patu$ eh mimo wszystko dobrze ze sie pojawila teraz jak musiala w ogole, te nerwy i niepokoj sa najgorsze
natka wlasnie wrocilam do domu. A wiec tak. Dzis 9dc wiec jeszcze za wczesnie u mnie na ocene czegokolwiek. Na obydwu jajnikach, po okolo 6 pecherzykow w fazie wzrostu, endometrium cieniutkie jak na razie

Jutro powiem dokladnie ile, bo zapomnialam z tego wszystkiego. Ale cienkie, za cienkie jak zawsze...zaczynamy z estrogenami. Dostalam ESTROFEM MIDE (mam nadzieje, ze nie przeinaczylam nazwy) , na jutro sprowadza mi go w aptece. Mam brac od jutra przez 7 dni po jednej tabletce, gin powiedziala ze ma nadzieje, ze on wspomoze to moje mizerne endometrium i bedziemy walczyc dalej. Za tydzien mam podejsc na kolejne usg. Pogadalam z Nia chwile, i to na prawde fajna kobieta. Powiedzialam jej ze glupio sie czuje ze ciagle zawracam jej glowe ( bo tak sie czuje ), ale ona na to, ze w ogole nie ma o czym mowic, ze musimy cos z tym zrobic, bedziemy probowac wszystkiego a jak juz wyczerpiemy wszystkie mozliwe mozliwosci, wtedy bedziemy rozwazac in vitro. Oczywiscie to jej slowa a nie moje, ale podbudowaly mnie, nie powiem zeby nie. Musi byc dobrze, nawet jesli teraz znowu sie nie uda, uda sie w koncu na pewno.A najwazniejsze ze mam monitoring, widze ze wszystko jest ok, pechole sa, pekaja, tylko to endometrium rzeczywiscie mizerne :/
A jak u Ciebie kochana ?