• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki luty 2013

reklama
natka jesli widzisz tam kochana cien to na pewno nie Twoje przywidzenia, temperatura jest tak wysoko, ze albo rzeczywiscie pozniej byla owulacja albo to na prawde fasolcia sie zagoscila u Ciebie :tak: o ktorej bedziesz dzis konczyc prace ?
 
Witam ;)

Paulinka, a ty spać nie możesz? ;)

Natka - ja bym bete powtórzyla. Serio.

Nuussska, Kasiol :baffled: poleciala widze temp..... :crazy::crazy::crazy:

**********

Cel na najblizsze dni: dotrwac do konca tygodnia ;) Bezstresowo i szybko. A potem tydzien wolnego. :-):-):-)

Wczoraj bylam z moja mama na zakupach, ale nie szło nam nic. Zamiast prezetów to kupilam sobie dwie bluzki i spodnie a moja mama ksiazke ;) To chyba przez pogode..... Szaro, buro i sennie. Do tego mgła i ani grama sniegu. Swieta podobno tez maja takie byc..... Z drugiej strony swieta bez sniegu = latwiej bedzie wszedzie dojechac.
 
Nuuuśka do 15 pracuję dzisiaj...
Ale ten cień wygląda naprawdę podobnie do tego co kiedyś już miałam na pepino :/ tamten chyba nawet był bardziej widoczny... A (.)(.) to mnie tak bolą że masakra, chyba @ nadchodzi :-(

Tysia naprawdę nie mam możliwości pójść na betę :/
 
Próbuje dodać foto z telefonu, może sie uda. Może cos zobaczycie, w każdym razie cień jest dalej...
 

Załączniki

  • DSC_0211.jpg
    DSC_0211.jpg
    6,3 KB · Wyświetleń: 53
Natka ja to jakiś kwadrat tam widze... Chyba mi na oczy coś padło...:)))) W każdym razie liczę na to, że środowy test nie pozostawi żadnych wątpliwości i będziemy Ci mogły gratulować:)
 
Kasiol ten dalej to jakby koniec tego kawałka testu na którym kreski się pojawiają :p nie wiem czy rozumiesz co mam na myśli :-) w każdym razie ciężko było zrobić tak zdjęcie żeby coś było widać :-)
A co do owu to ja już nie mam pojęcia kiedy ona była :-)

Paulinka za to kwadrat który widzisz to dla mnie wielka zagadka hehe :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry