reklama

Staraczki luty 2013

Nuska ja jakbym miala miec dowod na 5 lat a na tyle jest, a paszport na 10 to I tak wzielabym dowod a to dla tego ze dzieci sie zmieniaja I potem I tak kaza wymieniac bo nie mozna rozpoznac dziecka.
ja paszporty bede robic dopiero jak bedziemy chcieli.jechac gdzies z poza uni :-)

Patuska ja w zadnej ciazy nie mialam plamienia implantacyjnego, nie kazdy to ma I nie w kazdej ciazy, wiec jak u mnie sie okaze ze to ciaza to bede wiedziala kiedy doszlo do implantacji :-)
Ale plamienke takie moze byc z roznych innych powodow wiec sie nie napalam tymbardziej ze boli mnie brzuch plecy jak na @ :-(
Troche mnie to zdolowalo...
Ale co tam trzeba znalesc pozytyw :-)
Moze urodze w nowym roku... Bo na swieta bym nie chciala.

No wiec zobaczymy jak to bedzie.
 
reklama
paulinka88 betka na pewno by już wyszla :) Ale do piątku już nie daleko :sorry2:

Akuku ja w sumie chciałabym na Swieta. Na pewno bardziej niż w listopadzie.To zimny miesiąc,jakos nie widzi mi się brrr...ale Ole urodziłam w październiku, wiec w sumie mala roznica.Och zresztą najważniejsze to chyba na prawde to,żeby Nam wszystkim udało się zajść, a miesiąc, plec to chyba będzie już potem najmniej istotne :happy2:
 
betke mogla bym zrobic ale musialbym jechac do najblizeszego miasta (30km) :szok: a ze mezul do pracy to jestem bez auta:no:
No co z poczekam do tego piatku,tyle juz czekam to co mi tam...
 
Patu$ka zgadzam się, że jeszcze może być za wcześnie i test mógł wyjść przez to negatywny. Także głowa do góry i byle do piątku! :)

Nuuuśka mi listopad jak najbardziej by odpowiadał, zresztą to właśnie w listopadzie brałam ślub, więc ten miesiąc jest dla mnie jak najbardziej ok :) ale tak jak mówisz, oby tylko udało się zajść i dzidzia była zdrowa, reszta jest mniej ważna :)
 
Zgadzam sie z wami,miesiac urodzin malenstwa bez znaczenia,ale jakby mozna bylo sobie w naszym przypadku wybrac to kazdy miesiac byle nie lato (lipiec,sierpien) najgoretszy okres a ty z maluszkiem musiasz przez conajmniej meisac w domu byc,maly wiatr i moze szacugowac piersi albo maluszka. A zima i tak zimno wiec w ciepelku ten najgorszy czas mozna spedzic zawsze do wiosny sie odchowa maluszka:-)
 
Ja urodzilam synka w lipcu I dobrze wspominam :-)
A drugi w lutym I tez dobrze bylo. A ja nie siedze w domu po porodzie... Ze szpitala wyszlam w dniu porodu ( w uk tak jest jak nie ma zadnych problemow) I tutaj sie wychodzi na spacery od urodzenia I ja tak robilam :-) wystarczy siebie I dziecko dobrze ubrac :-)
 
WoW! Fakt kazdy jest inny ale ja to bym sie chyba bala z takim maluszkiem od razu wyjsc. Wiadomo hartowanie to podstawa dziecko lepiej sie chowa bywa zdrowsze i w ogole...
 
Moja kuzynka wychodziła z małą już tydzień po porodzie, oczywiście nie były to długie spacery ale były :) i było wszystko ok :) a urodziła na początku maja :) także wydaje mi się, że to raczej kwestia psychiki mamy :) bo faktycznie jak się dobrze ubierze siebie i maleństwo to raczej nic złego nie powinno się wydarzyć :) chociaż ja nie wiem czy ja bym wychodziła bo z natury jestem ostrożna :p ale zobaczymy jak to będzie jak doczekamy się już maluszka :)
 
No ja to jestem ostrozna :-) ale uwazam ze natura nas tak przygotowala jak powinna:-) ogolnie nawet jak sie jest chorym.(bez temperatury)lepiej wyjsc na dwor przewietrzyc dom niz kisic sie w zarazkach.

Moj Alex ur. W lipcu bylo ok. 25 stopni byl w samych bodziakach :-) I tylko sprawdzalam karczek czy mu nie.chlodno... Jak go przykrylam nawet zwykla pieluszka bylo mu za cieplo.
Dzieci sa w wozku osloniete buda od wiatru I najwazneijsze by sie nie spocic :-)
Mam kol. Ktota urodzila rowno ze mna roznica kilku dni... I dziecko bylo ubrane w body, spiochy sweterek przykryte kocem I nazuta od wozka...
Dziecko mialo potowki I caly czas plakalo...
A pozniej chora bo przeciez dziecko trzeba nakarmic, a jak przepocone a pozniej mama z wozka wyjmuje to zaraz choroby lapie.
Ja mam 2 synow wiec bede musiala wozic ich do szkoly przedszkola I nie ma ze boli :-) rodziny tu nie mam, ale pewnie moj m bedzie na tacierzynskim wiec ok2 tyg. Bedziemy spacerowac na powietrzu :-) a m bedzie.wozil starszaczki.
Ogolnie uwazam ze male dzieci sa bardzo odporne (musza byc ze wzgledu na srodowisko) no chyba ze wczesniaki.

A I moje dzieci nie nosza I nie nosily czapek... Tzn. Jeszcze kiedys zakladalam ale jak zobaczylam jak maja spocone glowki po sciagnieciu to przestalam,a teraz ewentualnie kapturek, maja cyrkulacje I sie nie poca.
Oczywiscie kazdy robi jak chce. Dodam tylko ze dzieci nie choruja (maja astme ale to z innego powodu) nigdy zadnego zapalenia ucha :-) a dla porownania kol. Corka zdejmie czapke.i zaraz zapalenie ucha ale to wlasnie przez przepocenie.
Ogolnie to ja ubieram dziecko tak jakbym siebie ubrala, w zime niemowlaka o jedna warstwe wiecej czyli np. Przykryje kocykiem.
Trzeba unikac przeciagow I skupisk duzej ilosci ludzi, co nie oznacza ze mama nie moze isc na zakupy albo robic to w pospiechu... Wszystko na spokojnie I bez wariacji :-)

A jeszcze ciekawostka moj m jak byl maly spal przy uchylonym oknie I sie zesikal I przymarzl do poscieli (tak tesciowa mowila) do 15 roku zycia nie mial nawet kataru.

dziewczyny trzymajcie kciuki za moje testowanko jutro :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Mój Mikołąj urodził się w połowie maja i tego samego dnia, którego wróciliśmy do domu byliśmy już na spacerze:) Ciepło było, więc nie trzeba było go tak mocno ubierać:) A był tak mały, że ludzie jak zaglądali do wózka to musieli go szukac:) Niecałe 2,5 kg wtedy ważył:) A fakt wolałabym grudzień:) Taki jakiś bardziej magiczny niż listopad. Chociaż w listopadzie brałam ślub:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry