjazmem, a szefostwo samo sugeruje-że jedno dziecko to stanowczo za mało:) a gadanie , że to jakieś obciązenie dla pracodawcy to bzdura, za L4 płaci pracodawca tylko przez 33 dni a dalej to już zus wypłaca...


Ja chodze na NFZ sie lecze powiem Ci ze w tej kwestii nie zauwazylam niczego innego niz prywatnie oprocz tego ze nie place za kazda wizyte z monitem 70 zl:) Chodze co tydzien na monitoring na NFZ fakt,dopiero po roku staran,ale w prywatnym gabinecie tez zaczyna sie diagnostyke po roku...Ja mam bardzo fajnego ginekologa,zawsze sobie pogawedzimy moze nawet dlatego ze nazywisko mamy identyczne i zawsze mowi ze bardzo poczciwi ludzie je nosza:-D:-D:-D:-D:-D :-Dzawsze wtedy atmosfera sie poprawia i sie tak nie krepuje rozbieraniem czy rozkladaniem nog:baffled:
 
Dziewczyny lece szykowac obiadek,i przed 14 do ginka. Trzymjacie kciukasy:tak: Odezwe sie z wiadomosciami po powrocie;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry